Ogłoszenie


Drodzy Forumowicze - zdarza się, że nieraz w dziale forum pt "Pomoc" są podawane istotne dla Was informacje - zerkajcie do wątków tego tematu - to może sporo pomóc :).
Informacje nt. działania forum

Dziękujemy za obecność i udział na naszym forum! Prosimy o stosowanie się do regulaminu i uwag administratorów! Wynikają one zawsze z dobrej woli i dbałości o czytelność i przejrzystość forum dla dobra wszystkich użytkowników



- - - - > sklep o przyrodzie i dla miłośników przyrody - - - Rytmy Natury w Dolinie Baryczy DVD< - - - -

#1 2008-08-01 14:11:05

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2077

"Prawo bocianie", czyli lex ciconiarum

Przy okazji poruszyłaś Renia ciekawy temat "prawa bocianiego", czyli lex ciconiarum. Myślę, że byłoby bardzo fajnie wyjaśnić to Forumowiczom, bo pewnie nie każdy wie, a i ja się coś dowiem, bo znam tylko krótko definicję. Więc po raz pierwszy ja wpisuję takie pytanie i czekamy na Twój Reniu wpis :-))

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata

Renia napisał:

Tak się cieszyłam na ten wyjazd, na spotkanie z bocianami i ich wielbicielami. To przecież tylko 260 km. Wszystko już było ustalone i wtedy życie postanowiło napisać inny scenariusz, przypomniało o „prawie bocianim”.
Pozdrówcie ode mnie Przygodę, Dziedzica i ich urocze dzieci. Myślami będę z Wami. No i będę czekać na Wasze sprawozdania i piękne galerie fotografii.

Offline

 

#2 2008-08-01 17:30:22

Renia

Moderator

Skąd: Małopolska
Zarejestrowany: 2008-05-23
Posty: 3915
WWW

Re: "Prawo bocianie", czyli lex ciconiarum

Temat niezbyt pasuje do tak radosnego wydarzenia jak ZLOT, ale cóż, to też życie.
Władysław Kopaliński w „Słowniku mitów i tradycji kultury” podaje taką definicję:

>>Bocianie prawo, łac. lex ciconaria, prawo rzymskie, które zobowiązywało dzieci do utrzymywania starych, będących w potrzebie rodziców, „tak, jak to czynią bociany”. <<
Ja rozumiem to jako obowiązek spłacenia długu wdzięczności wobec rodziców. A ja wobec mojej Mamy mam ogromne zobowiązania. Wszystko zawdzięczam Jej. Więc teraz czuwam przy jej łóżku dzień i noc, robię rzeczy, o jakie nigdy bym się nie podejrzewała. Cała jestem dla Niej. Dopóki jest. A gdy mi bardzo ciężko, zerkam na monitor, na te stojące na jednej nodze ptaki – cudaki i trochę mi lżej.

Na pewno ktoś wie więcej na temat lex ciconaria, za rozwinięcie tematu byłabym wdzięczna.


Paweł T. Dolata napisał:

Przy okazji poruszyłaś Renia ciekawy temat "prawa bocianiego", czyli lex ciconiarum. Myślę, że byłoby bardzo fajnie wyjaśnić to Forumowiczom, bo pewnie nie każdy wie, a i ja się coś dowiem, bo znam tylko krótko definicję. Więc po raz pierwszy ja wpisuję takie pytanie i czekamy na Twój Reniu wpis :-))

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata

Renia napisał:

Tak się cieszyłam na ten wyjazd, na spotkanie z bocianami i ich wielbicielami. To przecież tylko 260 km. Wszystko już było ustalone i wtedy życie postanowiło napisać inny scenariusz, przypomniało o „prawie bocianim”.
Pozdrówcie ode mnie Przygodę, Dziedzica i ich urocze dzieci. Myślami będę z Wami. No i będę czekać na Wasze sprawozdania i piękne galerie fotografii.


* * *

Offline

 

#3 2008-08-04 14:36:26

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2077

Re: "Prawo bocianie", czyli lex ciconiarum

Dzięki Reniu za wyjaśnienie. Mogę tylko dodać, że jak czytalem, Rzymianie wierzyli tez, iż zdrowe bociany przy odlocie do Afryki zabierają na plecy stare bociany i tak je transportują.

Pokłosiem wierzeń w wyjatkową opiekuńczość bocianów nad starszymi członkami rodzin jest nazwa Towarzystwa Ubezpieczeniowego CIGNA (Ciconia jak wiemy to po łacinie bocian).

Twojej Mamie z w imieniu wszystkich Forumowiczów pozwolę sobie złozyć serdeczne życzenia zdrowia.

Pozdrawiam
Paweł Dolata

Offline

 

#4 2008-08-04 15:58:08

Renia

Moderator

Skąd: Małopolska
Zarejestrowany: 2008-05-23
Posty: 3915
WWW

Re: "Prawo bocianie", czyli lex ciconiarum

Dziękuję w imieniu Mamy i własnym.

Dodam jeszcze króciutko, bo to nie na temat: Niewiele rzeczy obecnie mnie śmieszy, ale wizja młodego bociana dźwigajacego na plecach swojego dziadka..... dziękuję i za ten powód do uśmiechu.


* * *

Offline

 

#5 2008-08-18 18:07:47

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: "Prawo bocianie", czyli lex ciconiarum

Witam!

Pozwolę sobie dorzucić tu także kilka słów uzupełniających powyższe posty. Prawo to (opieki nad straszymi rodzicami) ma swoje korzenie (i obowiązywało) już w starożytnej Grecji.
Jedynie nazwa była tu inna - od greckiego "pelargos" (bocian) i nazywano je "pelargonia".
Wierzono tu (tak jak później w czasach rzymskich), że bociany opiekują się starzejącymi rodzicami a przekonanie to było do tego stopnia silne, że funkcjonowało nie tylko w ludzkich wierzeniach ale odnosiło się konkretnie jako prawo także do ludzi bezpośrednio i wręcz nakazywało młodym opiekować się starymi rodzicami.

O Lex ciconiarum (gr. "pelargonia", ang. "Pelargonia law") wspomina także Arystofenes w 414 p.n.e w swoim dziele "Ptaki" (Ορνιθες).

W pewnym sensie to prawo przetrwało do czasów współczesnych - jak widać - nie tylko w Grecji (starożytnej czy wspłóczesnej) - bez względu na upływ czasu 2.500 lat, na granice, narodowości, nawyki i przyzwyczajenia.

Serdecznie pozdrawiam
Eva Stets

Offline

 
Ostatnio chory jestem na Przygodę i Dziedzica. Choróbsko toczy mnie totalnie, ale jest na tyle fajne, że polecam zachorowanie wszystkim dookoła. (marmarecki)

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
implanty Szczecin Międzywodzie hotele purmo wrocław psycholog Piła zaproszenia-na-wesele.eu