Ogłoszenie


Drodzy Forumowicze - zdarza się, że nieraz w dziale forum pt "Pomoc" są podawane istotne dla Was informacje - zerkajcie do wątków tego tematu - to może sporo pomóc :).
Informacje nt. działania forum

Dziękujemy za obecność i udział na naszym forum! Prosimy o stosowanie się do regulaminu i uwag administratorów! Wynikają one zawsze z dobrej woli i dbałości o czytelność i przejrzystość forum dla dobra wszystkich użytkowników



- - - - > sklep o przyrodzie i dla miłośników przyrody - - - Rytmy Natury w Dolinie Baryczy DVD< - - - -

#41 2011-07-08 21:20:10

fran60

Zbanowany

Skąd: WARSZAWA
Zarejestrowany: 2009-06-09
Posty: 18

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Podpisuje sie pod pomysłem poprzedniczek jest fantastyczny:) dla nas doroslych to taka tam"zabawa" a dla tych chorych i umęczonych dzieciaczków ogromna radośc i frajda że to właśnie One nazwały bocianki.Pamietajmy że TE KTÓRE WYZDROWIEJĄ W PRZYSZŁOŚCI ZAJMA NASZE MIEJSCE . Oddałem pusty głos i czekam na rozwiazanie .Pozdrawiam serdecznie:)

Offline

 

#42 2011-07-09 08:49:38

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1826

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Nie chciałabym wywoływać jakichś nieporozumień. Prawda jest jednak taka, że dzieciaki już dawno posługują się imionami przez siebie wymyślonymi. Maluchy nadały takie imiona Misia, Maja, Gucio, Ptyś, Ekler. Podaję je w kolejności od najmniejszego boćka do największego. Dzieci już nie przyjmą innych imion, bo taka jest natura dziecka, że bardzo mocno identyfikują się z konkretnymi zwierzętami i dlatego takie ważne są dla nich imiona.

Ostatnio edytowany przez magdag (2011-07-09 11:01:43)

Offline

 

#43 2011-07-09 09:59:59

lucynka

Użytkownik

Zarejestrowany: 2007-04-11
Posty: 220

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

magdag napisał:

Nie chciałam wywoływać jakichś nieporozumień. Prawda jest jednak taka, że dzieciaki już dawno posługują się imionami przez siebie wymyślonymi. Maluchy nadały takie imiona Misia, Maja, Gucio, Ptyś, Ekler. Podaję je w kolejności od najmniejszego boćka do największego. Dzieci już nie przyjmą innych imion, bo taka jest natura dziecka, że bardzo mocno identyfikują się z konkretnymi zwierzętami i dlatego takie ważne są dla nich imiona.

Jak więc widać nasze boćki już mają imiona, przyjmijmy je więc formalnie:) Zrobimy autorom imion wielką frajdę i sprawimy Im, a przez to i sobie ogromną radośc:)

Ostatnio edytowany przez lucynka (2011-07-09 10:03:36)

Offline

 

#44 2011-07-09 10:22:01

 Piotr J.

Zbanowany

Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2008-05-27
Posty: 1813

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

magdag napisał:

Nie chciałam wywoływać jakichś nieporozumień. Prawda jest jednak taka, że dzieciaki już dawno posługują się imionami przez siebie wymyślonymi. Maluchy nadały takie imiona Misia, Maja, Gucio, Ptyś, Ekler. Podaję je w kolejności od najmniejszego boćka do największego. Dzieci już nie przyjmą innych imion, bo taka jest natura dziecka, że bardzo mocno identyfikują się z konkretnymi zwierzętami i dlatego takie ważne są dla nich imiona.

Magdo czy możesz opisać w jakich okolicznościach dzieci wybierały te imiona? Czy to były karteczki, głosowania, jak identyfikowały kolejne bociany z tymi imionami?
Jestem za tymi imionami, jestem za uśmiechem dziecka, a tym bardziej dziecka które jest w szpitalu. Moja propozycja jest taka aby przyjąć te imiona, a na przyszłość może właśnie w taki sposób wybierać imiona, tzn. niech to robią dzieci ze szpitali. Nic nie zastąpi uśmiechu dziecka.

Offline

 

#45 2011-07-09 10:29:00

 wladek12

Użytkownik

12397908
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2008-03-31
Posty: 5069

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

09.07.2011.

Ja też jestem ciekaw w jakiej to formie było zrobione i CAŁKOWICIE popieram pomysł wcześniejszego postowicza i innych.

Trochę po „bełkocze”- oddałem PUSTY GŁOS czyli zgadzam się na imiona zaproponowane przez dzieci.  Czy nie można było to zrobić wcześniej i na obrączkach wstawić chodź by jedną małą pierwszą literkę imienia mimo że nie można ustalić płci.
Ja chyba już kiedyś na ten temat też marudziłem to padło stwierdzenie że koszty: jakby się wcześniej przygotowało to i by może znalazł by się sposób na pokrycie tych  kosztów, chyba wśród Fantastycznych postowiczów- obserwatorów a jest przecież kilkadziesiąt jak nie setek NAS że parę złotych udało by się zebrać na pokrycie tego przed się wzięcia.
To jest moja propozycja może na przyszłe lata.
Wspomnę też że powinno się forum rozwijać i iść z postępem i zacząć myśleć do przodu tzn. kiedy nadajnik chociaż jeden na młodym.(czy by nie było ciekawie zimą poobserwować gdzie zawędrował dany bocian?).
Na jesieni i jeszcze zimą w tym roku „rzuciłem” podobny pomysł o z finansowaniu obrączkowania bocianów warszawskich w Towarzystwie Przyrodniczym „Bocian” a w  zamian imię zaproponowane przez  finansującego obrączkę może część samego obrączkowania itp. koszty.
To tyle co do mojego może naiwnego myślenia.
Oczywiście liczę się z tym że koszty mogą być spore ale jakby spróbować może by się udało.
GORĄCO WSZYSTKICH POZDRAWIAM a szczególnie DZIECI POTRZEBUJĄCE POMOCY(sam mam jeszcze 11 l, wnuczka 12 l.  wnuczki 5 l. i 18m. a w najbliższych miesiącach będę jeszcze 2 razy dziadkiem.).
Przygodzickim MŁODYM BOCIANOM życzę żeby kiedyś zostały zaobserwowane na swoich założonych gniazdach w POLSCE a może i w innym unijnym kraju.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH ZINTERESOWANYCH BOCIANAMI>

Ostatnio edytowany przez wladek12 (2011-07-09 10:30:15)


13.07.2018r. g.22.31.,  56cm.,  3690g. Karolinka- jesteśmy 6 raz DZIADKAMI- hura niech się zdrowo chowa jak Przygodzickie czworaczki bocianie na gnieździe.
13.07.2018. a najstarszy wnuk dostał się na Uniwersytet Warszawski- "13" bardzo szczęśliwa,jesteśmy uszczęśliwieni. Pozdrawiamy.

Offline

 

#46 2011-07-09 11:21:50

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1826

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

U dzieci przebiega to zupełnie inaczej. Nie ma głosowania, bo imiona powstają naturalnie ale jest to proces a nie akcja. Jedno dziecko coś powie , wymieni jakieś imię i inne przyjmują to za pewnik, że ten bocianek to właśnie Misia. I tak się maluchy w wymyślaniu wzajemnie uzupełniają . Najfajniej jest posłuchać ich rozmowy w czasie oglądania zdjęć i filmików z gniazda.Opowiadają sobie o czynnościach bocianków ich zachowaniu; w tych rozmowach zawsze bardzo emocjonalnych, posługują się tylko imionami, a najciekawsze jest to, że doskonale wiedzą, które imię należy do którego bociana. Dla mnie to często jest czarną magią

Offline

 

#47 2011-07-09 15:00:10

kawia

Użytkownik

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2008-06-08
Posty: 1172

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Jakie świetne rozwiązanie! Magdo - chapeau bas!

A co do wartości "zdrowotnej" projektu.
Kamery internetowe w ogóle przyczyniają się do "zmniejszenia" świata - to element dla ciekawych, ale ludziom unieruchomionym naprawdę bardzo pomagają. Już kilkakrotnie podsyłałam rozmaite kamerowe linki osobom chorym i mającym komputer jako jedyny łącznik ze światem. Czy przyczyniło się to do zdrowienia, czy tylko do doraźnego polepszenia samopoczucia - nie wiem i nie będę wiedzieć, ale myślę, że się jakoś przyczyniło, choćby o odrobinkę. :-)

Offline

 

#48 2011-07-11 20:21:28

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Paweł T. Dolata napisał kiedyś na forum, że "...gdyby nie Eva, to by tego forum w ogóle nie było..." (http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 9063#p9063). Pamiętając te słowa (bo trudno mi nie czuć odpowiedzialności za forum), piszę kilka słów - w wątku, który uważam za właściwszy niż temat o wyborze imion, choć do tych postów się także odniosę.

Spójrzcie sami na forum w ostatnich dniach. Niewinny post Magdy (tu, na poprzedniej stronie) i moja propozycja w tym samym temacie, spotkały się co prawda z dużą aprobatą Forumowiczów (w tym większość to osoby, które wcześniej proponowały imiona), ale już w wątku o imionach padły też słowa o walce i wykorzystywaniu chorych dzieci. I w sumie nie wiadomo, czy te słowa odnosiły się do Magdy, która  zastanawiała się co powie dzieciom, czy do mnie (bo podałam propozycję), czy do Forumowiczów, którzy to zaakceptowali, czy... do decyzji odmownej, jaką podjęły osoby, które wybrały imiona do sondy, czy do Forumowiczów, którzy nie chcieli się z tą decyzją zgodzić.

Przyznam szczerze, że bardziej się obawiałam, że to właśnie Forumowicze, którzy imiona proponowali zareagują negatywnie. Ale...sondy nie było, wątek na imiona był zamknięty od 10 dni i o imionach nikt nic nie mówił. A tu - i radość dla dzieci by była i uniknięcie corocznych niesnasek z niezadowolenia z wyboru.

Ale... teraz??? "Zabawa" dla Forumowiczów w wybieranie imion przestała być zabawą (zresztą uważam, że nigdy zabawą nie była, wystarczy przeczytać posty z poprzednich lat). Dzieci, z którymi pracuje Magda i tak nazywają już boćki po swojemu. A same boćki, jak je kiedyś ktoś odczyta, to odczyta numer obrączki i ten numer przekaże w Centrali Obrączkarskiej.

Nie sugeruję, że zmieniłam zdanie. Nadal uważam, że pomysł był fajny i z radością bym przyjęła jego akceptację. Nie dlatego, że wyszło to ode mnie, ale dlatego, że myślę, że warto było - nie dla mnie i dla uciechy Forumowiczów, ale dla tych (lub może kiedyś innych) dzieci.
Uważam jednak, że jeśli coś odnosi do sprawy, która mogłaby być gestem serdeczności, to w tej chwili wypada to jedynie pozostawić, że był "fajny pomysł" i niech w tym wspomnieniu tak to właśnie zostanie...

Takie i moje przemyślenia, w wątku, który ma tytuł "Dzień bez bocianów, to dzień stracony"...

Offline

 

#49 2011-07-11 23:33:36

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2061

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Bardzo proszę nie wpisywać na tym forum postów, ktore zawczasu sam autor w jego wstępie uznał za bełkot. Niepotrzebnie mieszają czytelnikom i trzeba potem tłumaczyć rzeczy oczywiste, jak niżej.

Zresztą sam tytuł tego wątku – „Przemyślenia“ – tym bardziej oznacza, by PRZEMYŚLEĆ, co się wpisuje, o co również bardzo proszę...


1. Obrączkowanie ptaków rozpoczęto ponad 100 lat temu w celach ich poznania (a obecnie coraz bardziej ochrony) i do dziś wykształcił się międzynarodowy system nadawania im numerów, stosowany przez krajowe centrale obrączkowania i centrale kontynentalne, np. w EURING w Europie.

W skrócie – każdemu oznakowanemu ptakowi przysługuje NIEPOWTARZALNY i NIEZMIANIALNY numer obrączki, co pozwala go odróżnić od wszelkich innych obrączkowanych ptaków. Pomysł Władka, by na obrączkach bocianów, ktorych numeracja jest ustalana przez Krajową Centralę Obrączkowania w Stacji Ornitologicznej Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku (cytuję Władka:) „wstawić chodź by jedną małą pierwszą literkę imienia mimo że nie można ustalić płci“, to znaczy, byśmy samodzielnie „dodawali“ jakiś literki na obrączkach bocianów z Przygodzic świadczy o całkowitej nieznajomości sprawy i skończyłby się odebraniem uprawnień do obrączkowania ptaków jego wykonawcy (czyli mnie).

Nie wiem czy muszę tłumaczyć, że dodanie do jakiegokolwiek kodu literowo-cyfrowego na obrączce choćby jednej litery zmienia go na inny. Nie da rady inaczej.

Nie każdy zna zasady obrączkowania dzikich ptaków (choć skoro się wypowiada na ten temat publicznie, to powienien znać ich podstawy), ale chyba każdy wie jak działa system numerów dowodów osobistych lub numerów rejestracyjnych samochodów. Proszę pomyśleć, jakbyście przyjęli Państwo pomysł, by samodzielnie w numer swego dowodu osobistego lub numer rejestracyjny swego auta „wstawić jakąś literkę“...

2. Świetne hasło na temat koniecznosci postępu projektu i zakupu nadajnika satelitarnego na bociany z Przygodzic, zacytuję znów Władka: „Wspomnę też że powinno się forum rozwijać i iść z postępem i zacząć myśleć do przodu tzn. kiedy nadajnik chociaż jeden na młodym.(czy by nie było ciekawie zimą poobserwować gdzie zawędrował dany bocian?).“

Tak, byłoby świetnie. My takie próby podejmujemy, więcej o tym mam nadzieję na VI Zlocie „Blisko bocianów“ 30 lipca w Przygodzicach. Nie wiadomo jednak, czy się ten projekt uda (poprzednia opcja z dużą firmą, która sama się zgłosiła do nas jako sponsor, ostatecznie upadła, tzn. przedstawiciele firmy zamilkli...), więc czekam Władku na rozwinięcie słusznych postulatów w czyny i zgłoszenie się do nas z konkretnym sponsorem lub odpowiednią kwotą pieniędzy na nadajnik na wspomnianego chociaż jednego młodego.

Przy okazji napisz proszę, jak zakończył się wspomniany przez Ciebie w cytowanym poście „podobny pomysł o z finansowaniu obrączkowania bocianów warszawskich w Towarzystwie Przyrodniczym „Bocian” a w  zamian imię zaproponowane przez  finansującego obrączkę może część samego obrączkowania itp. koszty.“

A koszt nadajnika satelitarnego i transmisji jest w dużym przybliżeniu tysiąc razy większy niż koszt obrączki ornitologicznej dla bociana...

Paweł T. Dolata
obrączkarz ptaków od roku 1994, koordynator projektu „Blisko bocianów”
Południowowielkopolska Grupa OTOP
www.pwg.otop.org.pl, www.bociany.ec.pl

wladek12 napisał:

09.07.2011.

Ja też jestem ciekaw w jakiej to formie było zrobione i CAŁKOWICIE popieram pomysł wcześniejszego postowicza i innych.

Trochę po „bełkocze”- oddałem PUSTY GŁOS czyli zgadzam się na imiona zaproponowane przez dzieci.  Czy nie można było to zrobić wcześniej i na obrączkach wstawić chodź by jedną małą pierwszą literkę imienia mimo że nie można ustalić płci.
Ja chyba już kiedyś na ten temat też marudziłem to padło stwierdzenie że koszty: jakby się wcześniej przygotowało to i by może znalazł by się sposób na pokrycie tych  kosztów, chyba wśród Fantastycznych postowiczów- obserwatorów a jest przecież kilkadziesiąt jak nie setek NAS że parę złotych udało by się zebrać na pokrycie tego przed się wzięcia.
To jest moja propozycja może na przyszłe lata.
Wspomnę też że powinno się forum rozwijać i iść z postępem i zacząć myśleć do przodu tzn. kiedy nadajnik chociaż jeden na młodym.(czy by nie było ciekawie zimą poobserwować gdzie zawędrował dany bocian?).
Na jesieni i jeszcze zimą w tym roku „rzuciłem” podobny pomysł o z finansowaniu obrączkowania bocianów warszawskich w Towarzystwie Przyrodniczym „Bocian” a w  zamian imię zaproponowane przez  finansującego obrączkę może część samego obrączkowania itp. koszty.
To tyle co do mojego może naiwnego myślenia.
Oczywiście liczę się z tym że koszty mogą być spore ale jakby spróbować może by się udało.
GORĄCO WSZYSTKICH POZDRAWIAM a szczególnie DZIECI POTRZEBUJĄCE POMOCY(sam mam jeszcze 11 l, wnuczka 12 l.  wnuczki 5 l. i 18m. a w najbliższych miesiącach będę jeszcze 2 razy dziadkiem.).
Przygodzickim MŁODYM BOCIANOM życzę żeby kiedyś zostały zaobserwowane na swoich założonych gniazdach w POLSCE a może i w innym unijnym kraju.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH ZINTERESOWANYCH BOCIANAMI>

Offline

 

#50 2011-07-12 15:35:01

ilgo

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 13

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Witam, ja również wybierając imiona dla bocianków, kierowałam się i historią i pomysłem, zapożyczonym z wątków, które historycznie kojarzyły się Przygodzicami. Czytając przemówki na temat imion, które miałyby wygrać, a które są kością niezgody jestem za tym, by dać radość dzieciaszkom. Sama mam dzieci i dla mnie jako dla matki najważniejsza jest ich radość i uśmiech, a bocianki, które cieszą mam nadzieję, że poza mną wielu innych obserwujących, niech dalej dorastają i gdy nadejdzie pora bezpiecznie opuszczą gniazdo. Pozdrawiam opiekujących się nimi i tworzących ten projekt. Popatrzcie na inne fora, bocianów czarnych z Estonii, orliczki Torni również, czy koliberki Phoebe z Kalifornii. Tam jest to radością a nie kłótnią. Niech zawziętość i zapalczywość polska w temacie imion nie będzie pośmiewiskiem. Nasze przygodzickie skarby też ogląda cały świat.

Offline

 

#51 2011-07-12 15:44:59

ilgo

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 13

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Tak więc nich będą Misia, Maja, Gucio, Ptyś, Ekler. Są równie fajne i słodkie jak nasze bocianki.

Offline

 

#52 2011-07-14 22:40:58

Bartosz

Użytkownik

Zarejestrowany: 2008-07-14
Posty: 51

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Ja chyba czegoś nie rozumiem dlaczego mamy zmieniać zasady nadawania imion ? Skoro była sonda każdy mógł zagłosować powiem więcej mógł zachęcić znajomych do zarejestrować się na forum bo przecież jest to bezpłatne i oddania głosu na wskazane imię. Przyczyniłoby się to do rozpropagowania naszej działalności i naszego projektu.

Ja rozumiem, że uśmiech dziecka jest rzeczą ważną i piękną ale dlaczego te a nie inne dzieci ?

Gdyby każda decyzja miła być podejmowana w taki sposób, że grupa ludzi decyduje za resztę to po co to forum ?

Offline

 

#53 2011-07-15 01:11:14

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Bartosz napisał:

Ja chyba czegoś nie rozumiem dlaczego mamy zmieniać zasady nadawania imion ? Skoro była sonda każdy mógł zagłosować powiem więcej mógł zachęcić znajomych do zarejestrować się na forum bo przecież jest to bezpłatne i oddania głosu na wskazane imię. Przyczyniłoby się to do rozpropagowania naszej działalności i naszego projektu.

Ja rozumiem, że uśmiech dziecka jest rzeczą ważną i piękną ale dlaczego te a nie inne dzieci ?

Gdyby każda decyzja miła być podejmowana w taki sposób, że grupa ludzi decyduje za resztę to po co to forum ?

Pomysł padł przed założeniem sondy (czyt. np. posty z datą 7.07 i 11.07 2011), a nie "skoro była sonda"...
"Dlaczego te, a nie inne dzieci"?  Dlatego, że o tych dzieciach napisano (czyt. post z datą 7.07.) i w entuzjastycznym odruchu powstał pomysł. Dokładniej nie "pomysł" a propozycja (czyt. post z datą 7.07. 2011).
Podając pomysł nie proponowano, by zmieniać panujące zasady, ale by zrobić wyjątek (post z datą 7.07) - jest podane "dlaczego" (post z datą 7.07., post z 08.07. i post z 11.07. 2011).

Jednakże od podania propozycji (czy pomysłu) do realizacji najczęściej droga jest długa i bardzo daleka, podobnie jak ma się sprawa z "pomysłami" wysuwanymi w rządach różnych państw.

Myślę jednak (proponuję?), że skoro imiona zostały już wybrane (czyt. wątek o wybieraniu imion), a wcześniej (po podaniu propozycji) powstała nieprzyjemna (niestety) atmosfera na forum, to w tej chwili nie ma już po co drążyć to dalej.
Może lepiej (?) pozostawmy rzecz na etapie (to znowu tylko propozycja), że był to tylko "fajny pomysl", jak pisałam już wyżej (czyt. post z datą 11.07.2011),  z czym (po części) zgodził się (określenie "fajny pomysł") Paweł T. Dolata (czyt. wątek o imionach, post z datą 12.07.2011).

P.S. Pomysł na zachęcenie osób do rejestracji na forum, by propagować projekt osobiście uważam za świetny (jak i każdą inną formę, by propagować projekt - akurat te "inne formy", jak np. publikacje - bezinteresownie sama robiłam wiele razy - "ogólnopolsko"- patrz np. strona www.bociany.ec.pl i podlinkowane tam teksty, strona www.foto-ptaki.pl i inne, ale i "ogólnogrecko" - patrz np. strona PwG OTOP www.pwg.oto.org.pl - część z flagą grecką).

Wskazywanie jednak znajomym, by głosowali na konkretne imię mi osobiście się nie podoba. Uważam, że zawsze każdy ma prawo decydować sam o swoim głosie (mieszkam w kraju, w którym narodziła się demokracja, więc jak każdy Grek, to znaczenie rozumiem w pełni... pomimo, że ostatnio nasze rządy zrobiły tu wielki bajzel i "szary ludek" w Grecji kryzysem za to płaci).

Ad. sposobu podejmowania decyzji etc (ostatnie zdanie w poście wyżej) powtórzę - była to propozycja, a nie "decydownie grupy ludzi za resztę" (decyzja należała do grupy zespołu projektu).

i ad. "to po co to forum" - sama definicja o "forum" mówi jako: "o miejscu, terenie wystąpień publicznych, roztrząsania i załatwiania spraw o charakterze ogólnopaństwowym, ogólnoświatowym, publicznym" (Mały Słownik Języka Polskiego PWN, wydanie IX 1993)... więc chyba po to

Przy okazji gratuluję "Bartka" bociana - imiennika

Ostatnio edytowany przez Eva Stets (2011-07-15 03:16:26)

Offline

 

#54 2011-07-15 09:51:10

Bartosz

Użytkownik

Zarejestrowany: 2008-07-14
Posty: 51

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Przecież to jakiś paradoks  "Wskazywanie jednak znajomym, by głosowali na konkretne imię mi osobiście się nie podoba. Uważam, że zawsze każdy ma prawo decydować sam o swoim głosie" no to albo demokracja i co za tym idzie demokratyczne wybory imienia albo hegemonia ?

Offline

 

#55 2011-07-15 12:03:04

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Bartosz napisał:

Przecież to jakiś paradoks  "Wskazywanie jednak znajomym, by głosowali na konkretne imię mi osobiście się nie podoba. Uważam, że zawsze każdy ma prawo decydować sam o swoim głosie" no to albo demokracja i co za tym idzie demokratyczne wybory imienia albo hegemonia ?

Nie ja, ale Bartosz napisał dwa posty wyżej (cytuję): "...każdy mógł zagłosować powiem więcej mógł zachęcić znajomych do zarejestrować się na forum bo przecież jest to bezpłatne i oddania głosu na wskazane imię."

Tak więc wyjaśniam (ponownie), że podoba mi się pomysł zachęcania znajomych do rejestracji na forum, ale nie podoba mi się pomysł Bartka z wskazywaniem znajomym na jakie imię mieliby oddać głos (co sam pisze w jego poście).

Jeśli więc wskazujemy komuś na co ma głosować, (jak proponuje Bartek), to dla mnie równa się to z tym, że nie pozwala się danej osobie swobodnie myśleć. Tym samym dana osoba (ten zachęcony do rejestracji znajomy) nie może wybrać sam i  to nie jest w moim guście (moim osobistym guście). Nie widzę w tym paradoksu.
Na temat tezy o demokracji - zapraszam do Grecji - wyjaśnię dokładniej i będzie przyjemniej.

Na miłe rozpoczęcie popołudnia zachęcam do uważniejszego przeczytania mojego wpisu wyżej.

Ostatnio edytowany przez Eva Stets (2011-07-15 12:35:01)

Offline

 

#56 2011-07-18 23:57:57

 Wojtek Szukalski

Moderator

614811
Skąd: Latowice
Zarejestrowany: 2009-07-09
Posty: 114
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Szczerze powiem, że pomysł nadania imion przez dzieci był fajny, ale można było te imiona podać w propozycjach obok tych, na które można było głosować. Każdy miał prawo zgłosić imię do konkursu i wtedy ten, który uważał, że imiona nadane przez dzieci są fajne, zagłosowałby, a takich osób byłoby wiele.
Propozycja z nazwaniem bocianów imionami wybranymi przez dzieci wyszedł troszkę za późno i rozumiem w pełni decyzję opiekunów forum.

Wypowiem się również w sprawie dodawania liter do obrączek.
Obrączki do znakowania ptaków są produkowane według przyjętego schematu na całym świecie i każda obrączka zawiera unikalny kod, dzięki któremu z łatwością można zidentyfikować ptaka. Nie można w obrączkach wprowadzać zmian. Jestem hodowcą ptaków egzotycznych, gdzie jako członek klubu hodowców drobnej egzotyki również obrączkuję ptaki w hodowli - zeberki. Obrączki, którymi je znakuję również są tworzone wg schematu i nie mogę ich modyfikować.

Pomysł z nadajnikiem jest rewelacyjny, ale tak jak Paweł wspomniał, do tego potrzebny jest sponsor, którego nie łatwo będzie znaleźć. Jeśli to forumowicze chcieliby ufundować nadajnik, to nic nie stoi na przeszkodzie, ale to my powinniśmy (my forumowicze) wyjść z inicjatywą i ja chętnie bym wsparł pomysł "groszem" Nie chcę wypowiadać się w imieniu Pawła, ale znam go osobiście i wiem, że wkłada w ten projekt całe swoje serce, a w okresie obrączkowania bocianów pracuje od rana do nocy, aby zdążyć założyć obrączki każdemu boćkowi, zanim wyleci z gniazda. Choćby chciał, nie jest w stanie sam sobie poradzić, dlatego ma nas - członków OTOP'u, przyjaciół, forumowiczów. Aby forum się rozwijało, to my musimy wychodzić z inicjatywą. Wymagajmy od innych, ale przede wszystkim od siebie.

Offline

 

#57 2011-07-19 07:24:01

roberto19

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-07-18
Posty: 16

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Jaki jest koszt nadajnika? Ktos wie?

Offline

 

#58 2011-07-19 08:09:08

Renia

Moderator

Skąd: Małopolska
Zarejestrowany: 2008-05-23
Posty: 3909
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

roberto19 napisał:

Jaki jest koszt nadajnika? Ktos wie?

Też się często nad tym zastanawiałam. Poszperałam w sieci, dzisiaj na stronie http://pygargus.pl/migracja , w tekście o projekcie ochrony błotniaka łąkowego (Circus pygargus) w Polsce, znalazłam takie zdanie:

"W 2007 r., dzięki pomocy Holenderskiej Fundacji Błotniaka Łąkowego zainicjowaliśmy badania z wykorzystaniem telemetrii satelitarnej. Jest to metoda bardzo droga (jeden nadajnik to koszt 3050 USD + plus koszty transferu danych z ARGOS), ale umożliwia pozyskanie w krótkim czasie wielu cennych danych."


* * *

Offline

 

#59 2011-07-19 14:05:34

roberto19

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-07-18
Posty: 16

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Trzeba kilku madrych glów i mysle ze cos daloby sie zrobic. Unia Europejska jest bardzo przychylna takim projektom z tego co sie orientuje. Ostatnio ogladalem angielski program na temat ochrony siedlisk i zerowisk roznych ptaków i dowiedzialem sie ze organizacja która sie tym zajmuje finansuje to przedsiewziecie m.in. ze srodków unijnych. Nawet rolnicy dostaja dofinansowanie za obsadzanie czesci swoich pól roslinami które stanowia pokarm dla ptaków. Przydalby sie ktos zorientowany w temcie zarówno badan jak i dotacji, moze jakas uczelnia. Czesc srodków da sie zebrac z datków czy moze reklam, w koncu o bockach glosno i miliony ludzi odwiedzaja stronke.

Offline

 

#60 2011-07-19 15:20:14

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

1. Na temat nadajników satelitarnych była już kiedyś mowa na naszym forum. Jest na to utworzony osobny wątek w dziale pt Bociany: pytania i odpowiedzi. Wątek nosi tytuł "O telemetrii satelitarnej (nadajnikach)?" ( http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … php?id=304).

2. Na temat kosztów nadajnika pisałam tam właśnie w dniu 2 grudnia 2008 (http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 649#p11649)...co prawda były to ceny na inne warunki i dla innego gatunku ptaka, ale przykładowo można się zorientować.

3. Proponowałabym tam umieścić trzy powyższe posty (a po ich przeniesieniu usunąć mój wpis). Punkt nr 3. jest jedynie dobrą radą, aby posty dotyczące konkretnego tematu były tam, gdzie jest już dla nich odpowiedni wątek.

Renia napisał:

roberto19 napisał:

Jaki jest koszt nadajnika? Ktos wie?

Też się często nad tym zastanawiałam. Poszperałam w sieci, dzisiaj na stronie http://pygargus.pl/migracja , w tekście o projekcie ochrony błotniaka łąkowego (Circus pygargus) w Polsce, znalazłam takie zdanie:
"W 2007 r., dzięki pomocy Holenderskiej Fundacji Błotniaka Łąkowego zainicjowaliśmy badania z wykorzystaniem telemetrii satelitarnej. Jest to metoda bardzo droga (jeden nadajnik to koszt 3050 USD + plus koszty transferu danych z ARGOS), ale umożliwia pozyskanie w krótkim czasie wielu cennych danych."

roberto19 napisał:

Trzeba kilku madrych glów i mysle ze cos daloby sie zrobic. Unia Europejska jest bardzo przychylna takim projektom z tego co sie orientuje. Ostatnio ogladalem angielski program na temat ochrony siedlisk i zerowisk roznych ptaków i dowiedzialem sie ze organizacja która sie tym zajmuje finansuje to przedsiewziecie m.in. ze srodków unijnych. Nawet rolnicy dostaja dofinansowanie za obsadzanie czesci swoich pól roslinami które stanowia pokarm dla ptaków. Przydalby sie ktos zorientowany w temcie zarówno badan jak i dotacji, moze jakas uczelnia. Czesc srodków da sie zebrac z datków czy moze reklam, w koncu o bockach glosno i miliony ludzi odwiedzaja stronke.

Ostatnio edytowany przez Eva Stets (2011-07-19 20:38:53)

Offline

 
Ostatnio chory jestem na Przygodę i Dziedzica. Choróbsko toczy mnie totalnie, ale jest na tyle fajne, że polecam zachorowanie wszystkim dookoła. (marmarecki)

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
ręcznik z haftem auto gauge pokoje w Jastarni geodeta kurów tablety