Ogłoszenie


Drodzy Forumowicze - zdarza się, że nieraz w dziale forum pt "Pomoc" są podawane istotne dla Was informacje - zerkajcie do wątków tego tematu - to może sporo pomóc :).
Informacje nt. działania forum

Dziękujemy za obecność i udział na naszym forum! Prosimy o stosowanie się do regulaminu i uwag administratorów! Wynikają one zawsze z dobrej woli i dbałości o czytelność i przejrzystość forum dla dobra wszystkich użytkowników



- - - - > sklep o przyrodzie i dla miłośników przyrody - - - Rytmy Natury w Dolinie Baryczy DVD< - - - -

#21 2010-04-02 19:38:46

 paniusia

Użytkownik

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-05-31
Posty: 255

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Dzisiaj od ok. 17:50 do chwili obecnej (19:40) jajko nie jest ogrzewane przez naszą parę. Bociany zmieniają się, stoją na gnieździe, poprawiają ściółkę wokół jajka i przesuwają je, ale żaden nie siada. Jaka może być przyczyna tej sytuacji? I jakie konsekwencje - chociaż się domyślam, że z tego jajka już pisklaka nie będzie, ale może się mylę?

W tym samym czasie, kiedy pisałam ten post, odpowiedzi na moje pytanie udzieliła Eva w wątku "Co się dzieje w gnieździe".

Ostatnio edytowany przez paniusia (2010-04-02 19:41:22)

Offline

 

#22 2010-04-02 20:01:38

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Dla ułatwienia zacytuję tu fragment mojgo postu:

Dla tych, którzy niepokoją się o pierwsze jajo i o to czy jest ogrzewane chciałabym przypomnieć, to co piszemy każdego roku, tzn, że bociany zaczynają ogrzewać jaja od drugiego jajka. Stąd gdy obserwujemy potem klucie najczęściej widzimy klucie pierwszego i drugiego pisklaka w tym samym dniu (czyt. dla porównania w temacie o kluciu piskląt wątki z poprzednich lat).
Ale jak to w przyrodzie bywa, nie możemy nic powiedzieć "na pewno", po prostu trzeba obserwować co będzie dalej.

Cały wpis jest pod linkiem:  http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 487#p22487

Pozdrawiam
Eva Stets

paniusia napisał:

Dzisiaj od ok. 17:50 do chwili obecnej (19:40) jajko nie jest ogrzewane przez naszą parę. Bociany zmieniają się, stoją na gnieździe, poprawiają ściółkę wokół jajka i przesuwają je, ale żaden nie siada. Jaka może być przyczyna tej sytuacji? I jakie konsekwencje - chociaż się domyślam, że z tego jajka już pisklaka nie będzie, ale może się mylę?

W tym samym czasie, kiedy pisałam ten post, odpowiedzi na moje pytanie udzieliła Eva w wątku "Co się dzieje w gnieździe".

Offline

 

#23 2010-04-09 20:42:11

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1818

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Przyszło mi do głowy takie pytanie w momencie czekania na piąte jajo. Jak wyglada statystyka wypuszczenia  z gniazda 5 bocianków? Zaczęłam szukać, niezdarnie mi to idzie.
Pytanie moje brzmi tak: jaki jest procent wypuszczenia z gniazda w jednym legu pięciu bocianków?

Offline

 

#24 2010-04-09 22:23:47

kawia

Użytkownik

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2008-06-08
Posty: 1168

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

A  może w ogóle będą cztery? Samiczka jest dużo mniejsza od samca, może i młodsza? Czy to ma znaczenie - wielkość ptaka, różnica wielkości między samcem i samiczką? Bo jak wynika z informacji w watku Szóste jajo z ub. roku, najwięcej jest lęgów z czterema jajami.

Offline

 

#25 2010-04-09 22:35:08

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Nie możemy przewidzieć czy będą cztery jaja czy też pojawi się piąte. Według statystyk - pięć jaj bocianów jest powyżej średniej krajowej (czyt. także posta Pawła w wątku o szóstym jaju z 2008 roku: http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 7037#p7037).

Jednakże - dla przypomnienia z ubiegłego roku chciałybym podać, że najdłuższy czas oczekiwania pomiędzy zniesieniami w zeszłym roku był właśnie pomiędzy 4 a 5 jajem.
Było to 50 godzin i 6 minut.
Czy w tym roku będzie piąte...zobaczymy niebawem .

Nie wiem, ale nie sądzę, żeby różnica w wielkości miała wpływ na ilość jaj, tym bardziej, że samiec bociana jest zawsze (mniej lub więcej) większy od samicy. Z tego co wiemy, młodociane bociany nie kopulują przed uzyskaniem dojrzałości płciowej a jak już pisał Paweł, można przypuszczać, że samica to dojrzały i doświadczony ptak (czyt. post: http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 283#p22283).

Pozdrawiam
Eva Stets

kawia napisał:

A  może w ogóle będą cztery? Samiczka jest dużo mniejsza od samca, może i młodsza? Czy to ma znaczenie - wielkość ptaka, różnica wielkości między samcem i samiczką? Bo jak wynika z informacji w watku Szóste jajo z ub. roku, najwięcej jest lęgów z czterema jajami.

Offline

 

#26 2010-04-10 07:02:54

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Poszukałam i tyle, co mogę to odpowiem, cytując dr Piotra Indykiewicza z jego książki Bocian biały Ciconia ciconia (L.), 2004:

"... Z danych wieloletnich zgromadzonych w różnych krajach Europy wynika, że 71% par bocianów białych przystępujących do lęgów odchowuje co najmniej jedno pisklę, czyli odnosi sukces gniazdowy (Profus 1992).
W naszym kraju sukces lęgowy bocianów w ostatnich dziesięciu latach (1994-2002) mierzony liczbą piskląt przypadających na parę przystępującą do lęgu (JZa) - równał się średnio 2,28 piskląt. Jednak wnikliwa analiza tego wskaźnika w poszczególnych regionach i częściach kraju dowodzi znacznego jego zróżnicowania.
Najwięcej młodych ptaków opuszczało gniazdo (JZa>2,5) w pasie rozciągającym się pomiędzy Toruniem a Kaliszem oraz w części województwa mazowieckiego. Natomiast najmniejszy sukces lęgowy odnotowano w przypadku bocianów gnieżdżących się na południu kraju... (Guziak i Guziak 2003)...

...W latach 1998-1999 spośród wszystkich par lęgowych przystępujących do rozrodu na terenie naszego kraju jedno pisklę odchowało 19% par, dwa młode - 35% par, trzy młode - 38%, cztery młode - 14%, a pięć młodych - 2% badanych par lęgowych. O tym, że odchowanie sześciorga piskląt jest niezwykle rzadkim przypadkiem, niechaj świadczy fakt, że w tych samych dwóch latach na ok. 6 tys. skontrolowanych lęgów jedynie dwa z nich zakończyły się tak dużym sukcesem (Jakubiec i Szymoński 2000). Należy jednak podkreślić, że w poszczególnych rejonach kraju i w różnych latach wartości te mogą znacznie różnić się od średnich krajowych.

Tak np na Nizinie Północnopodlaskiej w 1995 r. jedno młode odchowało 14,5% par bocianów, dwa młode - 40,8% par, trzy młode - 35,7% par, cztery młode - 8,2%, a piątkę piskląt odchowało jedynie 0.8% par lęgowych (Pugacewicz 2000). Z kolei w Wielkopolsce spośród 9,2 tys. analizowanych par lęgowych jedno pisklę odchowało 8% par, dwa młode - 37%, trzy młode - 38%, cztery młode -15%, a pięć młodych 2% par (Jakubiec i Szymoński 2000). Natomiast na podstawie wyników uzyskanych podczas ostatniego cenzusu bociana w województwie bydgoskim stwierdzono, że podobnie jak w Wielkopolsce, najczęściej bociany odchowywały dwójkę i trójkę piskląt (odpowiednio: 40,0% i 39,7%). Natomiast jedno młode - odchowało 7,1% par lęgowych, cztery młode - 12,5% par, a piątkę młodych - zaledwie 5 par, tj. 0,7% par lęgowych (Indykiewicz i in. 1998)...."

Mam nadzięję, że chociaż po części naświetliłam tym cytatem jak to może wyglądać.

Dodam także to, co napisał Paweł w innym wątku, że "...reguła u bocianów jest taka, że im wcześniejszy lęg, tym bardziej udany i liczniejszy"
(czyt. cały post: http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 463#p22463).

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP


magdag napisał:

Przyszło mi do głowy takie pytanie w momencie czekania na piąte jajo. Jak wyglada statystyka wypuszczenia  z gniazda 5 bocianków? Zaczęłam szukać, niezdarnie mi to idzie.
Pytanie moje brzmi tak: jaki jest procent wypuszczenia z gniazda w jednym legu pięciu bocianków?

Offline

 

#27 2010-04-10 08:54:35

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1818

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Dziękuję, za wyczerpującą odpowiedź. Czyli jest szansa na bardzo duży sukces.

Jeszcze myślę sobie tak: zdrowa, silna para rodziców, poprawione gniazdo i bezpieczne (wiem, że waży kilka ton), wspaniały dołek.
I tu nie jestem pewna, czy bociany zawsze robiły takie świetne dołki, czy to sprawa lepszej i lepiej ustawionej kamery, dobre żerowiska.

Offline

 

#28 2010-04-24 12:48:42

anubis60

Użytkownik

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2009-04-15
Posty: 184

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Eva Stets napisał:

Dodam także to, co napisał Paweł w innym wątku, że "...reguła u bocianów jest taka, że im wcześniejszy lęg, tym bardziej udany i liczniejszy"

Witam,
a jaki ma wpływ na młode pisklęta temperatura? Wcześniejszy lęg, to większy chłód. Wiadomo, że zimni ogrodnicy i niejaka Zofia jeszcze 15 maja potrafią solidnie nas przymrozić. Biorąc poprawkę na ciężką i długą zimę oraz to, że wiosna cały czas nas nie rozpieszcza możemy spodziewać się poważnego ochłodzenia (oby nie). Jak w takich warunkach dają sobie radę pisklaki? Grzejniki w postaci rodziców są wystarczające? Wydawać by się mogło, że wczesny lęg, to raczej problem zarówno dla jajek jak i młodych.

Pozdrawiam
Andrzej

Offline

 

#29 2010-04-24 13:50:59

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Witam!

Jest tak jak pisałem w poście cyt. przez Evę: wcześniejsze (nawet bardzo wczesne, z końca marca) lęgi mają większy sukces, to udowodnione przez wiele badań w Polsce (również PwG OTOP w powiecie ostrowskim) i zagranicą, gł. w Niemczech.

Rodzice skutecznie ogrzewają jaja przez cały kwiecień, gdzie często jest naprawdę zimno. Więc tym bardziej skutecznie ogrzewają pisklęta w maju, choć oczywiście wymaga to większego nakładu energii. Nigdy nie spotkałem się (ani u nas, ani w literaturze) z przypadkiem porzucenia piskląt, bo było za zimno na dworze.

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
PwG OTOP
www.pwg.otop.org.pl
www.bociany.ec.pl

anubis60 napisał:

Eva Stets napisał:

Dodam także to, co napisał Paweł w innym wątku, że "...reguła u bocianów jest taka, że im wcześniejszy lęg, tym bardziej udany i liczniejszy"

Witam,
a jaki ma wpływ na młode pisklęta temperatura? Wcześniejszy lęg, to większy chłód. Wiadomo, że zimni ogrodnicy i niejaka Zofia jeszcze 15 maja potrafią solidnie nas przymrozić. Biorąc poprawkę na ciężką i długą zimę oraz to, że wiosna cały czas nas nie rozpieszcza możemy spodziewać się poważnego ochłodzenia (oby nie). Jak w takich warunkach dają sobie radę pisklaki? Grzejniki w postaci rodziców są wystarczające? Wydawać by się mogło, że wczesny lęg, to raczej problem zarówno dla jajek jak i młodych.

Pozdrawiam
Andrzej

Offline

 

#30 2010-05-09 21:28:24

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Witam!

Post niżej zamieściłam w wątku poświęconym na klucie piątego pisklaka. Ponieważ myślę, że wielu z Was zastanawia się nad tym czy piąty pisklak się wykluje czy nie, umieszczam  ten post także w pytaniach-odpowiedziach. Oczywiście nie jest to pełna odpowiedź (bo takiej w tej chwili dać nie można) - jest to tylko porównanie klucia do obserwacji z poprzednich sezonów.

Nie można wykluczyć jeszcze, że nie będzie piątego pisklaka.  Parę dni temu w temacie pt "O projekcie" podałam  dwa zdjęcia z danymi klucia z poprzednich lat *
(http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 982#p23982).

Łatwo tam można zobaczyć, że w np latach 2006 i 2009 tak czwarty jak i piąty pisklak nie kluł się w odstępie jednego dnia, ale dwóch dni. Tzn:

- pierwsze dwa kluły się tego samego dnia (w odstępie kilku godzin)
- trzecie pisklę kluło się następnego dnia po dwóch pierwszych
- czwarty pisklak kluł się dwa dni po trzeciem
- piąty kluł się dwa dni po czwartym **

Oczywiście to nie jest "zasada", ale  warto zwrócić uwagę, że w tym czasie również młode były karmione (a więc dwa ostatnie jaja bywały odsłonięte) i trwało to więcej dni niż teraz. Tak więc nie przyjęłabym twierdzenia, że to może być powodem, że piąty pisklak się nie wykluje. Pewności, że się wykluje też mieć nie możemy (np jajo może być niezapłodnione) .... po prostu trzeba czekać i nie jestem pewna czy tylko do jutra, czy też 2-3 dni więcej.

Na koniec jeszcze dodam, że jeżeli jajo, które jest obecnie w gnieździe jest piątym złożonym jajem (a wg dat klucia na to wygląda), to jest ono dopiero w 30 dniu od daty jego zniesienia. Tak więc biorąc pod uwagę dni klucia bocianów może być na to jeszcze za wczeście (a ślady jakie my sami chcemy widzieć na jaju jako oznaki klucia mogą być po prostu zabrudzeniem jaja). Trzeba poczekać i obserwować, co będzie dalej.

życzę ciekawych obserwacji
Eva Stets

*   W 2007 roku było jeszcze inaczej (widać to w danych wspomnianego postu) - wówczas złożone było 5 jaj, ale wykluły się tylko 3 młode
**  Z kolei w 2008 roku wykluły się wszystkie pisklęta z 5 złożonych jaj, ale wówczas kluły się one jeszcze inaczej (tak więc "zasady nie ma")

Koziorożec napisał:

IMHO 5-go pisklaka juz nie będzie.
5 jajko ciągle jest wietrzone... bo trzeba karmić bocianiątka.
Ale ja się nie znam

Offline

 

#31 2010-05-12 04:41:26

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Witam!

Z racji, że na pewno w tych dniach będziemy się zastanawiać na losem najmłodszego bocianka, a nie pozostaje nam nic więcej, jak mocno za niego trzymać kciuki...cytuję niżej mój post, jaki zamieściłam w temacie pt "Co się dzieje w gnieździe" (http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 304#p24304).
Mój wpis nawiązuje właśnie do tego tematu i wpisów z tego wątka, więc myślę, że chociaż w części może być odpowiedzią na ewentualne dalsze pytania:

12 maja 2010

Witam!

Niżej cytuję dwa posty (anubis60, z godz.9:41, na str. 10 i post Floyd z tej strony, podany trochę wyżej). Prawda jest taka, że zdaję sobie sprawę z tego, że wielu z nas zadje sobie teraz to samo pytanie..."jaki będzie los najmłodszego pisklaka?" i podświadomie boimy się to napisać inaczej: "czy mały przeżyje?".

Faktem jest, że różnica między najmłodszym pisklęciem a dwoma pierwszymi jest 5 dni (pierwsze wyklute 6 maja, ostatni 11 maja). Tyle dni różnicy było z zasady w poprzednich latch (można to porównać w moim poście z foto i z  danymi o kluciach w latach poprzednich, w temacie pt "O projekcie").
Wiemy (nie tylko na podstawie obserwacji z naszego gniazda (ale ogólnych danych), że odchowanie 5 (nawet 4) piskląt nie jest łatwe i nie zdarza się tak często. Wiemy też, że bywają przypadki, gdy parze bocianów udało się odchować pięć piskląt (dla jednego z takich przykładów podam znaną mi wieś Vafejka w Grecji, gdzie np w 2008 roku, na 9 zajętych gniazd aż 4 z nich odchowały po 5 młodych). Podany przykład nie jest ewenementem, to się zdarza, ale nie tak często.
To wiemy, takie są i inne przykłady i to mówią są statystyki.

Wiele zależy od ilości pokarmu dostarczanego przez dorosłe i od tego czy pokarm ten rodzice mogą dostarczyć łatwo (w rejonie Przygodzic mogą). Wiele zależy od kondycji i energii samego pisklaka. Jak będzie z naszym piątym przewidzieć nie da rady.
Obserwowałam jego klucie. Był to jedyny pisklak, który tak energicznie i szybko (i sam) wyszedł ze skorupki. Jest ruchliwy, żywotny, ma szansę, ale pewności na to nie ma. Trzymajmy za niego kciuki. Resztę pokaże czas i nasze obserwacje.

Więcej na temat o odchowaniu 5 piskląt i ogólnie szansach piątego pisklęcia można przeczytać w temacie pt "Bociany: pytania-odpowiedzi" - wątek pt "Wykluwalność jaj i lęgi bocianów", w odpowiedziach Pawła, np:
- 14 V 2008: http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 8047#p8047
- 26 V 2009: http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 541#p15541

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP

anubis60 napisał:

Witam

Zastanawiam się jaki będzie los piątaszka. Czy będzie dzielnie stawiał czoła w walce o pokarm, czy, niestety, będziemy obserwować takie przykre sceny jak w ubiegłym roku.

Floyd napisał:

Potwierdzam obserwację Iganki... Najmłodszy bociuś nie może dopchać się do jedzenia... Przypomina mi to coś bardzo przykrego z ubiegłych lat - obym był złym prorokiem... tfu, tfu, tfu i odpukuję w niemalowane... ale patrzeć hadko, patrzeć hadko, patrzeć hadko

Offline

 

#32 2010-05-13 20:53:38

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1818

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Mam pytanie o zapasowego bocianka. Czy to nie jest tak u ptaków, ze musząc wydać nowy lęg , żeby populacja trwała  zawsze mają takiego bocianka coby w razie śmierci jednego z nich zastąpił go. Jeżeli bocianki są mocne i sprawne to 3 czy 4 mają dużą szansę, że rodzice ich wykarmią. Nie lubiłam tego piątego jaja, wiedziałam, że bocianek będzie bez szans. To dlaczego składają tyle jaj? Może to zawsze jest ten zapasowy bocianek?

Ostatnio edytowany przez magdag (2010-05-13 20:57:52)

Offline

 

#33 2010-05-13 21:16:48

Floyd

Użytkownik

Zarejestrowany: 2007-04-11
Posty: 92

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Uważam, że Piątaszek nie był bez szans. Pomimo naszych obaw udawało mu się dostawać do jedzenia. Był bardzo dzielny. Moim zdaniem miał jeno pecha w postaci wyjątkowo paskudnej aury - zimnej i mokrej.

Offline

 

#34 2010-05-14 00:19:04

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Zgadzam się z Floydem. Natura jest mądra. Gdyby piąte piskle było "bez szans', to po co byłby wysiłek energetyczny rodziców - składanie jaja, ogrzewanie ponad miesiac, karmienie i ogrzewanie pisklęcia?

Co roku tylko kilka % par bocianich wyprowadza 5 młodych (w powiecie ostrowskim do 3 z ok. 100 par), ale udaje się to jak widać. Udaje się to, gdy następuje korzystny splot warunków:
- ogólnych: mokra wiosna (gwarantuje zasobnośc pokarmu, np. płazów), ciepły okres pisklęcy, duża ilość norników w danym sezonie (tzw. "rok mysi", norniki są bardzo ważnym pokarmem  nie tylko dla bocianów białych, ale i dla niektórych ptaków szponiastych i sów), brak upałów i susz;
- specyficzne dla danego gniazda: m.in. duże doświadczenie pary (przychodzi z wiekiem), lokalizacja żerowisk w pobliżu gniazda, brak ataków innych bocianów i chorób piskląt.

Rację ma i częściowo wcześniej Magdag: piąty (lub czwarty w mniejszych legach) pisklak bociani ma niejako „rezerwowy“ charakter: ma szanse na przeżycie albo przy takich bardzo sprzyjących warunkach, albo gdy np. któreś z rodzeństwa zginie (choroba, wypadek).

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
PwG OTOP
www.pwg.otop.org.pl
www.bociany.ec.pl

Offline

 

#35 2010-05-14 01:44:12

sve

Moderator

Skąd: Pardubice - Czechy
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 810
WWW

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Paweł T. Dolata napisał:

Zgadzam się z Floydem. Natura jest mądra. Gdyby piąte piskle było "bez szans', to po co byłby wysiłek energetyczny rodziców - składanie jaja, ogrzewanie ponad miesiac, karmienie i ogrzewanie pisklęcia?

Co roku tylko kilka % par bocianich wyprowadza 5 młodych (w powiecie ostrowskim do 3 z ok. 100 par), ale udaje się to jak widać. Udaje się to, gdy następuje korzystny splot warunków

Paweł pewnie wie o takich przypadkach - w Czechach mieliśmy kilkakrotnie nawet 6 wychowanych młodych! Oczywiście to są bardzo rzadkie przypadki, ale są
Svě


Popatrzcie na kruki: nie sieją ani nie zbierają czasu żniwa; nie mają piwnic ani spichlerzy, a jednak Bóg je żywi.
(Lk 12,24)

Offline

 

#36 2010-05-20 21:13:05

Floyd

Użytkownik

Zarejestrowany: 2007-04-11
Posty: 92

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Cytuję wypowiedź blogera z Salonu 24 o nicku jalens, ktory wypowiada się nt. ewentualnego drugiego lęgu przygodzickich bocianów i który kwestionuje tezę, że drugi lęg byłby czymś niepożądanym:

"W stajniach, stodołach, szopach na Podlasiu i Mazurach co roku zimują dziesiątki, jeśli nie setki boćków z 2. lęgu. Większość jednak dorasta do przelotów - choćby dlatego, że ostatnie mogą się spokojnie odbyć nawet w 3 dekadzie września, czyli niemal miesiąc po gremialnym sejmikowaniu. Dorastanie, wzmacnianie mięśni oraz "nauki" polowania są szybsze na letniej diecie aniżeli na wiosennej. Trudniej o żabę, ale łatwiej 0 kijankę (zresztą boćki wcale nie przepadają za płazami), a podstawę menu będą stanowiły gryzonie po kilku miotach, wielka obfitość owadów, jaszczurki, zaskrońce... A także kolejne lęgi ptaków śpiewających."

Ciekawy jestem Waszego zdania na temat tej zacytowanej opinii... Czy rzeczywiście drugiego lęgu o tej porze należy się obawiać ?

Offline

 

#37 2010-05-21 03:39:39

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Tak, trzeba by się obawiać drugiego lęgu. Podam tu "zwykłe" obliczenia, które wynikają chociażby z tego, co możemy znaleźć na forum w podsumowaniach, jakie robiłam niejednokrotnie w ciągu kilku sezonów.

- 10 dni trwa mniej-więcej okres składania jaj
- 34-35 dni trwa ich wysiadywanie (do wyklucia pierwszego pisklaka)
- 64-66  dni pisklęta przebywają w gnieździe do dnia pierwszego lotu

Jakby policzyć tylko ten okres to już dotrzemy do początków września.

Młode przed odlotem potrzebują ok. 1-1,5 miesiąca, by nabrać większego doświadczenia w lotach... Tak więc odpowiedź mamy tu sami.

Nie można wykluczyć w 100% drugiego lęgu, ale tylko dlatego, że przyroda może nas zaskoczyć. Jednakże nie byłoby to miłe zaskoczenie, bo nie można powiedzeć, że wówczas młode miałybz szansę odlotu, przeżycia...

Miejmy więc nadzieję, że nasze boćki uprawiają seks tylko dla przyjemności.

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP

Floyd napisał:

Cytuję wypowiedź blogera z Salonu 24 o nicku jalens, ktory wypowiada się nt. ewentualnego drugiego lęgu przygodzickich bocianów i który kwestionuje tezę, że drugi lęg byłby czymś niepożądanym:

"W stajniach, stodołach, szopach na Podlasiu i Mazurach co roku zimują dziesiątki, jeśli nie setki boćków z 2. lęgu. Większość jednak dorasta do przelotów - choćby dlatego, że ostatnie mogą się spokojnie odbyć nawet w 3 dekadzie września, czyli niemal miesiąc po gremialnym sejmikowaniu. Dorastanie, wzmacnianie mięśni oraz "nauki" polowania są szybsze na letniej diecie aniżeli na wiosennej. Trudniej o żabę, ale łatwiej 0 kijankę (zresztą boćki wcale nie przepadają za płazami), a podstawę menu będą stanowiły gryzonie po kilku miotach, wielka obfitość owadów, jaszczurki, zaskrońce... A także kolejne lęgi ptaków śpiewających."

Ciekawy jestem Waszego zdania na temat tej zacytowanej opinii... Czy rzeczywiście drugiego lęgu o tej porze należy się obawiać ?

Offline

 

#38 2011-05-18 16:51:21

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów

Z racji, że zdaję sobie sprawę z tego, że część z obserwatorów może się zastanawiać także w tym roku nad losem młodych bocianów i że mogą się pojawić pytania, podobne (ale nieco inne) do tych, jakie są w niektórych postach tego wątku - zapraszam do przeczytania mojego wpisu z 18 maja 2011 w temacie pt "Co się dzieje w gnieździe": http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 909#p31909

Post ten cytuję także tutaj:

Witam!
Pisząc ten post nie chcę być ani optymistką, ani pesymistką. Po prostu wiem, że każdego roku, niebawem po wykluciu piskląt obserwacje młodych są wzmożone i zawsze kierujemy swoją uwagę głównie na najmłodsze pisklę. Jest ono mniejsze od rodzeństwa, wzbudza naszą sympatię jako nieporadny "maluszek" - i bardzo dobrze, że tak się dzieje i nie ma się tu co dziwić.

Zapewne (jak co roku) zastanawiamy się czy mały przeżyje, czy mu się uda, czy będzie możliwe odchowanie aż pięciu piskląt. Nie jest to łatwe (co już wiemy z poprzednich lat), ale nigdy nie można powiedzieć, że jest to niemożliwe.
Wydaje mi się, że decydującym czynnikiem jest tu przede wszystkim pogoda i to, na ile mniejsze pisklęta mają dostęp do przynoszonego pokarmu i w tym przypadku chyba (?) dobrze jest skupić na tym nasze obserwacje. Porównując notowania z poprzednich lat, zobaczymy, że znaczącym na plus lub minus okresem (nabierania sił i wzrostu) jest pierwsze 5-14 dni życia młodych.

Przewidzieć nic nie można, jednakże (tu kolejne porównanie) w poprzednich latach różnica wieku pomiędzy najstraszymi pisklakami (pierwszym i drugim, jakie kluły się w tym samym dniu a najmłodszym) była: w latach 2006 i 2008 - różnica 4 dni a w latach 2009 i 2010 - różnica 5 dni.
W tym roku są to 4 dni (pierwsze i drugie wykłuło się 10 maja, piąte 14 maja). Kto wie, może właśnie w tym roku przygodzicka para odchowa 5 piskląt, ale jak napisałam  - nie jest to (niestety) łatwe.
Zachęcam do obserwacji i trzymajmy kciuki za wszystkie nasze bociany!

Zapraszam też do przeczytania kilku wpisów odnoszących się do odchowu piskląt (temat Bociany: pytania-odpowiedzi, wątek pt: Wykluwalność jaj i lęgi bocianów):
 
14.05.2008 - post Pawła Dolaty: http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 8047#p8047

26.052009 - post Pawła Dolaty: http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 541#p15541

10.04.2010 - statystyka odnośnie wychowu 5 piskląt (mój post): http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 082#p23082

12.05.2010 - mój post: http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 305#p24305

Ostatnio edytowany przez Eva Stets (2011-05-18 16:59:05)

Offline

 
Ostatnio chory jestem na Przygodę i Dziedzica. Choróbsko toczy mnie totalnie, ale jest na tyle fajne, że polecam zachorowanie wszystkim dookoła. (marmarecki)

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Opisy na gg busy Frankfurt indaclub mp3