Ogłoszenie


Drodzy Forumowicze - zdarza się, że nieraz w dziale forum pt "Pomoc" są podawane istotne dla Was informacje - zerkajcie do wątków tego tematu - to może sporo pomóc :).
Informacje nt. działania forum

Dziękujemy za obecność i udział na naszym forum! Prosimy o stosowanie się do regulaminu i uwag administratorów! Wynikają one zawsze z dobrej woli i dbałości o czytelność i przejrzystość forum dla dobra wszystkich użytkowników



- - - - > sklep o przyrodzie i dla miłośników przyrody - - - Rytmy Natury w Dolinie Baryczy DVD< - - - -

#1 2007-06-17 03:58:53

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Witam !
Ten temat i jego wątki, pomimo, że figurują jako jedne z pierwszych są dosyć często pomijane i zaczęłam się zastanawiać dlaczego?
Dosyć często zaglądam do Waszych wpisów w wątku "Skąd pochodzimy", jest tam nieraz wiele ciepłych słów a ostatnio nawet pojawiło się bardzo fajne hasło wytypowane przez ost172 i poparte od razu przez jakubma9 i mj62.
To hasło dało mi pomysł na nowy wątek pod tym samym tytułem "Dzień bez bocianów, to dzień stracony"
Myslę, że ost172 nie weźmie mi za złe, że "zapożyczyłam" te słowa na nazwę wątku. 

A ponieważ dzień bez bocianów można faktycznie uznać za dzień stracony, napiszcie i tutaj kilka słów o swoich wrażeniach z tych miłych dni.

Przy okazji przypominam o drugim wątku z tego tematu pt "Bociany on-line", gdzie jest już sporo wpisów dotyczących Waszych spostrzeżeń i tego jak odbieracie projekt "Blisko bocianów".

Pozdrawiam wszystkich serdecznie, życząc jak zwykle ciekawych obserwacji i wrażeń.
Eva Stets

Offline

 

#2 2007-06-17 08:11:59

Sofokles

Użytkownik

status 4576112
955473
Zarejestrowany: 2007-04-05
Posty: 600
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Taaak... Istotnie, to również moje motto. W ubiegłym roku... Ach, to było szaleństwo. Dzień, noc, tylko obserwacje. Ale też wcześniej nie było tak dobrze ustawionej kamery. W Chybach jest dobrze, ale nie tak. W sumie chyba dobrze, że w tym roku mam bardzo mało czasu na obserwacje, bo bym zbocianiał do reszty Choć i tak wyrywam się wcześniej z pracy, za co lada chwila dostanę op... Ale co robić? Prawie nie mam tam dostępu do komputera z internetem
Reasumując - bociany górą. I już.

Offline

 

#3 2007-06-17 10:58:19

ratujmyptaki

Użytkownik

Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2007-05-14
Posty: 90
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Jestem tego samego zdania co Eva i Sofokles
Dzień bez Przygodzickich boćków, to dzień stracony
Tego roku nie opiekowałam się bocianim dzieckiem. Odbijam więc sobie bezpośredni brak kontaktu z długonogim, oglądając wspaniałą rodzinę w  Przygodzidzkim gnieździe.
Chwała tym, którzy umożliwili nam tę wspaniałą możliwość podglądania bocianów w ich naturalnym środowisku - buziaczki dla wszystkich sprawców tego internetowego "zamieszania" .
Z pozdrowieniami Zofia Brzozowska

Ostatnio edytowany przez ratujmyptaki (2007-06-17 11:00:12)


www.ratujmyptaki.org - Strona Fundacji.

Offline

 

#4 2007-06-17 11:05:55

ANNAEWA

Użytkownik

Skąd: Inowrocław
Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 175

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Zgadzam się, bo czyż może być coś przyjemniejszego, wprawiającego w dobry humor jak ogladanie rosnących maluchów? Oglądam je jak tylko mogę i dzisiaj podkreślam różnicę kolorów między nimi a rodzicem (bielszy odcień białości )

http://images21.fotosik.pl/373/061d9f1337858316m.jpg

Offline

 

#5 2007-06-17 13:04:31

cel-cia

Użytkownik

Zarejestrowany: 2007-04-15
Posty: 914

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

TAAAK wszyscy mają rację!!!!! W naszej rodzince zaistniałm po raz pierwszy w tym roku. Tak jak Sofoklesa wciągnęło mnie niemiłosiernie.
Hasło DZIEŃ BEZ BOCIANÓW TO DZIEŃ STRACONY  jest w 100% trafiony!!!
Czasami zastanawiam się co w nich jest takiego, że tak bardzo przyciągają.  Pomysłodawcom wielkie dzięki i proszę o następne lata (chociaż ten jeszcze się nie skończył). Tego lata w rodzinie i wśród znajomych zaistniałam  jako "znawca" bocianich zwyczajów, rozwoju etc. Jestem dumna, że dzięki Przygodzicom mogę wciąż rozwijać swoje horyzonty. Doskonałe są również działy o innych boćkach. A o czarnych już nie wspomnę!!!!!  WIELKIE GRATULACJE

Offline

 

#6 2007-06-18 01:12:39

ulina

Użytkownik

Zarejestrowany: 2007-04-10
Posty: 187

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Tak jak wielu z Was, ja również uważam, że dzień bez bocianów to stracony dzień. Umyka wtedy wiele ciekawych zdarzeń z ich zachowań.
Móc patrzeć jak rosną, jak i czym są karmione, jak samodzielnie zaczynają dbać o kosmetykę upierzenia i ile czasu jej poświęcają (także i dorosłe), z jaką skrupulatnością ją wykonują.

Przyznam, że to wielka frajda i zaryzykuję  stwierdzenie, że także nałóg.
Wspaniale mieć w zasięgu oka, perełki naszych łąk i pól, które m.in. są zwiastunami zawsze oczekiwanej wiosny, a ich odlot przypomina o kończącym  się lecie.

Cieszę się, że dzięki pomysłodawcom projektu "Blisko Bocianów", mogę oglądać  życie w bocianim gniezdzie od rana do nocy.
W oparciu o prowadzone obserwacje istnieje możliwość nowego, indywidualnego poglądu na bocianie życie, konfrontując go z literaturą.
Podpatrując bocianie gniazdo stwierdzam, że niełatwe jest wychowanie bocianiego potomstwa, a hasło w tytule(powtórzę za cel-cią) w 100% trafione

Offline

 

#7 2007-06-18 23:57:35

bocianka94

Użytkownik

8506585
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-10
Posty: 15

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

"Dzień bez bocianów, to dzień stracony" - otóż to. Nic dodać, nic ująć. Super przeżycie móc oglądać codzienne życie tych pięknych ptaków, dla nie ornitologa. Zaczęłam  przypadkowo w zeszłym roku i "połknęłam bakcyla". Samo klucie się piskląt, ich błyskwiczne rośnięcie.  "Ależ one urosły? - dziwię się za każdym razem gdy je oglądam. Ich zwyczaje, pierwsze loty, no i pustka jesienią. Ale na wiosnę znów niepokój, kamera już zainstalowa (super) znowu będzie co ogladać, czy powrócą i doczekają sie dzieci.  Nasze kochane bociany...
Super pomysł. Poznajemy nie tylko ptaki, ale i ludzi im oddanych. Wszystko fachowo wykonane - obrączkowanie w zeszłym roku, pomoc mlodym w tym roku i na dodatek, za zupelna darmochę rzetelny wykład co, jak i po co jest wykonane (ukłon w stronę p. Pawła). I nie byloby porządku na forum bez Evy, która czuwa dzień i noc
Pozdrawiam wszystkich "Bocianolubów". Buziaki
Joasia Bednarczyk

Offline

 

#8 2007-06-19 19:41:02

Rybka_50

Użytkownik

Skąd: Toronto
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 83

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Sofokles napisał:

Taaak... Istotnie, to również moje motto. W ubiegłym roku... Ach, to było szaleństwo. Dzień, noc, tylko obserwacje. .

Podpisuje sie pod tym cytatem obiema rekami. Ah...co to bylo za lato!!!

Lato pod bocianem...zaluje ze w tym roku nie mam czasu na obserwacje, ale codziennie zagladam na strone i na forum sprawdzic co nowego wydarzylo sie w gniezdzie
bo.... „dzien bez bocianow to dzien stracony”
Obserwowalam bociany w ubieglym roku z zapartym tchem. Obserwacje byly w dzien i w nocy. Najciekawiej zrobilo sie kiedy maluchy zaczynaly swoich sil w lataniu. Obserwowalam najwiecej o swicie, wtedy w gniezdzie bylo najciekawiej. Mlode bociany po nocnym odpoczynku czuly sie silniejsze i odwazniejsze w podejmowaniu swoich pierwszych prob latania. Robilam filmy z tych rannych wzlotow i upadkow i zamieszczalam na forum. Wiele osob w Polsce czekalo na te ranne sprawozdania.
Bociany wzniosly sie w powietrze 22 lipca, niestety nie bylam swiadkiem tego wydarzenia....(kiedys musialam spac)....ale podkreslam jeszcze raz...emocji przy nauce latania bylo bardzo, bardzo duzo. Zachecam wszystkich do goracych obserwacji
bo....”dzien bez bocianow to dzien stracony

Pozdrawiam serdecznie wszystkich „podgladaczy” i cala ekipe organizacyjna.

Christine Kapler (rybka_50)

Offline

 

#9 2007-06-20 16:38:56

majac

Użytkownik

Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 58

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Chyba wszystkie argumenty popierające trafność tytułu wyczerpano powyżej.
Ja zgłaszam.......zażalenie. TAK: Z A ż A L E N I E.
Wpadłam w boćki po czubek głowy i mam problemy....z pracą.
Jak tu pogodzić dominującą potrzebę podglądactwa z wywiązywaniem się z służbowych obowiązków? Gdyby to był etat gdzieś w zakładzie to ok. Można jakoś markować. Pracując jednak w domu....no nijak pogodzić.
Może ktoś ma pomysł???? A może komuś autentycznie to się udaje??? Błagam-poradźcie co czynić?
Ukłon szacunku dla wspaniałych ludzi. Fachowców w osobie p. Pawła Dolaty, opiekunów strony forumowej w osobie rozważnej i cierpliwej pani Evy i niezliczonej rzeszy amatorów-obserwatorów połączonych wspaniałą pasją.
DZIĘKUJĘ kochani!

Ostatnio edytowany przez majac (2007-06-20 16:39:51)


Spieszmy się kochać......

Offline

 

#10 2007-06-21 10:03:59

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2061

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Niby zażalenie, ale jak napiszę, że za około półtora miesiąca nasze bociany odlecą na pół roku i nie będą nam sobą zawracać głowy, a Majac i inni (włącznie ze mną...) wreszcie będą mogli solidnie pracować, to kto się ucieszy?....

pozdrawiam i dzięki za miłe słowa w imieniu całego zespołu projektu "Blisko bocianów"
Paweł T. Dolata


majac napisał:

Chyba wszystkie argumenty popierające trafność tytułu wyczerpano powyżej.
Ja zgłaszam.......zażalenie. TAK: Z A ż A L E N I E.
Wpadłam w boćki po czubek głowy i mam problemy....z pracą.
Jak tu pogodzić dominującą potrzebę podglądactwa z wywiązywaniem się z służbowych obowiązków? Gdyby to był etat gdzieś w zakładzie to ok. Można jakoś markować. Pracując jednak w domu....no nijak pogodzić.
Może ktoś ma pomysł???? A może komuś autentycznie to się udaje??? Błagam-poradźcie co czynić?
Ukłon szacunku dla wspaniałych ludzi. Fachowców w osobie p. Pawła Dolaty, opiekunów strony forumowej w osobie rozważnej i cierpliwej pani Evy i niezliczonej rzeszy amatorów-obserwatorów połączonych wspaniałą pasją.
DZIĘKUJĘ kochani!

Offline

 

#11 2007-06-21 10:24:40

sve

Moderator

Skąd: Pardubice - Czechy
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 810
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

majac napisał:

Chyba wszystkie argumenty popierające trafność tytułu wyczerpano powyżej.
Ja zgłaszam.......zażalenie. TAK: Z A ż A L E N I E.
Wpadłam w boćki po czubek głowy i mam problemy....z pracą.
Jak tu pogodzić dominującą potrzebę podglądactwa z wywiązywaniem się z służbowych obowiązków? Gdyby to był etat gdzieś w zakładzie to ok. Można jakoś markować. Pracując jednak w domu....no nijak pogodzić.
Może ktoś ma pomysł???? A może komuś autentycznie to się udaje??? Błagam-poradźcie co czynić?
Ukłon szacunku dla wspaniałych ludzi. Fachowców w osobie p. Pawła Dolaty, opiekunów strony forumowej w osobie rozważnej i cierpliwej pani Evy i niezliczonej rzeszy amatorów-obserwatorów połączonych wspaniałą pasją.
DZIĘKUJĘ kochani!

Ja to robie juz od zeszlego roku tak:

http://pix.nofrag.com/f2/48/7f4bb0a22f7cf07e9e0ebd095901t.jpg  http://pix.nofrag.com/4d/2e/d8fd8942c88ff189372b10e7902et.jpg


Nie zawsze jestem w pracy za kompiem, czesto jestem w terenie . Ale jak jestem, to mam bociany ciagle wlaczene i moge na nie patrzyc przy pracy


Popatrzcie na kruki: nie sieją ani nie zbierają czasu żniwa; nie mają piwnic ani spichlerzy, a jednak Bóg je żywi.
(Lk 12,24)

Offline

 

#12 2007-06-21 17:53:44

ratujmyptaki

Użytkownik

Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2007-05-14
Posty: 90
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Kochani
Czytam ostatnie Wasze posty i robi mi się smutno.
To prawda, że boćki odlecą, ale odlecą dopiero jesienią a dziś mamy pierwszy dzień lata.
Spędzimy więc z naszymi maluchami jeszcze dużo cudownych chwil. Będziemy mogli podziwiać ich pierwsze loty!
Przyszły na świat po to aby cieszyć się wolnością, odlatując i powracając w swe rodzinne strony i oby to trwało wiele, wiele lat.
Tego z pewnością należy im życzyć.
Widzę, że niektórzy są pochłonięci obserwacją bocianiego gniazda tak bardzo, iż to podglądactwo utrudnia im pracę.
Dobra rada - porzucić pracę. Z miłości do ptaków dawno, dawno temu zrobiłam to, aby być z nimi blisko, tak blisko jak to tylko możliwe.
Pozdrawiam wszystkich
Zofia Brzozowska


www.ratujmyptaki.org - Strona Fundacji.

Offline

 

#13 2007-06-21 20:29:57

Sofokles

Użytkownik

status 4576112
955473
Zarejestrowany: 2007-04-05
Posty: 600
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

A z czego żyć, jak się rzuci pracę?

Offline

 

#14 2007-06-23 14:44:53

ost172

Użytkownik

Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2007-04-13
Posty: 24

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Witam całą wspaniałą RODZINE obserwatorów bocianów. Bardzo się cieszę, że moje słowa na coś się przydały. Nawet powiem wiecej - jestem dumna z tego, ze zostały tytułem nowego watku na Forum.
W ubiegłym roku trafiłam do Przygodzic przez przypadek. Ale teraz nie wyobrażam sobie dnia bez bocianów.W pracy nie mam komputera, wiec mnie nie kusi. Ale jak tylko mogę dopchac się w domu to zaraz zasiadam i patrzę, patrzę,  patrzę i napatrzyc się nie mogę. Bociany mają w sobie to coś....może to, że piórka są białe, a nogi czerwone????
Może będziecie się ze mnie śmiac, ale ONE są takie NASZE, takie POLSKIE i nieważne, że lecą do Afryki, ale gniazda mają u NAS, i to w POLSCE wszystko się zaczyna.....Ha ha ha ale zrobiło się patriotycznie
Buziaczki dla wszystkich
Katarzyna Ostaszkiewicz-Gołębiowska z Wrocławia

Offline

 

#15 2007-06-23 16:35:31

hana

Użytkownik

Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1175

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

"Dzień bez bocianów to dzień stracony" -  też stało się mottem moich ostatnich kilku tygodni. O możliwości podglądania bocianiej pary przeczytałam po raz pierwszy stronach WP w kwietniu tego roku. Kwestia przypadku, bo ptaki nie były w kręgu moich zainteresowań. Na początku wchodziłam na stronę z przygodzickimi bocianami sporadycznie i na krótko. Potem ten czas się wydłużał, aż zaprzestałam wychodzenia ze strony z bocianami. Prawie każdy dzień zaczynam i kończę wizytą w bocianim gnieździe. Oczywiście na tyle ile pozwalają obowiązki i sprawność mojego łącza internetowego. Podobnie jak Sve napisała wyżej,  jeśli jestem przy komputerze, ekran dzielę na pół - połowa to bociany, druga część to miejsce na pracę. A gdy nie pracuję przy komputerze maksymalizuję okno winampa i zwiększam głośność. W tym czasie wyłączam radio, by z oddali słyszeć odgłosy pochodzące z przygodzickiego gniazda.
Ostatnie kilkanaście dni nie miałam za wiele czasu na pisanie na forum, ale nie mogłam się powstrzymać, aby choć późnym wieczorem napisać kilka słów co robią bociany, co dla mnie było wyzwaniem, bo jestem śpiochem   Patrzę, patrzę, patrzę i nie mogę oderwać się od komputera. Bociany po prostu "wciągnęły mnie na amen"

Ostatnio edytowany przez hana (2007-06-23 16:42:09)

Offline

 

#16 2007-06-23 21:28:09

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1826

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Też robię tak jak Sve. Dzięki niej udoskonaliłam trochę podgląd i mam teraz łatwiej. Dzieki Sve. Chciałam się podzielić inną refleksją. Studia nauczyły mnie umiejetności obserwacji i uważałam, że jestem w tym dość dokładna. Umiejętność obserwacji jest chyba podstawą wszelkich odkryć. No i własnie....odkryłam, że nie umiem obserwować ptaków. Eva swoją czujnością, w sposób ogromnie kulturalny tez mnie już dużo nauczyła. Myślę, że ten projekt ma ogromny potencjał dydaktyczny. Uczmy się obserwować, bo to ma przeniesienie również na inne dziedziny życia.

Offline

 

#17 2007-06-28 16:28:42

Zbychur

Moderator

Zarejestrowany: 2007-04-19
Posty: 802
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

„Dzień bez bocianów to dzień stracony” - jakże to prawdziwe... I smutno człowiekowi, że tych straconych dni niestety tak wiele... Cóż, nie samymi bocianami człowiek żyje. Ale wspaniałe jest to, że w każdej chwili można zajrzeć do boćków, zobaczyć co porabiają, jak rosną maluchy... Dla wielu to jedyna i unikalna okazja takiego bliskiego kontaktu z przyrodą, swoisty bakcyl, którego połykają i ... stają się inni? Ale i dla kogoś, kto z przyrodą za pan brat, kto już niejedno widział, taka możliwość obserwacji dostarcza też niezwykłych i  niezapomnianych przeżyć. Coś dla umysłu i coś dla ducha.

Przypomniała mi się słynna wypowiedź Winstona Churchilla o udziale polskich lotników w bitwie o Anglię. Parafrazując ją powiedziałbym o projekcie: "Tak niewielu, zrobiło (i robi wciąż) tak wiele dla tak wielu"

A że wielu ludzi nie umie już żyć bez bocianów świadczyć może np. wpis jaki dostałem, po zareklamowaniu strony z transmisją (lojalnie uprzedziłem, że to wciąga i uzależnia) na pewnym forum:
Ostrzegałeś :!:
Ja codziennie (poza pobytem u Kasi) muszę do nich zaglądać - to naprawdę wciąga !! !!


Offline

 

#18 2007-07-03 19:45:27

lucynka

Użytkownik

Zarejestrowany: 2007-04-11
Posty: 220

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

magdag napisał:

Też robię tak jak Sve. Dzięki niej udoskonaliłam trochę podgląd i mam teraz łatwiej. Dzieki Sve. Chciałam się podzielić inną refleksją. Studia nauczyły mnie umiejetności obserwacji i uważałam, że jestem w tym dość dokładna. Umiejętność obserwacji jest chyba podstawą wszelkich odkryć. No i własnie....odkryłam, że nie umiem obserwować ptaków. Eva swoją czujnością, w sposób ogromnie kulturalny tez mnie już dużo nauczyła. Myślę, że ten projekt ma ogromny potencjał dydaktyczny. Uczmy się obserwować, bo to ma przeniesienie również na inne dziedziny życia.

Powyższy tekst to jakby moje przemyślenia. Nie mogłabym tego lepiej ująć. Jestem pełna podziwu dla cierpliwości, ogromnej kultury i taktu Evy, która delikatnie zachęcała mnie do wypowiedzi na Forum. Jakoś trudno mi było odważyć się. Codziennie czytam różne wypowiedzi, dowiaduję się coraz więcej o bocianach. Niektórzy nazywają mnie bocianią mamą. Dziś zastanawiałam się, skąd po raz pierwszy znalazłam tę bocianią stronę w ubiegłym roku i najprawdopodobniej było to tak, że któregoś niedzielnego popołudnia przeczytałam na onecie artykuł o możliwości obserwacji bocianów on-line i był podany link. Jak raz weszłam na tę stronę, od razu wpadłam po uszy. Dzień bez bocianów to dzień stracony - tak było od pierwszego dnia. Potem pamiętam wielodniowe oczekiwania na pierwszy lot młodych, a niedługo po pierwszym locie gniazdo opustoszało. W ciągu zimy tez od czasu do czasu zaglądałam na stronę i chyba nie tylko ja, bo licznik odwiedzających nie stał w miejscu. No i nadeszła wiosna i pamiętny 4 kwiecień. I znów każdy dzień przynosił wiele nowego. Przyznaję, że z przyczyn obiektywnych miałam kilka "dni straconych", cóż, czasem tak bywa. Myślę, że mamy w Polsce wielu mądrych nauczycieli, którzy, jeśli sami spotkali się z Przygodzickim fenomenem, zachęcili swoich uczniów do tych fantastycznych lekcji przyrody. Dziękuję bardzo całej wspaniałej ekipie, która czuwa przy bocianach i dzieli się z nami swoją przebogatą wiedzą. Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów.

Offline

 

#19 2007-07-03 20:02:55

Sofokles

Użytkownik

status 4576112
955473
Zarejestrowany: 2007-04-05
Posty: 600
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Brawo Lucynka !! Tak trzymać, i zbocianiejesz do reszty

Offline

 

#20 2007-07-03 21:37:41

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Dzień bez bocianów, to dzień stracony

Witam wszystkich!

To, że dzień bez bocianów, to dzień stracony, przekonaliśmy się sami od wczorajszego popołudnia do dziś, gdy każdy z nas oczekiwał na wznowienie transmisji. Niby było więcej czasu, niby można było coś więcej zrobić, pogapić się w telewizor, poczytać książkę, czy wyjść po prostu na spacer... I co? Zaglądaliśmy co jakiś czas na strone, czy już jest obraz, czy są nasze boćki i spoglądaliśmy na niebieski ekran. Po jakimś czasie... znowu to samo - prawda?

Padły w tym wątku słowa "uzależnienie", "szaleństwo", "nałóg", "zbocianienie" i inne W każdym Waszym wpisie jest wiele prawdy, co mogą "zrobić" z nami bociany. I wiecie co ? Nie jest to złe!
Napisałam już kiedyś (w wątku "Nasze bociany z ziemi"), że ptaki czynią nasze życie lepszym, dodam tu także, że czynią nas lepszymi ludźmi.

Dziękuję wszystkim za dobre słowa napisane w wielu Waszych postach, tak pod moim kątem, jak i całego zespołu.
Dzięki wielkie za tą serdeczność i miłą ocenę projektu "Blisko bocianów". W dwóch słowach jedynie powiem, że...nie robimy nic taaaakiego
Po prostu, to co robimy, staramy się robić dobrze i z zapałem.

Zawsze z sympatią, szacunkiem i miłym pozdrowieniem dla wszystkich
Eva Stets

Offline

 
Ostatnio chory jestem na Przygodę i Dziedzica. Choróbsko toczy mnie totalnie, ale jest na tyle fajne, że polecam zachorowanie wszystkim dookoła. (marmarecki)

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
busy Holandia boston terrier opinie Klinika medycyny estetycznej LDPE HIPS PP żywność dla diabetyków