Ogłoszenie


Drodzy Forumowicze - zdarza się, że nieraz w dziale forum pt "Pomoc" są podawane istotne dla Was informacje - zerkajcie do wątków tego tematu - to może sporo pomóc :).
Informacje nt. działania forum

Dziękujemy za obecność i udział na naszym forum! Prosimy o stosowanie się do regulaminu i uwag administratorów! Wynikają one zawsze z dobrej woli i dbałości o czytelność i przejrzystość forum dla dobra wszystkich użytkowników



- - - - > sklep o przyrodzie i dla miłośników przyrody - - - Rytmy Natury w Dolinie Baryczy DVD< - - - -

#1 2009-04-09 12:53:33

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

O projekcie wśród znajomych

Zakładamy nowy wątek, bo hasło "Kto o nas pisze/mówi", nie odnosi się przecież tylko do mediów.

Przykład: Magda "magdekk" Zamielska robi "edukację przyrodniczą" o bocianach w swoim domu i liceum - dzięki za to, osobisty przekaz od tak zaangażowanej osoby jest najbardziej wiarygodny

Zapraszam innych Forumowiczów do podzielenia się podobnymi doświadczeniami i wrażeniami.

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
koordynator projektu

magdekk napisał:

(...) Poza tym niewątpliwie bociany łączą pokolenia. Oczywiście wszyscy w domu wiedzą o moim niecodziennym hobby. Mój Dziadziuś np. jak tylko wysłucha coś o bocianach, jak pan Zalewski mówi w Eko-Radio od razu mi przekazuje. Także w liceum w którym się uczę, głośno jest już o przygodzickich klekotach, opowiadam codziennie jak tylko przyjdę w klasie czy coś się w gnieździe zmieniło, czy przyleciał bocian, czy są jajka, czy już wykluły się młode boćki. Także, wiele z nich opowiada mi o swoich obserwacjach, zdaje relacje z tego kiedy widzieli boćka w swojej okolicy. Na gwiazdkę dostałam nawet od jednej z koleżanek ślicznego pluszowego bociana. (...)
Magdalena Zamielska

Offline

 

#2 2009-04-16 10:31:17

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: O projekcie wśród znajomych

Witam!

Zacytuję tu początek mojego wpisu z dnia 8 kwietnia 2009 w wątku o mediach i internecie:

Eva Stets napisał:

(...) Mówić o naszym projekcie, to mówię tutaj dużo a raczej stale.  Dziś Christos Vlachos, kolega z HOS i znany tu fotograf przyrody, stwierdził, że niedługo w Grecji gdy ktoś będzie mówił "Stets", to będzie to znaczyło "pelargos" (bocian, po grecku) (...)

Odnośnie mnie to oczywiście przenośnia, ale z mówieniem (czy pisaniem) do znajomych to szczera prawda, bo mówię dużo i mówię stale. Na pospolite pytanie "co słychać u Ciebie" - mówię o boćkach i o projekcie, opowiadam o nich ornitologom z Belgii, mówię o projekcie kolegom w Grecji, znajomym w Polsce i w innych krajach.
Najwięcej jednak mówię o nas kolegom w Grecji - powiedziałby ktoś: do znudzenia. Co dziwne - ornitolodzy z wieloletnim stażem i doświadczeniem słuchają mnie z ciekawością a wśród nich kilka nazwisk, zanych nie tylko w Grecji: G. Handrinos, T. Akriotis, Th. Kominos, M. Panayotopoulou, S. Kalpakis i inni.

W Grecji tak się przyjęło, że więcej uwagi poświęca się ptakom szponiastym lub na unikalne gatunki, a ja gadam o boćkach w Polsce.
I co ciekawsze, ci doświadczeni ornitolodzy słuchają z zaciekawieniem rzeczy, których... dowiadują się ode mnie. A ja mam radochę, że dzięki projektowi z Polski - powoli i tutaj przypominamy sobie, że bocian to także bardzo, bardzo grecki ptak.

"Blisko bocianów" - to chyba najbardziej trafny tytuł, bo daleko a bardzo blisko...

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Offline

 

#3 2009-05-20 13:16:41

 AnkazReading

Moderator

Skąd: Reading, W.Brytania
Zarejestrowany: 2009-05-18
Posty: 265

Re: O projekcie wśród znajomych

... a nawet nieznajomych!

O projekcie dowiedzialam sie w zeszlym miesiacu od przyjaciolki-Angielki i natychmiast podzielilam sie wiadomoscia o nim, oraz linkiem internetowym, z moja corka (lat 30, dotychczas nie wykazywala zadnych zainteresowan ptakami, ale teraz zeznaje, ze codziennie przygodzickie gniazdo sprawdza) oraz paroma przyjaciolmi.

Poniewaz transmisje na zywo mam wlaczona na prawie stale w pracy, a praca to przychodnia ziololecznictwa, w ktorej to ja jestem szefem i mam ten luksus, ze moge o wszystkim decydowac,  postanowilam wciagnac do ogladania naszych polskich bockow jak najwieksza liczbe moich pacjentow oraz klienow sklepu przy przychodni. Transmisja juz robi furore, i zwlaszcza dzieci bardzo interesuja sie gniazdem, odkad pojawily sie w nim bocianieta. Bede teraz sugerowac wszystkim zestresowanym pacjentom ogladanie przygodzickich bockow jnako element terapii 'odstresowujacej' w ramach leczenia ich nerwicowych przypadlosci.

Wlasnie zaprojektowalam takze tablice informacyjna do wywieszenia w oknie przychodni, w ktorej zapraszam wszystkich pacjentow, a takze wszystkich nieznajomych a zainteresowanych przechodniow, aby wstepowali ogladac polskie przygodzickie bociany na zywo. Przewiduje zywa reakcje, bo Anglicy to zdecydowani milosnicy ptakow. Maja nawet oddzielne slowo oznaczajace 'podgladacza ptakow' (twitcher), a bociany sa dla nich wielka atrakcja,ze wzgledu na rzadkosc wystepowania w Anglii. W naszej okolicy jest stosunkowo duzo czapli, ale bocian - o ile mi wiadomo -to juz kompletna egzotyka.

Pozdrowienia,

Anka

Offline

 

#4 2009-05-22 07:50:52

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: O projekcie wśród znajomych

Dziękuję Anko za opis niezmierniej fajnej bocianiej edukacji wśród Anglików

Jeśli są Pani potrzebne fotki bocianów z ujęć innych niż z kamery, z naszego gniazda i innych, proszę dać znać.

Oczywiście dla nich to zupełna „egzotyka” bociany są nieznane w Wielkiej Brytanii. Przede wszystkim Ci świetni szybowniczy, a kiepscy lotnicy aktywni, mają kłopot z przelotem przez Channel, czyli Kanał La Manche.

Wiadomo dokładnie, że ostatnie gniazdo bocianów w dzisiejszej Wielkiej Brytanii zanotowano na katedrze w Edynburgu, stolicy Szkocji, w … 1416 r.

Dlatego wielka sensacją była para bocianów, która pojawiła się w UK w połowie kwietnia 2004 r., w Horbury Bridge w hrabstwie West Yorkshire  Samiec uciekł z parku dzikich zwierząt w Belgii, a samica pochodziła z szybko wzrastającej liczebnie populacji francuskiej. Para ta nie przystąpiła jednak do lęgu.

Co ciekawe, bocian mimo 600 lat nieobecności w Wielkiej Brytanii, jest tam jak i u nas w powszechnej opinii „nosicielem dzieci”.

Małe sprostowanie: obserwator ptaków to po prostu „birdwatcher”. „Twitcher” to pewna jego  forma, polegająca na „zaliczaniu” (ang. twitch) nowych gatunków ptaków widzianych w życiu, które odnotowywane są na liście życiowej (lifelist) danego obserwatora.

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata

AnkazReading napisał:

... a nawet nieznajomych!

O projekcie dowiedzialam sie w zeszlym miesiacu od przyjaciolki-Angielki i natychmiast podzielilam sie wiadomoscia o nim, oraz linkiem internetowym, z moja corka (lat 30, dotychczas nie wykazywala zadnych zainteresowan ptakami, ale teraz zeznaje, ze codziennie przygodzickie gniazdo sprawdza) oraz paroma przyjaciolmi.

Poniewaz transmisje na zywo mam wlaczona na prawie stale w pracy, a praca to przychodnia ziololecznictwa, w ktorej to ja jestem szefem i mam ten luksus, ze moge o wszystkim decydowac,  postanowilam wciagnac do ogladania naszych polskich bockow jak najwieksza liczbe moich pacjentow oraz klienow sklepu przy przychodni. Transmisja juz robi furore, i zwlaszcza dzieci bardzo interesuja sie gniazdem, odkad pojawily sie w nim bocianieta. Bede teraz sugerowac wszystkim zestresowanym pacjentom ogladanie przygodzickich bockow jnako element terapii 'odstresowujacej' w ramach leczenia ich nerwicowych przypadlosci.

Wlasnie zaprojektowalam takze tablice informacyjna do wywieszenia w oknie przychodni, w ktorej zapraszam wszystkich pacjentow, a takze wszystkich nieznajomych a zainteresowanych przechodniow, aby wstepowali ogladac polskie przygodzickie bociany na zywo. Przewiduje zywa reakcje, bo Anglicy to zdecydowani milosnicy ptakow. Maja nawet oddzielne slowo oznaczajace 'podgladacza ptakow' (twitcher), a bociany sa dla nich wielka atrakcja,ze wzgledu na rzadkosc wystepowania w Anglii. W naszej okolicy jest stosunkowo duzo czapli, ale bocian - o ile mi wiadomo -to juz kompletna egzotyka.

Pozdrowienia,

Anka

Offline

 

#5 2009-05-22 18:35:30

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1818

Re: O projekcie wśród znajomych

Nie wiem jak zacząć, to zacznę od tytułu.

Terapeutyczna rola projektu "Blisko bocianów".

W poprzednim sezonie lęgowym tj. 2008 jeździłam do męża do szpitala i opowiadałam mu o bociankach. Co z tego wynikło dla innych pacjentów, podaję link
http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 4360#p4360

W tym sezonie mój mąż znowu znalazł się w szpitalu z nową diagnozą. Znowu dwie operacje, lęk przed odczytaniem wyników badań itd. Mnie ratowało to, że mogłam sobie patrzeć na bociany. W naszej walce z chorobą męża byliśmy tylko ja i on, bo objawy dla innych były niezauważalne. Dlatego nikomu o tym nie mówiliśmy lecz konsekwentnie i spokojnie działaliśmy. W pewnym momencie o tym dowiedziały się jego siostry i od tej pory zaczęła się histeria. Musiałam ciagle zdawać relacje, opisywać wszystko w mailach i pewnego dnia nie wytrzymałam...
wrzasnęłam :poogladajcie sobie bociany! Jakie bociany? Podałam link, zachęciłam do czytania forum i co..... i pomogło. Teraz rozmawiamy o bocianach, o innych ptakach - mamy inny temat, niechorobowy, zmieniła się atmosfera wokól nas, a i mąż ma dobre wyniki.

Wysnułam z tej historii dwa wnioski:
- nie zawsze trzeba opowiadać, czasem trzeba wrzasnąć i wskazać słuszny projekt:)
- nie tylko dogoterapia i hippoterapia ale i bocianoterapia czyli ciconioterapia?

Ostatnio edytowany przez magdag (2009-05-22 18:39:11)

Offline

 

#6 2009-05-23 22:25:21

kawia

Użytkownik

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2008-06-08
Posty: 1168

Re: O projekcie wśród znajomych

23 maja 2009

Generalnie ptactwo jest tematem towarzyskim ważnym, a chwilami nawet dominującym, może chwilami znajomi uznają mnie za nieszkodliwa wariatkę, ale ilu osobom juz dałam link, to nie zliczę.
A propos: Fani Bocianów maja pozdrowienia od norweskich Fanów Ostrygojadów bowiem korespondując z osobami  ze stron http://tjeld.uib.no/  i http://www.portal.fo/cam/webcam.php?kamera=125 rozpowszechniłam także "nasze" bociany. Podobały się, a jakże!

Ostatnio edytowany przez kawia (2009-05-28 18:35:12)

Offline

 

#7 2009-05-28 18:01:16

 AnkazReading

Moderator

Skąd: Reading, W.Brytania
Zarejestrowany: 2009-05-18
Posty: 265

Re: O projekcie wśród znajomych

Juz sporo moich przyjaciol i pacjentow tu w Anglii zarazilo sie naszym bakcylem bocianim "Przygodzitis compulsiva" (to jedyny przypadek, kiedy jako lekarz celowo kogos czyms zarazam... ) Od nich przez kontakt zarazaja sie tez ich dzieci. Mam nadzieje spowodowac epidemie!

Zalaczam ~(a raczej probuje zalaczyc) zdjecie notatki zapraszajacej do ogladania bocianiego gniazda na zywo w mojej przychodni. To moja pierwsza proba wklejania zdjec na tym forum, wiec nie wiem,czy zrobie to prawidlowo. W razie czego prosze o uwage i pomoc.

http://img90.imageshack.us/img90/3106/storkviewing02.th.jpg

Ostatnio edytowany przez AnkazReading (2009-05-28 21:00:43)

Offline

 

#8 2009-07-16 00:29:40

kawia

Użytkownik

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2008-06-08
Posty: 1168

Re: O projekcie wśród znajomych

16 lipca 2009
Wczoraj, około dziesiatej rano, boćki  zrobiły konkietę w mojej firmie. Zbieraliśmy sie na zebranie, szło to powoli bo upał, interesanci i zanim sie wszyscy zebrali, to pewnie zeszło wiecej niz akademicki kwadrans. W tym czasie podłączony był do komputera rzutnik, koleżanka mnie podpusciła - pokaż bociany! Pokazałam - na ekranie na pół ściany, przed kilkudziesięcioosobowym audytorium, które dobych piętnascie minut oglądało miny i czyszczenie piórek. Opowiedziałam w skrócie dzieje tegoroczne bocianiej rodziny. Bardzo się podobało, bardzo!

Offline

 

#9 2009-11-16 22:02:47

iganka

Moderator

Skąd: Kraków
Zarejestrowany: 2009-05-31
Posty: 3558

Re: O projekcie wśród znajomych

O! Bocian!!! - tak reagują klienci przychodzący do naszego biura spoglądając na monitor komputera, gdzie jako wygaszacz mam zaprogramowany pokaz slajdów z bocianich gniazd. Zaraz potem padają pytania: skąd, jak, dlaczego, gdzie itd...i jest to wstęp do pogawędki o bocianach, o projekcie "Blisko bocianów", o tym, że to nie tylko fotki ale podgląd na żywo, rozmowy, raportowanie życia bocianiego, opisy zachowań ptaków, notowanie każdej godziny a nawet minuty z poszczególnych etapów   życia bocianiej rodziny począwszy od tęsknego wypatrywania ich przylotu wczesną wiosną, składania jaj, klucia, wychowywania piskląt, karmienia, pierwszych lotów młodych ptaków, aż do odlotu bocianów w sierpniu. I tak rozmowy o bocianach i o projekcie poprzedzają  często konkretne rozmowy służbowe i zasadniczy przedmiot sprawy, którą trzeba załatwić. Praca na takich rozmowach nie ucierpi, wręcz przeciwnie - staje się łatwiejsza a kontakty międzyludzkie bardziej przyjazne   
Być może część słuchaczy traktuje takie rozmowy jak zwykłą ciekawostkę, temat do podtrzymania konwersacji towarzyskiej ale wiem, że są także i tacy, którzy skorzystali z możliwości poznania bocianów z bliska, zobaczyli w przekazie z  kamery gniazdo, pisklęta, nie płosząc ptaków ani nie szkodząc bocianom.                                       

Zainteresowanie bocianami i tym co dzieje się w gnieździe jest jeszcze większe w czasie sezonu lęgowego, kiedy można zobaczyć co dzieje się aktualnie w gnieździe   na żywo,  a przy tym usłyszeć klekot bociani, popiskiwanie młodych. Nie ma osoby, która nie zapytałaby: co to ?, skąd dochodzą te dźwięki? Każdy dzień pracy w tym okresie rozpoczyna się od relacji z wydarzeń w gnieździe: co tam słychać u boćków? Jak się mają pisklęta? Nie potrzeba mi specjalnej zachęty,"nakręcam" się natychmiast i opowiadam . Mobilizuje mnie to (i sprawia ogromną frajdę) do szperania po naszym Forum, w dostępnych publikacjach, żeby odszukać właściwe   komentarze i wyjaśnienia znawców tematyki bocianiej i przekazać te informacje osobom zadającym mi pytania o boćkach. Pokazuję filmiki z gniazda, zdjęcia naszych  Forumowiczów, które rejestrują radości i dramaty (w naszym ludzkim odczuciu) mieszkańców gniazda a także pomoc i ingerencję ludzi mające na celu ochronę  gatunku .
Kolega z pracy, wracając z delegacji opowiadał mi (wiedząc jak chłonę każdą informację o boćkach) jak dużo bocianów widział po drodze, jedne żerowały na łące, inne leciały nisko nad drogą - "zatrzęsienie boćków"  -   mówił o tym z nieświadomy entuzjazmem i dodał, że zwolnił nieco jazdę samochodem aby nie zranić jakiegoś ptaka, który zapewne ma do wykarmienia gromadkę młodych, bo widząc te bociany skojarzył sobie moje głośne relacje z klucia i karmienia piskląt w przygodzickim gnieździe . 
Okazuje się, że z kręgu moich znajomych mało kto widział bocianie pisklę z bliska, raczej każdy zna bociana jako dorosłego ptaka o kontrastowym biało-czarnym upierzeniu i charakterystycznych czerwonych nogach, lecz aby zmienić ten stereotyp wystarczy chcieć znaleźć się blisko bocianów a właściwie coraz bliżej z każdym następnym sezonem lęgowym  .

Na marginesie muszę dodać, że spotkałam się również z pytaniem o dorastające pisklę bociana czarnego (na tapecie mojego komputera), którego z powodu nietypowego upierzenia, ktoś uznał za egzotycznego ptaka i jakież było zdziwienie, kiedy wyjaśniłam że jest to bocian czarny, który gniazduje również w Polsce

Offline

 

#10 2011-04-05 15:59:00

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: O projekcie wśród znajomych

O projekcie wśród znajomych... jak mówi tytuł. No i właśnie dzięki temu (lub przez to), że mówię bardzo dużo o bocianach i o projekcie "Blisko bocianów" -  w dyrekcji Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego (HOS) przezwano mnie żartobliwie "pelargou" (pelargos - po grecku bocian). Zresztą takie "przewidywania" były już wcześniej (czyt. mój post wyżej z datą 16 kwietnia 2009).

Tak czy inaczej, staram się mówić (lub pisać) o naszych bocianach także w szerszym (nie tylko ptasim) gronie moich znajomych, co myślę, że wzbudza ciekawość, szczególnie u osób, które nie miały bliższego kontaktu z projektem i z bocianami. Już trzeci sezon (od 2009) przekazuję krótkie info w osobnych albumach foto na moich profilach na Naszej Klasie i FB, opisując te fotki (najczęściej z zachęceniem do zerknięcia na stronę z przekazem).

Ostatnio, odnaleziona po latach przez NK, moja koleżanka ze szkoły podstawowej zapytała mnie czy to prawda, że są na świecie niebieskie bociany... Odnosiło się do napisu na przekazie w dniu 1 kwietnia, więc wyjaśniłam, że to był tylko primaaprilisowy żart. A koleżanka (pianistka i dyrektor kilku niemieckich chórów) na nutach i oktawach się zna, a na bocianach wcale - była więc uszczęśliwiona dalszą częścią mojej odpowiedzi na jej pytanie "po czym rozpoznajemy naszego samca" (nie śledzi forum).
I tak z przykładami mogłabym snuć bardzo, bardzo długo i dużo...a myślę, że bocianach warto sobie pogadać.

Eva Stets

Ostatnio edytowany przez Eva Stets (2011-04-05 16:46:58)

Offline

 

#11 2011-05-18 18:12:02

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: O projekcie wśród znajomych

Po podaniu na zagranicznych forach informacji z filmikami o kluciu się piątki przygodzickich piskląt (czyt. post: http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 808#p31808 , przekazałam tę wiadomość także do kilku moich znajomych (w tym także znajomych internetowych). Wszyscy miło podziękowali za radosne wieści i dobrą dokumentację filmową (autorzy filmików Damka_Pik, Angelika i Piotr J.) i życzyli przygodzickim bocianom wszystkiego dobrego.
Wśród tych osób znaleźli się także koledzy z Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego, m.in. dr Savas Kazantzidis (Instytut Nauk Przyrodniczych w Salonikach), dr Charalambos Alivizatos i Eleni Galinou (Grecka Centrala Obrączkarska) i Eleni Markigianni (Evros Delta Visitor Centre).
 
Wśród osób, znanym Forumowiczom serdeczne życzenia dla wszystkich bocianów i podziękowania dla autorów filmików przesłali Marina Parha i dr George J. Reclos (na forum jako MCH), Judie z Kanady (także forumowiczka), Brit Haagna (moderator forum z Papendorf) i Monika Tielitz, którą pamiętamy z akcji z petycją o uratowanie pary bocianów w Austrii (czyt. także post tutaj:  http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 912#p31912).

Offline

 

#12 2012-06-03 19:33:02

 Krzysztof Kolenda

Moderator

Skąd: Ostrów Wielkopolski
Zarejestrowany: 2010-07-28
Posty: 111
WWW

Re: O projekcie wśród znajomych

Może nie do końca wśród znajomych ale będąc w końcu kwietnia na badaniach z Kotlinie Kłodzkiej miałem okazje wygłosić prelekcję w jednej ze szkół w Nowej Rudzie. Tematem oczywiście były płazy, ale jeden ze slajdów poświęciłem projektowi "Blisko bocianów". Mam więc nadzieje, że wśród Noworudzian znajdą się nowi podglądacze naszej przygodzickiej rodzinki

Offline

 
Ostatnio chory jestem na Przygodę i Dziedzica. Choróbsko toczy mnie totalnie, ale jest na tyle fajne, że polecam zachorowanie wszystkim dookoła. (marmarecki)

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora