Ogłoszenie


Drodzy Forumowicze - zdarza się, że nieraz w dziale forum pt "Pomoc" są podawane istotne dla Was informacje - zerkajcie do wątków tego tematu - to może sporo pomóc :).
Informacje nt. działania forum

Dziękujemy za obecność i udział na naszym forum! Prosimy o stosowanie się do regulaminu i uwag administratorów! Wynikają one zawsze z dobrej woli i dbałości o czytelność i przejrzystość forum dla dobra wszystkich użytkowników



- - - - > sklep o przyrodzie i dla miłośników przyrody - - - Rytmy Natury w Dolinie Baryczy DVD< - - - -

#21 2010-03-22 10:16:25

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1818

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Witam wszystkich serdecznie.
Pytanko: w tym roku już moga przylecieć nasze pierwsze, obserwowane bocianki. Jak to jest? Czy one przylatują do swojego rodzinnego gniazda? Czy gdzies w pobliże? Co w takim razie z Przygodą i Dziedzicem? Nasze pierwsze obserwowane bocianki są obrączkowane. Czy je znajdziemy?

Offline

 

#22 2010-03-22 20:40:13

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Pytania te zapewne się pojawiają nie tylko w myślach Magdy, ale każdego z nas. Posłużę się więc małym cytatem z książki Andrzeja Kruszewicza:

"...Młode ptaki po uzyskaniu dojrzałości - w wieku 4 lat - z reguły próbują znaleźć wolne gniazdo w pobliżu miejsca przyjścia na świat lub budują nowe w dogodnym miejscu..."

Wiemy też z tekstów Pawła, że kilka razy udało mu się odczytać obrączki innych bocianów, bliżej lub dalej ich pierwotnego gniazda (czyt. na stronie PwG OTOP, w dziale "Bocian biały": http://www.pwg.otop.org.pl/bocian.php).

Tak więc nie pozostaje nam nic innego jak czekać co będzie i może kiedyś w rejonie Przygodzic (lub w innym miejscu) zostanie odczytany jakiś "nasz" bociek.

Pozdrawiam
Eva Stets

magdag napisał:

Witam wszystkich serdecznie.
Pytanko: w tym roku już moga przylecieć nasze pierwsze, obserwowane bocianki. Jak to jest? Czy one przylatują do swojego rodzinnego gniazda? Czy gdzies w pobliże? Co w takim razie z Przygodą i Dziedzicem? Nasze pierwsze obserwowane bocianki są obrączkowane. Czy je znajdziemy?

Offline

 

#23 2010-03-24 18:13:06

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Witam!

Nie liczyłbym na powrót znakowanych bocianów na to samo gniazdo. Młode bociany są zresztą na wszystkich gniazdach w Przygodzicach i okolicy znakowane znacznie dłużej niż projekt kamerowy, więc gdyby tak miało być, już byśmy je spotykali.

Pomimo oznakowania przez ekipę PwG OTOP w latach 1994-2009 dokładnie 2397 piskląt bocianów białych w powiecie ostrowskim (więcej www.pwg.otop.org.pl, np. lipcowe raporty z poszczególnych lat obrączkowania w dziale Aktualności), tylko pojedyncze z nich trafiamy po latach na gniazdach na tym terenie, a jeszcze rzadziej odnajduje się poza nim, bo niestety mało kto w Polsce zwraca uwagę na bocianie obrączki (zachęcam do tego!), a stałych powierzchni kontrolowanych jest zaledwie parę, np. na Górnym Śląsku i w Wielkopolsce.

Jest to ponadto związane z dużą śmiertelnością młodych boćków i z częstym osiedlaniem się tych ptaków z dala od rodzinnego gniazda, dla samic jest to wręcz reguła. Właśnie samice osiedlają się daleko, średnio 177 km (nawet do 463 km) od rodzinnego gniazda, gdy samce średnio 15 km, średnia dla obu płci wyniosła 94 km. Są to dane z pracy Chernetsov, Chromik, Dolata, Profus i Tryjanowski 2006 w czasopiśmie „Auk”, opartej na wynikach z Górnego Śląska i Południowej Wielkopolskie. Jeśli ktoś chce, proszę napisać na p.dolata@op.pl – chętnie prześlę pdf (praca jest po angielsku).

Również później nie stwierdziłem w Południowej Wielkopolsce powrotu bociana na gniazdo, gdzie się wykluł.

Bardziej prawdopodobne jest pojawienie się przy gnieździe w Przygodzicach bociana z obrączką znanego po ubiegłorocznych perypetiach jako „Agresor”, oby tym razem bez takich skutków.

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
koordynator projektu PwG OTOP „Blisko bocianów”
www.pwg.otop.org.pl; www.bociany.ec.pl

magdag napisał:

Witam wszystkich serdecznie.
Pytanko: w tym roku już moga przylecieć nasze pierwsze, obserwowane bocianki. Jak to jest? Czy one przylatują do swojego rodzinnego gniazda? Czy gdzies w pobliże? Co w takim razie z Przygodą i Dziedzicem? Nasze pierwsze obserwowane bocianki są obrączkowane. Czy je znajdziemy?

Offline

 

#24 2010-03-27 12:01:15

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Witam!

No i już wiadomo, właśnie udało mi się odczytać obrączkę - samiec obecnej pary to na 100% ubiegłoroczny Agresor. Zajęło mi to kilka minut, a to dzięki temu, ze jest to łatwa do odczytu obrączka typu ELSA, zakładana na goleń (nad kolano) wprowadzana od 2008 roku w Polsce.  :-))

Więcej o tym ptaku na stronie PwG OTOP:
http://www.pwg.otop.org.pl/index.php?fu … all&no=184
http://www.pwg.otop.org.pl/index.php?fu … all&no=211

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
PwG OTOP

Paweł T. Dolata napisał:

Witam!

Nie liczyłbym na powrót znakowanych bocianów na to samo gniazdo. Młode bociany są zresztą na wszystkich gniazdach w Przygodzicach i okolicy znakowane znacznie dłużej niż projekt kamerowy, więc gdyby tak miało być, już byśmy je spotykali.

Pomimo oznakowania przez ekipę PwG OTOP w latach 1994-2009 dokładnie 2397 piskląt bocianów białych w powiecie ostrowskim (więcej www.pwg.otop.org.pl, np. lipcowe raporty z poszczególnych lat obrączkowania w dziale Aktualności), tylko pojedyncze z nich trafiamy po latach na gniazdach na tym terenie, a jeszcze rzadziej odnajduje się poza nim, bo niestety mało kto w Polsce zwraca uwagę na bocianie obrączki (zachęcam do tego!), a stałych powierzchni kontrolowanych jest zaledwie parę, np. na Górnym Śląsku i w Wielkopolsce.

Jest to ponadto związane z dużą śmiertelnością młodych boćków i z częstym osiedlaniem się tych ptaków z dala od rodzinnego gniazda, dla samic jest to wręcz reguła. Właśnie samice osiedlają się daleko, średnio 177 km (nawet do 463 km) od rodzinnego gniazda, gdy samce średnio 15 km, średnia dla obu płci wyniosła 94 km. Są to dane z pracy Chernetsov, Chromik, Dolata, Profus i Tryjanowski 2006 w czasopiśmie „Auk”, opartej na wynikach z Górnego Śląska i Południowej Wielkopolskie. Jeśli ktoś chce, proszę napisać na p.dolata@op.pl – chętnie prześlę pdf (praca jest po angielsku).

Również później nie stwierdziłem w Południowej Wielkopolsce powrotu bociana na gniazdo, gdzie się wykluł.

Bardziej prawdopodobne jest pojawienie się przy gnieździe w Przygodzicach bociana z obrączką znanego po ubiegłorocznych perypetiach jako „Agresor”, oby tym razem bez takich skutków.

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
koordynator projektu PwG OTOP „Blisko bocianów”
www.pwg.otop.org.pl; www.bociany.ec.pl

magdag napisał:

Witam wszystkich serdecznie.
Pytanko: w tym roku już moga przylecieć nasze pierwsze, obserwowane bocianki. Jak to jest? Czy one przylatują do swojego rodzinnego gniazda? Czy gdzies w pobliże? Co w takim razie z Przygodą i Dziedzicem? Nasze pierwsze obserwowane bocianki są obrączkowane. Czy je znajdziemy?

Offline

 

#25 2010-04-11 09:01:24

igo

Użytkownik

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2008-08-02
Posty: 174

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Teraz już wszystko wskazuje, że obecna para bociania z Agresorem na czele zadomowiła się na przygodzickim gnieździe na dobre!

Mnie jednak nadal ciekawi los bocianów, które w ub. roku tutaj się gnieździły.
Zakładam, że powróciły po zimie, a ich próby odbicia gniazda nie powiodły się.
Jaki jest przypuszczalny ich dalszy los, czy one bez zajęcia tego gniazda są w stanie się odnaleźć i założyć  nowe gniazdo?

Offline

 

#26 2010-04-11 13:41:15

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Oba ptaki nie były jak wiadomo obrączkowane, więc niestety nie ma jak dowiedzieć się czegoś o ich dalszych losach.

Prób odbicia gniazda w tym roku nie zanotowaliśmy, patrz zapisy formowiczów w wątku „Co się dzieje w gnieździe”.

Oczywiście, że para (albo osobniki z niej pojedynczo) może zajmować inne gniazda i tam skutecznie gniazdować w tym sezonie.

Bociany wcale nie tak rzadko zmieniają gniazda, najlepiej jest to udokumentowane z Niemiec, gdzie duży % populacji jest oznakowany i intensywnie się je odczytuje.

Także z Południowej Wielkopolski znamy dzięki odczytom obrączek ptaki, które zajmowały kolejno 2-3 gniazda w tej samej miejscowość, jak i takie które gniazdowały w 2-3 wsiach, z reguły niedalekich (do kilku kilometrów), w jednym przypadku odległych nawet o kilkadziesiąt kilometrów.

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
PwG OTOP
www.pwg.otop.org.pl
www.bociany.ec.pl

igo napisał:

Teraz już wszystko wskazuje, że obecna para bociania z Agresorem na czele zadomowiła się na przygodzickim gnieździe na dobre!

Mnie jednak nadal ciekawi los bocianów, które w ub. roku tutaj się gnieździły.
Zakładam, że powróciły po zimie, a ich próby odbicia gniazda nie powiodły się.
Jaki jest przypuszczalny ich dalszy los, czy one bez zajęcia tego gniazda są w stanie się odnaleźć i założyć  nowe gniazdo?

Offline

 

#27 2010-04-16 13:49:34

tyrlik

Użytkownik

Zarejestrowany: 2008-10-28
Posty: 20

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Witam.  Mam pytanko odnośnie przylotów bocianich a także łączenia się w pary. Od kilku dni obserwuję niecodzienne zachowanie pomiędzy dwiema samicami, które mają swoje gniazda w odległośći 600 metrów a jednym samcem. Mianowicie samiec lata z gniazda do gniazda, kopuluje  z dwiema po kilka razy dziennie i broni przed agresorami jednego i drugiego gniazda. Nosi budulec na oba, nocuje na przemian w gniazdach. Po czterech dniach obserwacij mogę stwierdzić, że na jednym z nich spędza trochę więcej czasu niż na drugim.
Moje pytanka brzmią następująco: Co stało się z jednym z samców, bo w tamtym roku były oba i czy jest to możliwe, że jeszcze doleci? Drugie pytanko: Czy jest możliwe skojarzenie się samicy z obcym samcem jeśli ma strażnika z sąsiedniego gniazda?

Offline

 

#28 2010-04-16 21:30:12

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Witam!

Na temat tego, że bigamia jest u bocianów możliwa, ale bardzo rzadka, już w ub. roku Panu pisałem w poście z 4 kwietnia: http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 446#p13446

Przypadek obrony dwóch gniazd, odległych o paręset metrów, w tej samej wsi, znam z pow. ostrowskiego. Samiec był oznakowany, więc mam pewność. Ale samicę miał tylko na 1 gnieździe, drugie było puste.

Dlatego bardzo dobrze, że prowadzi Pan tak dokładne obserwacje. Prosze je tylko koniecznie zapisywać z detalami, np.:
16 IV godz. 17.05-17.45:
– gniazdo A: 1 os. stoi + 1 os. siedzi, o 17.34 tokowały i kopulowały,
- gniazdo B: puste, o 17.35 wylądował 1 os.

17 IV godz. 20.00:
– gniazdo A: 1 os. stoi + 1 os. siedzi,
- gniazdo B: 1 os. stoi.

Szczególnie należy zwrócić uwagę na notowanie liczby ptaków w obu gniazdach równocześnie, zapisywanie toków (wspólnego klekotania) i kopulacji, na którym mają gnieździe miejsce, oraz miejsc nocowania samca (tzn. gdzie nocują 2 bociany). Wszystkie obserwacje powinny być zapisywane tak, by można na koniec ująć wymiernie i statystycznie ilość czasu poświęcanego na oba gniazda (partnerki)

Materiał ten może się stać cenną podstawą artykułu popularnonaukowego lub naukowego, w którym chętnie pomogę. W sprawie ewentualnych dalszych wskazówek proszę o mail na p.dolata@op.pl.

Odp. na pytania:

1. Co się stało z nieznakowanym samcem z ub. roku z nieznanego (nie podaje go Pan) miejsca w Polsce nie można mieć żadnego pojęcia. Mógł zginąć, mógł zająć inne gniazdo, przebywać w stadzie nielęgowym, nawet zostać na ten sezon w Afryce, albo jeszcze wędrować do Polski.

2. Tak, u wielu gatunków ptaków i często na zaskakująco dużą skalę notowane są kopulacje pozamałżeńskie, udowodnione badaniami DNA.

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
PwG OTOP
www.pwg.otop.org.pl
www.bociany.ec.pl

tyrlik napisał:

Witam.  Mam pytanko odnośnie przylotów bocianich a także łączenia się w pary. Od kilku dni obserwuję niecodzienne zachowanie pomiędzy dwiema samicami, które mają swoje gniazda w odległośći 600 metrów a jednym samcem. Mianowicie samiec lata z gniazda do gniazda, kopuluje  z dwiema po kilka razy dziennie i broni przed agresorami jednego i drugiego gniazda. Nosi budulec na oba, nocuje na przemian w gniazdach. Po czterech dniach obserwacij mogę stwierdzić, że na jednym z nich spędza trochę więcej czasu niż na drugim.
Moje pytanka brzmią następująco: Co stało się z jednym z samców, bo w tamtym roku były oba i czy jest to możliwe, że jeszcze doleci? Drugie pytanko: Czy jest możliwe skojarzenie się samicy z obcym samcem jeśli ma strażnika z sąsiedniego gniazda?

Offline

 

#29 2011-03-18 13:25:55

ayla

Użytkownik

Zarejestrowany: 2008-06-26
Posty: 204

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Witam, widzę że interesują Cię ptaki więc możesz mi coś doradzić. Mieszkam na Mazurach kolo Mrągowa, a dokładniej w Sorkwitach. Jest u nas Pałacyk z 18 wieku. W latach 50tych bociany zrobiły na nim gniazdo i przylatywały do tego gniazda, ale w tamtym roku ich nie bylo; widzialem że krążyły nad nim ale... Ale coś się stalo i w tamtym roku nie wylądowały na nim. Od pewnego czasu pałacykiem zarządza sędzia z Mrągowa i wiem że wcześniej chciał się pozbyć gniazda zwalając je, ale bociany odbudowały "domek". Czemu nie zrobiły tego w tamtym roku ? Czyżby ktoś się do tego przyłożył podlewając coś do niego? Pozdrawiam!

Takiego majla dostałam. Czy ktoś mógłby odpowiedzieć?

Offline

 

#30 2011-03-18 21:37:08

ornitolog92

Moderator

Skąd: Ostrów Wielkopolski
Zarejestrowany: 2007-04-10
Posty: 189
WWW

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Najprawdopodobniej uznały żerowiska za niewystarczające i postanowiły znaleźć gniazdo z lepszymi żerowiskami. Gdyby chciały tam mieć gniazdo to najprawdopodobniej by je tam założyły, a jeżeli nie to konkretne to założyłyby nowe w okolicy. Przede wszystkim należy pamiętać, że dla bocianów nie jest najważniejsze gniazdo (zawsze można założyć nowe), ale bogate żerowisko z którego będą mogły wykarmić bardzo żarłoczne pisklaki i siebie przed tak długą podróżą jak trasa do Afryki.
pozdrawiam
Wojciech Kaźmierczak
PwG OTOP

ayla napisał:

Witam, widzę że interesują Cię ptaki więc możesz mi coś doradzić. Mieszkam na Mazurach kolo Mrągowa, a dokładniej w Sorkwitach. Jest u nas Pałacyk z 18 wieku. W latach 50tych bociany zrobiły na nim gniazdo i przylatywały do tego gniazda, ale w tamtym roku ich nie bylo; widzialem że krążyły nad nim ale... Ale coś się stalo i w tamtym roku nie wylądowały na nim. Od pewnego czasu pałacykiem zarządza sędzia z Mrągowa i wiem że wcześniej chciał się pozbyć gniazda zwalając je, ale bociany odbudowały "domek". Czemu nie zrobiły tego w tamtym roku ? Czyżby ktoś się do tego przyłożył podlewając coś do niego? Pozdrawiam!

Takiego majla dostałam. Czy ktoś mógłby odpowiedzieć?

Offline

 

#31 2011-03-21 09:00:50

ayla

Użytkownik

Zarejestrowany: 2008-06-26
Posty: 204

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Bardzo dziękuję:)

Offline

 

#32 2011-03-30 09:56:51

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1818

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

30 marca 2011

Byłam przez dwa dni w urokliwej miejscowosci na Mazurach lub Warmii ( ciągła kłótnia miedzy mieszkańcami). Pytanie dotyczy zachowania bociana zaraz po przylocie. Gospodarz twierdzi, że bocian przylatuje na żerowisko a potem do gniazda, pani gospodyni twierdzi , że jest wprost odwrotnie. Najpierw sprawdza gniazdo a dopiero później żerowisko. Dyskusja była ciekawa, tylko nic nie wiedziałam na ten temat. Oczywiście, uważają że to zawsze jest ta sama bociania para, tylko kontrowersja powstaje na temat co robi bocian po przylocie.

Byłam 28 - 29 marca i bociany jeszcze nie przyleciały.

Ostatnio edytowany przez magdag (2011-03-30 09:57:50)

Offline

 

#33 2011-03-30 13:48:22

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Przyloty bocianów i zajmowanie gniazd

Dyskusja gospodarzy jest faktycznie ciekawa, bo widać po niej, że są to ludzie, którym bociany nie są obojętne i strają się obserwować zwyczaje i zachowanie tych ptaków. Myślę jednak, że nie można dać w tej kwestii konkretnej odpowiedzi - najprawdopodobniej zależy  to od bociana, czy woli najpierw wylądować na gnieździe czy też jest głodny i woli posilić się na pobliskich łąkach (oczywiście zakładając, że jest to tuż po przylocie na teren, gdzie dane bociany gniazdują).
Myślę, że nie ma tu jakieś "zasady" co robi bocian zaraz po przylocie.

magdag napisał:

30 marca 2011

Byłam przez dwa dni w urokliwej miejscowosci na Mazurach lub Warmii ( ciągła kłótnia miedzy mieszkańcami). Pytanie dotyczy zachowania bociana zaraz po przylocie. Gospodarz twierdzi, że bocian przylatuje na żerowisko a potem do gniazda, pani gospodyni twierdzi , że jest wprost odwrotnie. Najpierw sprawdza gniazdo a dopiero później żerowisko. Dyskusja była ciekawa, tylko nic nie wiedziałam na ten temat. Oczywiście, uważają że to zawsze jest ta sama bociania para, tylko kontrowersja powstaje na temat co robi bocian po przylocie.

Byłam 28 - 29 marca i bociany jeszcze nie przyleciały.

Offline

 
Ostatnio chory jestem na Przygodę i Dziedzica. Choróbsko toczy mnie totalnie, ale jest na tyle fajne, że polecam zachorowanie wszystkim dookoła. (marmarecki)

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
implanty Szczecin blogowisko polska77 Międzywodzie hotele purmo wrocław