Ogłoszenie


Drodzy Forumowicze - zdarza się, że nieraz w dziale forum pt "Pomoc" są podawane istotne dla Was informacje - zerkajcie do wątków tego tematu - to może sporo pomóc :).
Informacje nt. działania forum

Dziękujemy za obecność i udział na naszym forum! Prosimy o stosowanie się do regulaminu i uwag administratorów! Wynikają one zawsze z dobrej woli i dbałości o czytelność i przejrzystość forum dla dobra wszystkich użytkowników



- - - - > sklep o przyrodzie i dla miłośników przyrody - - - Rytmy Natury w Dolinie Baryczy DVD< - - - -

#141 2011-09-29 23:24:19

Kamila Walczak

Użytkownik

9398320
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 140

Re: Ptaki wymagające pomocy

26.09.2011r. Paweł T. Dolata wraz z ostrowską Strażą Miejską przeprowadził akcję ratunkową łabędzia niemego, który niespodziewanie wylądował w ogrodzie mieszkańców pobliskiego Wysocka Wielkiego. Ptak na szczęście nie miał żadnych obrażeń i został wypuszczony na ostrowskim zbiorniku wodnym Piaski-Szczygliczka. Relacja na www.pwg.otop.org.pl

Offline

 

#142 2011-10-01 05:29:20

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Ptaki wymagające pomocy

Sezon postrzeleń...

Pod takim tytułem można przeczytać krótki tekst Jakuba Kotowicza, na stronie Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. Tekst, który ilustrują zdjęcia opisuje ciekawą historię pomocy dla raroga, który przyleciał  do Polski aż z okolic Wiednia. Na szczęście ta historia ma dobre zakończenie, ale jak pisze autor: "Postrzelenia zwierząt dla zabawy to sytuacje, z którymi zmuszeni jesteśmy stykać się już od dawna. W ostatnim czasie  niestety spotkaliśmy się z nasilonym zjawiskiem ranienia dzikich osobników z broni pneumatycznej - głównie ptaków..."

Tekst o pomocy dla postrzelonego raroga pod linkiem niżej: http://www.orzw.pl/pl/start/153-sezon-postrzelen
Galeria zdjęć: http://www.orzw.pl/pl/fotogalerie/categ … g-07082011

Oprócz ciekawej historii raroga podlinkowane są do osobnej galerii zdjęcia z przebiegu udanej akcji ratowania i zabiegu postrzelonego gawrona.
Link bezpośredni: http://www.orzw.pl/pl/fotogalerie/categ … on-1082011

Ostatnio edytowany przez Eva Stets (2011-10-18 01:47:07)

Offline

 

#143 2011-10-14 21:50:54

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: Ptaki wymagające pomocy

Witam!

Zapraszam na stronę www.pwg.otop.org.pl , gdzie opisałem ostatnią akcję ratunkową młodego łabędzia niemego, która miala miejsce 9 X w Ostrowie Wielkopolskim.

Inny, tym razem 13-letni łabędź, znaleziony 26 IX w Wysocku Wielkim koło Ostrowa, o którym wyżej pisała Kamila Walczak, do 1 X samodzielnie odleciał ze zb. Piaski-Szczygliczka w Ostrowie, gdzie go wypuściliśmy.

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
Południowowielkopolska Grupa OTOP
www.pwg.otop.org.pl; www.bociany.ec.pl

Offline

 

#144 2011-10-23 18:59:01

Kamila Walczak

Użytkownik

9398320
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 140

Re: Ptaki wymagające pomocy

Na stronie www.ekonews.com.pl ukazał się artykuł o pingwinach poszkodowanych w wyniku wycieku mazutu z kontenerowca w Nowej Zelandii. Opisano tam skomplikowany proces oczyszczania ptaków z tego ciężkiego oleju. Link bezpośredni: http://www.ekonews.com.pl/pl/0,244,9417 … nkowa.html

Offline

 

#145 2011-11-08 00:11:09

 AnJa

Użytkownik

9545507
Skąd: Latowice
Zarejestrowany: 2011-08-01
Posty: 14

Re: Ptaki wymagające pomocy

W sobotę 29.10. późnym popołudniem znajomy dostarczył do mnie znalezioną w Ostrowie Wielkopolskim ranną słonkę. Ptak miał uszkodzone lewe skrzydło i stojąc z trudem utrzymywał równowagę. Z uwagi na to, że o tej porze nie mogłam już uzyskać pomocy weterynarza, po konsultacji z Pawłem Dolatą zobowiązałam się sama nim zaopiekować. Miał on przeczekać u mnie przez weekend, a następnie trafić do Ptasiego Azylu w Poznaniu pod fachową opiekę. Niestety pomimo pomocy i rad ze strony Pawła i Wojtka Szukalskiego, słonka padła w niedzielę.

http://img43.imageshack.us/img43/2539/spa0009v.th.jpg

Offline

 

#146 2012-01-07 14:37:23

KrystynaB

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-08-02
Posty: 330

Re: Ptaki wymagające pomocy

Dostałam dzisiaj pozdrowienia od pacjentów ORPD w Bukwałdzie. Bardzo miły i niespodziewany gest. 
Na pocztówce sowa błotna.

http://img855.imageshack.us/img855/1122/71193510.th.jpg

(Nie znalazłam innego watku, ale pomoc różnym dzikim ptakom jest tam udzielana cały czas).
http://www.falbatros.pl/index.php?optio … &Itemid=27

Offline

 

#147 2012-02-27 23:55:34

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2029

Re: Ptaki wymagające pomocy

„Władze rosyjskiego Dagestanu próbują ratować wygłodzone pelikany, które przyleciały z zamarzniętych delt Wołgi i Tereku do Machaczkały. Przy temperaturze minus 20-30 stopni Morze Kaspijskie zamarzło po raz pierwszy od lat, uniemożliwiając pelikanom połów ryb”.

Źródło i więcej informacji: http://www.ekonews.com.pl/pl/?aid=9856&test=true

Szacunek dla udzielających pomocy! :-)

pozdrawiam
Paweł T. Dolata
Południowowielkopolska Grupa OTOP
www.pwg.otop.org.pl; www.bociany.ec.pl

Offline

 

#148 2012-05-16 21:52:41

Kamila Walczak

Użytkownik

9398320
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 140

Re: Ptaki wymagające pomocy

W zeszłym tygodniu w Ostrowie Wielkopolskim przy udziale kilku osób udało się uratować dorosłego jerzyka Relacja na www.pwg.otop.org.pl, zapraszamy.

Pozdrawiam
Kamila Walczak
PwG OTOP

Offline

 

#149 2012-05-27 12:54:30

Doris

Użytkownik

Zarejestrowany: 2012-05-27
Posty: 2

Re: Ptaki wymagające pomocy

Witam serdecznie,

jestem laikiem - stąd moje zapytanie.

Na ogrodzie mam kilka gniazd sikorek - bogatki i modraszki. Bytują w sztucznych gniazdach. Ponieważ mam też dwa owczarki niemieckie, które uwielbiją polować na ptaki - teren gniazd został oddzielony siatką na czym korzystają też świerki przy których zamontowano gniazda.

Dziś jedna z suczek przyniosła mi w mordce pisklę modraszki - już opierzone -oddała je dobrowolnie - piskle się ruszało - wyglądało na nieuszkodzone (nie rozkładałam skrzydełek) - więc odniosłam je w okolice gniazda. Gdy przedzierałam się przez iglaki, w gałęziach dostrzegłam dorosłą modraszkę.

Pytanie - czy takie piskle - pachnące psem i człowiekiem - zostanie zaakceptowane przez rodziców?

Czy jeśli do wieczora piskle się nie schowa (zostawiłam je na trawie) czy powinnam mu jakoś pomóc?

Nadmienię, że ze względu na owczarki, w okolicy nie kręcą się już koty.

Pozdrawiam
Doris

Offline

 

#150 2012-05-27 13:10:11

ornitolog92

Moderator

Skąd: Ostrów Wielkopolski
Zarejestrowany: 2007-04-10
Posty: 189
WWW

Re: Ptaki wymagające pomocy

Najprawdopodobniej znalazła Pani podlota- ptaka, który już wyleciał z gniazda, ale jeszcze nie potrafi sam o siebie zadbać Rodzice opiekują się takimi pisklakami przez kilka dni poza gniazdem i najgorsza rzecz jaką możemy zrobić to zaopiekować się nim osobiście. Odchowanie jest bardzo kłopotliwe i niezbędna jest do tego spora wiedza i dużo doświadczenia, ale i to nie zastąpi prawdziwych rodziców. Najlepsze co można zrobić to zostawić ptaka jeżeli jest w bezpiecznym miejscu, a jeżeli jest na ziemi to posadzić na jakiejś gałęzi, żeby nie był łatwym celem dla drapieżników;) Ptaki nie mają węchu, więc rodzice normalnie akceptują takie pisklaki;)

pozdrawiam
Wojtek Kaźmierczak
PwG OTOP


Doris napisał:

Witam serdecznie,

jestem laikiem - stąd moje zapytanie.

Na ogrodzie mam kilka gniazd sikorek - bogatki i modraszki. Bytują w sztucznych gniazdach. Ponieważ mam też dwa owczarki niemieckie, które uwielbiją polować na ptaki - teren gniazd został oddzielony siatką na czym korzystają też świerki przy których zamontowano gniazda.

Dziś jedna z suczek przyniosła mi w mordce pisklę modraszki - już opierzone -oddała je dobrowolnie - piskle się ruszało - wyglądało na nieuszkodzone (nie rozkładałam skrzydełek) - więc odniosłam je w okolice gniazda. Gdy przedzierałam się przez iglaki, w gałęziach dostrzegłam dorosłą modraszkę.

Pytanie - czy takie piskle - pachnące psem i człowiekiem - zostanie zaakceptowane przez rodziców?

Czy jeśli do wieczora piskle się nie schowa (zostawiłam je na trawie) czy powinnam mu jakoś pomóc?

Nadmienię, że ze względu na owczarki, w okolicy nie kręcą się już koty.

Pozdrawiam
Doris

Offline

 

#151 2012-05-27 14:59:59

Doris

Użytkownik

Zarejestrowany: 2012-05-27
Posty: 2

Re: Ptaki wymagające pomocy

ornitolog92 napisał:

Najprawdopodobniej znalazła Pani podlota- ptaka, który już wyleciał z gniazda, ale jeszcze nie potrafi sam o siebie zadbać Rodzice opiekują się takimi pisklakami przez kilka dni poza gniazdem i najgorsza rzecz jaką możemy zrobić to zaopiekować się nim osobiście. Odchowanie jest bardzo kłopotliwe i niezbędna jest do tego spora wiedza i dużo doświadczenia, ale i to nie zastąpi prawdziwych rodziców. Najlepsze co można zrobić to zostawić ptaka jeżeli jest w bezpiecznym miejscu, a jeżeli jest na ziemi to posadzić na jakiejś gałęzi, żeby nie był łatwym celem dla drapieżników;) Ptaki nie mają węchu, więc rodzice normalnie akceptują takie pisklaki;)

pozdrawiam
Wojtek Kaźmierczak
PwG OTOP


Doris napisał:

Witam serdecznie,

jestem laikiem - stąd moje zapytanie.

Na ogrodzie mam kilka gniazd sikorek - bogatki i modraszki. Bytują w sztucznych gniazdach. Ponieważ mam też dwa owczarki niemieckie, które uwielbiją polować na ptaki - teren gniazd został oddzielony siatką na czym korzystają też świerki przy których zamontowano gniazda.

Dziś jedna z suczek przyniosła mi w mordce pisklę modraszki - już opierzone -oddała je dobrowolnie - piskle się ruszało - wyglądało na nieuszkodzone (nie rozkładałam skrzydełek) - więc odniosłam je w okolice gniazda. Gdy przedzierałam się przez iglaki, w gałęziach dostrzegłam dorosłą modraszkę.

Pytanie - czy takie piskle - pachnące psem i człowiekiem - zostanie zaakceptowane przez rodziców?

Czy jeśli do wieczora piskle się nie schowa (zostawiłam je na trawie) czy powinnam mu jakoś pomóc?

Nadmienię, że ze względu na owczarki, w okolicy nie kręcą się już koty.

Pozdrawiam
Doris

Dziękuję za pomoc - pisklę umieściłam na gałezi przy gnieździe - zaopiekowały się nim dorosłe bogatki - karmiły je

Jak długo trwa okres nauki latania sikorek? Kiedy ostatnie pisklęta będą umiały latać? Celowo stworzyliśmy ptakom enklawę w mieście - mamy na ogrodzie 20 budek lęgowych, z czego w osiemnastu ptaki założyły gniazda - teren jak pisałam jest odgrodzony - ale dziś jedna z suczek (to jeszcze szczenię) przeszła pod siatką - przyciągneły ją właśnie te maluchy. Zastanawiam się nad wzmacnieniem płotku, albo chwilowym wyłączeniem psów z użytkowania ogrodu.

Doris

Offline

 

#152 2012-05-27 20:24:31

wroc111

Użytkownik

Zarejestrowany: 2012-05-27
Posty: 1

Re: Ptaki wymagające pomocy

Wczoraj we wrocławiu około godziny 13 znalazłam młodą wronę siwą z uszkodzonym dziobem. Z dzióka nie leci krew, jest zaschnięty. Zabrałam ją do domu żeby jej pomóc. Ptak nie lata, głównie śpi. Siedzi na zamocowanym odpowiednio na górze tekturowego pudełka kijku. Czasem rozprostowuje skrzydła i resztką dzióbka usiłuje czyścić piórka. Co około 2 godziny od świtu do nocy karmię ją jajkiem ugotowanym na twardo, białym serem, kleikiem i daję do picia wodę mineralną. Ptak nie pije sam, wodę podaję pipetką. Chciałabym ptaszkowi zapewnić opiekę fachowca ale nie wiem czy we wrocławiu istnieje jakaś placówka, która byłaby gotowa przyjąć ptaszka.

Proszę o pomoc.

Offline

 

#153 2012-05-27 21:28:32

ornitolog92

Moderator

Skąd: Ostrów Wielkopolski
Zarejestrowany: 2007-04-10
Posty: 189
WWW

Re: Ptaki wymagające pomocy

Rannym ptakiem na pewno zajmie się ZOO- maja weterynarzy i odpowiednią wiedzę polecam tam udać się jak najszybciej, aby ptaka zobaczył weterynarz
pozdrawiam
Wojtek Kaźmierczak
PwG OTOP

wroc111 napisał:

Wczoraj we wrocławiu około godziny 13 znalazłam młodą wronę siwą z uszkodzonym dziobem. Z dzióka nie leci krew, jest zaschnięty. Zabrałam ją do domu żeby jej pomóc. Ptak nie lata, głównie śpi. Siedzi na zamocowanym odpowiednio na górze tekturowego pudełka kijku. Czasem rozprostowuje skrzydła i resztką dzióbka usiłuje czyścić piórka. Co około 2 godziny od świtu do nocy karmię ją jajkiem ugotowanym na twardo, białym serem, kleikiem i daję do picia wodę mineralną. Ptak nie pije sam, wodę podaję pipetką. Chciałabym ptaszkowi zapewnić opiekę fachowca ale nie wiem czy we wrocławiu istnieje jakaś placówka, która byłaby gotowa przyjąć paszka.

Proszę o pomoc.

Offline

 

#154 2012-05-27 21:59:01

ornitolog92

Moderator

Skąd: Ostrów Wielkopolski
Zarejestrowany: 2007-04-10
Posty: 189
WWW

Re: Ptaki wymagające pomocy

Taka nauka trwa kilka dni, ale młode mogą się kręcić w okolicy jeszcze dłużej W wakacje może się Pani spodziewać drugiego lęgu i kolejnego pokolenia pisklaków

pozdrawiam
Wojtek Kaźmierczak
PwG OTOP



Doris napisał:

ornitolog92 napisał:

Najprawdopodobniej znalazła Pani podlota- ptaka, który już wyleciał z gniazda, ale jeszcze nie potrafi sam o siebie zadbać Rodzice opiekują się takimi pisklakami przez kilka dni poza gniazdem i najgorsza rzecz jaką możemy zrobić to zaopiekować się nim osobiście. Odchowanie jest bardzo kłopotliwe i niezbędna jest do tego spora wiedza i dużo doświadczenia, ale i to nie zastąpi prawdziwych rodziców. Najlepsze co można zrobić to zostawić ptaka jeżeli jest w bezpiecznym miejscu, a jeżeli jest na ziemi to posadzić na jakiejś gałęzi, żeby nie był łatwym celem dla drapieżników;) Ptaki nie mają węchu, więc rodzice normalnie akceptują takie pisklaki;)

pozdrawiam
Wojtek Kaźmierczak
PwG OTOP


Doris napisał:

Witam serdecznie,

jestem laikiem - stąd moje zapytanie.

Na ogrodzie mam kilka gniazd sikorek - bogatki i modraszki. Bytują w sztucznych gniazdach. Ponieważ mam też dwa owczarki niemieckie, które uwielbiją polować na ptaki - teren gniazd został oddzielony siatką na czym korzystają też świerki przy których zamontowano gniazda.

Dziś jedna z suczek przyniosła mi w mordce pisklę modraszki - już opierzone -oddała je dobrowolnie - piskle się ruszało - wyglądało na nieuszkodzone (nie rozkładałam skrzydełek) - więc odniosłam je w okolice gniazda. Gdy przedzierałam się przez iglaki, w gałęziach dostrzegłam dorosłą modraszkę.

Pytanie - czy takie piskle - pachnące psem i człowiekiem - zostanie zaakceptowane przez rodziców?

Czy jeśli do wieczora piskle się nie schowa (zostawiłam je na trawie) czy powinnam mu jakoś pomóc?

Nadmienię, że ze względu na owczarki, w okolicy nie kręcą się już koty.

Pozdrawiam
Doris

Dziękuję za pomoc - pisklę umieściłam na gałezi przy gnieździe - zaopiekowały się nim dorosłe bogatki - karmiły je

Jak długo trwa okres nauki latania sikorek? Kiedy ostatnie pisklęta będą umiały latać? Celowo stworzyliśmy ptakom enklawę w mieście - mamy na ogrodzie 20 budek lęgowych, z czego w osiemnastu ptaki założyły gniazda - teren jak pisałam jest odgrodzony - ale dziś jedna z suczek (to jeszcze szczenię) przeszła pod siatką - przyciągneły ją właśnie te maluchy. Zastanawiam się nad wzmacnieniem płotku, albo chwilowym wyłączeniem psów z użytkowania ogrodu.

Doris

Offline

 

#155 2012-06-05 15:20:29

tamarina

Użytkownik

Zarejestrowany: 2012-06-05
Posty: 2

Re: Ptaki wymagające pomocy

W niedzielę znalazłam młodą kawkę, opierzoną ale jeszcze z krótkim ogonkiem. Prawdopodobnie wypadła z gniazda. Ma złamaną nóżkę i chyba obtłuczone skrzydełko (nie zwisa ale ptaszek nie chce nim machać). Weterynarz usztywnił nóżkę, niestety nie mógł mi udzielić żadnych rad dotyczących opieki. Żeby uprzedzić wszelkie zarzuty odnośnie przetrzymywania dzikich ptaków: wczorajszy dzień spędziłam na szukaniu miejsca, do którego mogłabym zawieźć kawkę, niestety najbliższy azyl jest ok. 130 km ode mnie, a w tej chwili nie jestem w stanie wybrać się w taką podróż.

Przygotowałam kawce mieszankę nabiałową, którą podaję z jajkiem i surowym mięsem. Problem w tym, że kawka nie chce jeść i każdy wciśnięty do gardła kawałek pokarmu okupiony jest walką. Z tego powodu nie wiem jaka ilość pokarmu jest wystarczająca.

Czy mógłby ktoś udzielić mi odpowiedzi na pytanie: ile dziennie (wagowo, objętościowo) powinna jeść mała kawka? I ile podać jednorazowo, żeby jej nie zaszkodzić?

Będę wdzięczna za szybką odpowiedź.

tamarina

Offline

 

#156 2012-06-05 18:13:22

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Ptaki wymagające pomocy

"Karmienie piskląt: Do mieszanki serowej (mieszanka nabiałowa pomysłu J. Desselbergera i K. Rogaczewskiej - przyp. E. Stets) dodać drobno posiekane jajko w proporcji 3:1. Dokładnie wymieszać, sporządzić kuleczki odpowiedniej wielkości i podawać je za pomocą patyczka lub pęsety (pokarm wkładać głęboko do przełyku). Pisklęta i podloty karmić mniej więcej co godzinę ad libitum. Po każdym karmieniu poić pipetką, po kwadransie ewentualnie dopoić. Mieszankę serową z jajkiem przechowywać w chłodni (4 st C) do 12 godzin; w temperaturze pokojowej jest nietrwała". (dr Andrzej G. Kruszewicz, Hodowla ptaków ozdobnych, gatunki, pielęgnacja, choroby, rozdział pt. Dziki ptak jako pacjent, str.218)

Jako uzupełnienie dodam, że nie radziłabym podawać mieszanki nabiałowej zmieszanej z mięsem, ale jako dwa osobne składniki pożywienia. Podlotowi  kawki można też podać samo jajko na twardo, gotowany (bez soli!) makaron. Podawane mięso nie powinno być tłuste.

Radziłabym jednak jak najszybciej skontaktować się telefonicznie np. z warszawskim Azylem dla Ptaków (najlepiej jutro wcześnie rano, poprzez telefon dostępny na stronie STOP, współpracującego z Azylem) lub z panią Zofią Brzozowską, prowadzącą Fundację Ratujmy Ptaki.

1. Azyl dla Ptaków w Warszawie (inf. po lewej stronie na czerwono): http://www.stop.eko.org.pl/portal/

2. Fundacja Ratujmy Ptaki  http://www.ratujmyptaki.org/kontakt-z-f … ptaki.html

3. W moim poście z datą 5.07.2011 można też znaleźć pełną listę weterynarzy (i ośrodków) zajmujących się ptakami, być może ktoś z nich jest w pobliżu Pani i mógłby pomóc. Dla ułatwienia podaję tę listę także tutaj: http://stop.eko.org.pl/portal/upload/fi … _azyli.pdf

tamarina napisał:

W niedzielę znalazłam młodą kawkę, opierzoną ale jeszcze z krótkim ogonkiem. Prawdopodobnie wypadła z gniazda. Ma złamaną nóżkę i chyba obtłuczone skrzydełko (nie zwisa ale ptaszek nie chce nim machać). Weterynarz usztywnił nóżkę, niestety nie mógł mi udzielić żadnych rad dotyczących opieki. Żeby uprzedzić wszelkie zarzuty odnośnie przetrzymywania dzikich ptaków: wczorajszy dzień spędziłam na szukaniu miejsca, do którego mogłabym zawieźć kawkę, niestety najbliższy azyl jest ok. 130 km ode mnie, a w tej chwili nie jestem w stanie wybrać się w taką podróż.

Przygotowałam kawce mieszankę nabiałową, którą podaję z jajkiem i surowym mięsem. Problem w tym, że kawka nie chce jeść i każdy wciśnięty do gardła kawałek pokarmu okupiony jest walką. Z tego powodu nie wiem jaka ilość pokarmu jest wystarczająca.

Czy mógłby ktoś udzielić mi odpowiedzi na pytanie: ile dziennie (wagowo, objętościowo) powinna jeść mała kawka? I ile podać jednorazowo, żeby jej nie zaszkodzić?

Będę wdzięczna za szybką odpowiedź.

tamarina

Ostatnio edytowany przez Eva Stets (2012-06-05 18:20:38)

Offline

 

#157 2012-06-05 18:49:52

tamarina

Użytkownik

Zarejestrowany: 2012-06-05
Posty: 2

Re: Ptaki wymagające pomocy

Dziękuję za odpowiedź.

Wszystkie podane przez Panią informacje przestudiowałam już wcześniej. Co do pokarmu: mięso daję oddzielnie, jajko mieszam z dzienną porcją mieszanki nabiałowej w odpowiednich proporcjach (3:1). Z początku próbowałam karmić co godzinę, ale kawka mocno protestowała. Teraz karmię ją (na siłę) co ok. 3 godziny. Niestety nigdzie nie znalazłam informacji o wielkości dziennej dawki pokarmu dla kawki.
Listę ośrodków także czytałam i to z niej właśnie wiem, że najbliżej jest do Poznania (130 km). Próbowałam pytać również u miejscowych weterynarzy i w Nadleśnictwie, ale z marnym efektem. Bez skutku dzwoniłam również na numer pomocy 606571206. Może faktycznie spróbuję jeszcze jutro.

pozdrawiam
tamarina

Offline

 

#158 2012-06-05 19:11:58

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Ptaki wymagające pomocy

Co do ilości pokarmu... to (niestety) trzeba próbować. Tak jak pisze A. Kruszewicz ad libitum... czyli  wg. upodobania (kawki upodobania). W naturze ptaki też mają raz bardziej obfity pokarm raz mniej, więc (na odległość) mnie osobiście trudno określić "ilość".

Telefon do Azylu dla Ptaków w Warszawie, jaki jest podany na stronie STOP jest ten co niżej (i faktycznie najlepiej tam dzwonić wcześnie rano):
Telefon do Ptasiego Azylu (Warszawa): (22) 6702207 lub (22) 6194041 wewn.120

życzę powodzenia  (i kawce i Pani)

tamarina napisał:

Dziękuję za odpowiedź.

Wszystkie podane przez Panią informacje przestudiowałam już wcześniej. Co do pokarmu: mięso daję oddzielnie, jajko mieszam z dzienną porcją mieszanki nabiałowej w odpowiednich proporcjach (3:1). Z początku próbowałam karmić co godzinę, ale kawka mocno protestowała. Teraz karmię ją (na siłę) co ok. 3 godziny. Niestety nigdzie nie znalazłam informacji o wielkości dziennej dawki pokarmu dla kawki.
Listę ośrodków także czytałam i to z niej właśnie wiem, że najbliżej jest do Poznania (130 km). Próbowałam pytać również u miejscowych weterynarzy i w Nadleśnictwie, ale z marnym efektem. Bez skutku dzwoniłam również na numer pomocy 606571206. Może faktycznie spróbuję jeszcze jutro.

pozdrawiam
tamarina

Offline

 

#159 2012-07-21 20:10:27

Eva Stets

Użytkownik

Skąd: Hellas
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 5027
WWW

Re: Ptaki wymagające pomocy

W dniach 13 i 14 lipca 2012 odwiedziłam Ośrodek Rehabilitacji Ptaków ANIMA w Atenach, dzięki czemu miałam możliwość zetknąć się bliżej z wieloma pacjentami, którzy (szczególnie w sezonie lęgowym) trafiają pod fachową opiekę zespołu Marii Ganoti, szefowej i założycielki Ośrodka.
Nie wszystkie ptaki (często po długim i trudnym leczeniu) mają możliwość powrotu na wolność...ale jednak wiele z nich udaje się wyleczyć i są przywracane naturze.
Na zdjęciach niżej kilka ciekawych gatunków z ANIMA (foto są marnej jakości - były robione w zamkniętym pomieszczeniu - celowo bez użycia lampy błyskowej).

Fot.1 - pójdźki Athene noctua, z których (niestety) wiele trafia do różnych ośrodków zupełnie niepotrzebnie - ptaki te często są dostarczane w przekonaniu, że zostały wyrzucone lub wypadły z gniazda, podczas, gdy najczęściej bywa tak, że wyskoczyły same i są nadal pod opieką rodziców - te na zdjęciu niebawem zostaną przyrócone naturze.

Fot.2 - jerzyki alpejskie Apus melba - osłabione dotarły na krótko do ośrodka - w tych dniach wrócą na wolność

Fot.3 - pustułeczka Falco naumanni - dorastająca w Ośrodku, również niedługo zostanie przywrócona naturze

Fot.4 - kurhannik Buteo rufinus - ptak był zraniony (postrzelony) w skrzydło, powoli wraca do siebie, jest szansa na powrót do natury

Fot.5 - sokół skalny Falco eleonorae - po ciężkiej operacji skrzydła, być może z czasem wróci na wolność, choć w tym przypadku szanse tego rzadkiego ptaka są słabe

http://www.allegaleria.pl/images/mjawr8jycpf3s75uulj_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/yidchobg2zqpdepj40h8_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/43lcb16vmggooy7sy9bs_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/ttyira360g4wjft48m9h_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/dmjhauqbvsgbi4er6x0_thumb.jpg

Offline

 

#160 2012-08-02 14:02:52

mamajka

Użytkownik

Zarejestrowany: 2008-05-10
Posty: 377

Re: Ptaki wymagające pomocy

Offline

 
Ostatnio chory jestem na Przygodę i Dziedzica. Choróbsko toczy mnie totalnie, ale jest na tyle fajne, że polecam zachorowanie wszystkim dookoła. (marmarecki)

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
ręcznik z haftem auto gauge