Ogłoszenie


Drodzy Forumowicze - zdarza się, że nieraz w dziale forum pt "Pomoc" są podawane istotne dla Was informacje - zerkajcie do wątków tego tematu - to może sporo pomóc :).
Informacje nt. działania forum

Dziękujemy za obecność i udział na naszym forum! Prosimy o stosowanie się do regulaminu i uwag administratorów! Wynikają one zawsze z dobrej woli i dbałości o czytelność i przejrzystość forum dla dobra wszystkich użytkowników



- - - - > sklep o przyrodzie i dla miłośników przyrody - - - Rytmy Natury w Dolinie Baryczy DVD< - - - -

#41 2010-01-23 13:50:19

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2077

Re: Dokarmianie ptaków

Witam!

Damka_Pik ma rację, na foto nr 2 jest jeden, a na nr 3 dwa potrzeszcze. Łatwo je odróżnić od trznadli – znacznie większa, mocniejsza sylwetka, mocny dziób i zupełny brak żółtego koloru (samice trznadli są szarożółte). Na obu fotkach w tle widać też dzwońce (te z żółtą wstawką na skrzydle), na obu są też jery, a na nr 3 oczywiście też mazurki. Gratuluję tak bogatej gatunkowo gromadki!

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
www.pwg.otop.org.pl; www.bociany.ec.pl

Offline

 

#42 2010-01-24 14:15:13

zoska

Użytkownik

Zarejestrowany: 2009-06-03
Posty: 57

Re: Dokarmianie ptaków

Dziękuję za identyfikację ptaszków Dodam, że od 2 dni nie widuję ich przy moim karmniku ale za to pojawił się grubodziób, czym mnie bardzo ucieszył, bo jeszcze nie miałam okazji go oglądać na żywo. Od razu poczuł się jak u siebie i zaczął dziobać inne ptaki, które były w karmniku, na fot.2 grubodziób atakuje mazurka. Po skończonej uczcie pofrunął na dach i ukruszył sobie trochę zmrożonego śniegu fot.3, co nie było trudne dla posiadacza takiego dzioba

http://images42.fotosik.pl/164/2d5672a189a16610m.jpg   http://images48.fotosik.pl/251/cece5835c1398f8bm.jpg   http://images48.fotosik.pl/251/a4fedee54a2dea2am.jpg

Na zakończenie dodam jeszcze, że stado jerów, które obserwowałam od dłuższego czasu znacznie się powiększyło i obecnie liczy ok. 30 sztuk. Codziennie mogę liczyć na ich obecność w karmniku a one mogą liczyć na to, że znajdą tam coś do zjedzenia
Pozdrawiam

Offline

 

#43 2010-01-27 10:14:31

Naranna

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-01-27
Posty: 1

Re: Dokarmianie ptaków

Witam!
Jestem nowa na forum i mam do wszystkich użytkowników pytanie.
W moim ogrodzie dokarmiam ptaki od dobrych 5-6 lat, ale dopiero w tym roku aż dwa razy drapieżny ptak (chyba myszołów) stołował się u nas, raz był to wróbel a raz kiwczoł... dodam jeszcze, że karmnik zrobiony i postawiony w takim miejscu, że właściwe z trzech stron jest zasłonięty różnymi krzewami, na tyle gęstymi, że małe patki mogą uciekać, a np. kot nie jest w stanie wdrapać się po pniach....Czy są jakiekolwiek sposoby na to, żeby ptaszysko odpuściło sobie polowanie na naszym ogrodzie? Trzeba zaznaczyć, że mieszkam tuż przy dużych obszarach zalesionych, ale dopiero w tym roku drapieżnik rozszerzył swój rewir o moje osiedle...
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.

Offline

 

#44 2010-01-27 20:42:15

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2077

Re: Dokarmianie ptaków

Witam!

Bardzo wątpię by myszołów skutecznie upolował ptaki przy karmniku. Zapewne dokonał tego krogulec lub (szczeg. w przypadku kwiczoła) jastrząb. Jakiekolwiek „ptaszysko“ by to było, to wszelkie ptaki szponiaste (drapieżne) są ściśle chronione w Polsce (np. nie wolno ich płoszyć) i dość rzadkie, z drugiej strony pełnią ważną rolę w przyrodzie, m.in. selekcjonując osobniki słabsze i chore – takie jest prawo Natury. Jednak rozumiem żal za „swoją karmnikową“ sikorą lub kwiczołem.

Wiadomo jest jak ostra jest ta zima, ptaki często muszą pokonać strach przed człowiekiem, by zdobyć pokarm. Pewnie dlatego oba polowania były zaobserowane dopiero tej zimy.

Ułatwieniem ataku ptaków szponiastych są właśnie krzewy dochodzące do karmnika, dzięki ochronie których można je tam zaskoczyć. Dlatego karmniki zaleca się umieszczać na wolnej przestrzeni, co zabezpiecza przed drapieżnikami (głównie najczęstszymi z nich, tj. kotami).

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
www.pwg.otop.org.pl; www.bociany.ec.pl

Naranna napisał:

Witam!
Jestem nowa na forum i mam do wszystkich użytkowników pytanie.
W moim ogrodzie dokarmiam ptaki od dobrych 5-6 lat, ale dopiero w tym roku aż dwa razy drapieżny ptak (chyba myszołów) stołował się u nas, raz był to wróbel a raz kiwczoł... dodam jeszcze, że karmnik zrobiony i postawiony w takim miejscu, że właściwe z trzech stron jest zasłonięty różnymi krzewami, na tyle gęstymi, że małe patki mogą uciekać, a np. kot nie jest w stanie wdrapać się po pniach....Czy są jakiekolwiek sposoby na to, żeby ptaszysko odpuściło sobie polowanie na naszym ogrodzie? Trzeba zaznaczyć, że mieszkam tuż przy dużych obszarach zalesionych, ale dopiero w tym roku drapieżnik rozszerzył swój rewir o moje osiedle...
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.

Offline

 

#45 2010-01-28 00:59:03

 Damka_Pik

Użytkownik

Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2007-06-26
Posty: 1901

Re: Dokarmianie ptaków

Stałymi bywalcami mojej ptasiej stołówki są kosy (fot.1-5; fot.1 - samczyk, fot. 2 - samczyk i samiczka). Codziennie są zarówno pierwszymi, jak i ostatnimi gośćmi – już o świcie, ale także przed zmierzchem (kiedy inne ptaki pewnie układają się już do snu) przynajmniej kilka osobników dokładnie przeszukuje miejsca na śniegu, gdzie zwykle pojawia się jedzonko (fot.3). W ciągu dnia bywa ich nawet kilkanaście jednocześnie, niestety, nie w jednym miejscu, tak jak bym sobie tego życzyła, żeby móc im zrobić zdjęcie grupowe.   Kosy chętnie jedzą wszystkie rodzaje drobnych ziarenek, smakuje im także makaron okraszony przetopioną słoniną. Niekiedy, dla urozmaicenia menu, podrzucam im ze 2-3 suszone morele, tyle samo fig i kilka rodzynek (wszystko drobno pokrojone - fot.4). W zasadzie jedzą prawie wyłącznie na ziemi, ale zdarza się, że któryś podfrunie do ciasnego karmnika (fot.5), zwłaszcza, gdy na dole panuje tłok, lub gdy gawrony wtargną na ich terytorium i zjedzą rację przeznaczoną dla mniejszych ptaków.

http://images36.fotosik.pl/140/e47da7741d327eebm.jpg   http://images39.fotosik.pl/249/8771d7db9c8d01efm.jpg   http://images50.fotosik.pl/253/1303d7d500ab9913m.jpg   http://images44.fotosik.pl/253/e5e685a1f044dd71m.jpg   http://images36.fotosik.pl/140/cb644fa3629caa12m.jpg

Offline

 

#46 2010-01-28 16:03:39

Paweł T. Dolata

Administrator

Zarejestrowany: 2007-04-06
Posty: 2077

Re: Dokarmianie ptaków

Witam!

Na moim balkonie w Ostrowie Wielkopolskim wystawiam dla sikor kubek z karmą tłuszczową oraz słonecznik, a dla wróbli kaszę. Miejsce dokarmiania to balkon na III piętrze bloku, więc zestaw i ilości ptaków są ubogie: tej zimy tylko rzadko kiedy bogatki (w poprzednie zimy pojawiały się też modraszki, w proporcji plus minus 1 na 10 bogatek), sporadycznie wróble. Zazdroszczę więc tym, którzy opisują swoje bogate karmnikowe ugrupowania.

Dokarmianie to także okazja na obrączkowanie ptaków. Ponieważ u mnie idzie to kiepsko, skorzystałem z zaproszenia kolegi z PwG OTOP Sebastiana Przybylskiego, który dokarmia ptaki na swoim balkonie w centrum Ostrowa, niedaleko mnie, ale na I piętrze. W czasie dwóch dni, 23 I i dziś, tj. 28 I, udało się zaobrączkować odpowiednio 4 i 2 bogatki, co ciekawe cała szóstka była samicami.

Na temat ciekawej mieszanki pokarmowej, jaką używa, Sebastian napisze sam.

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
www.pwg.otop.org.pl; www.bociany.ec.pl

Offline

 

#47 2010-01-29 11:24:49

seba_archeolog

Użytkownik

Zarejestrowany: 2008-07-28
Posty: 55

Re: Dokarmianie ptaków

Witam!

Jak już wcześniej napisał Pan Paweł Dolata, co roku dokarmiam ptaki na moim balkonie. Stałymi bywalcami mojej stołówki są sikory, wróble i niestety gołębie miejskie, oprócz tego w moim podwórzu, które jest zadrzewione pojawiają się sroki, kosy, dzwońce i sporadycznie zalatuje krogulec.

Ptaki dokarmiam słonecznikiem, słoniną i karmą własnego patentu złożoną z ziaren słonecznika, zmielonych orzechów włoskich połączonych z roztopionym smalcem. Ten pokarm podaję ptakom w małej doniczce umocowanej na drucie do poręczy balkonu, a także uformowane w wałek w siatce do szynki.

Sebastian Przybylski
PwG OTOP

Offline

 

#48 2010-02-01 11:26:35

BABCIA Mariola

Użytkownik

Zarejestrowany: 2007-05-06
Posty: 1165

Re: Dokarmianie ptaków

A ja mam do czynienia tylko z wróblami i gołębiami. To jest centrum miasta i parter.
Na balkonie do skrzynki po kwiatach wsypuję im codziennie sporą porcję kaszy jęczmiennej.
Zauważyłam następujące zjawisko. Gołębie wolą pożywiać się okruchami chleba. Natomiast wróble jedzą kaszę. Całe stado siada na gałązkach sąsiedniego pnącza a tylko kilka wróbli przylatuje do "stolówki". Gdy się najedzą to zfuwają i jedzą śnieg. W tym czasie kilka następnych wróbli pożywia się kaszą. I tak na zmianę. Gdy są syte to odfruwają, mimo że kasza jeszcze została.
Pewnego razu wysypałam kaszę gryczaną. Wtedy skrzynka była pełna wróbli a kasza ta została zjedzona dokumentnie.
1 luty 2010 - 8 stopni mrozu

Ostatnio edytowany przez BABCIA Mariola (2010-02-01 11:28:30)

Offline

 

#49 2010-02-01 20:00:37

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1826

Re: Dokarmianie ptaków

Niestety bez zdjęć. Dzisiaj na moim balkonie pojawiły sie trzandle. Nigdy, wcześniej ich nie widziałam. Pognałam oczywiście po aparat, ale ptaki na fotki nie czekały, Wróciłam dwa dni temu do domu, no i przyglądam się co się dzieje...Oglądając zdjecia karmionych ptaków pomyślałam, że wzorem Damki_Pik zrobię bonusa i na balkonie położyłam dwa włoskie orzechy, leżą dalej. To jest dziesiąte piętro, balkon całkowicie otwarty i zawsze wichura. Teraz już będę w domu i ptaki będą przeze mnie dokarmiane. Może się uda na tym dziesiątym piętrze.

Offline

 

#50 2010-02-01 22:51:48

kawia

Użytkownik

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2008-06-08
Posty: 1172

Re: Dokarmianie ptaków

Witam z centrum miasta.
Kilka razy widziałam ostatnio niedaleko ode mnie kwiczoły. Żerowały pod cisami na kościelnym podwórku w śniegu,  siedziały na krzewach na skwerze. Wyłożyłam, a raczej zatknęłam na gałązkach w tych miejscach jabłka, ale na razie - dwa dni - nie ruszone. Ciekawe, czy kwiczoły wracają na odwiedzane miejsca, czy się przenoszą jak już objedzą co jest do objedzenia.
@magdag - niestety, u mnie na dziesiątym piętrze nad ulicą nie udało się dokarmianie - słoninka wisiała aż stęchła, słonecznik zawiał śnieg. Nawet gołębie rzadko przylatują i tylko w celu znalezienia miejsca na gniazdo.

Ostatnio edytowany przez kawia (2010-02-01 23:06:01)

Offline

 

#51 2010-02-02 18:51:31

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1826

Re: Dokarmianie ptaków

Moje dalsze opowiadanie o dokarmianiu ptaków. Włozyłam kurteczke, pognałam do zooologa i nabyłam dwie duze kule. Powiesiłam na balkonie i zasiadłam sobie przed drzwiami balkonowymi. Pojawiły się tylko dwie sikorki bogatki. Założyłam znowu kurteczke i pognałam do zoologa. Kupiłam dwie inne kule o innym składzie. Zasiadłam, zeby oberwować. Pojawiły się dwie sikorki bogatki i trzy piekne sroki, ktore nie były zupełnie zainteresowane owym jedzeniam.

Offline

 

#52 2010-02-03 00:20:35

Renia

Moderator

Skąd: Małopolska
Zarejestrowany: 2008-05-23
Posty: 3915
WWW

Re: Dokarmianie ptaków

Ptaków w tym roku jest dużo, apetyty im dopisują, dostały więc kolejny, trzeci już karmnik. Kilka minut po jego ustawieniu pojawiły się sikory i to - jak widać na zdjęciu nr 1 - wszystkie trzy gatunki odwiedzające nasze "jadłodajnie": bogatki, modre i nawet uboga. Zdjęcia nr 2 i 3 to nie pomyłka, nie odwróciłam ich "do góry nogami", po prostu modraszka - akrobatka, wczepiona pazurkami w dach karmnika, zajada słoninę. Na fotografii nr 4 pozująca sikora uboga.

http://images42.fotosik.pl/168/d53c8bda319c85b0m.jpg  http://images41.fotosik.pl/251/11cd0ac6f705f737m.jpg  http://images37.fotosik.pl/251/f1115d2274467585m.jpg  http://images47.fotosik.pl/255/c99da52a0ec36d33m.jpg


* * *

Offline

 

#53 2010-02-04 11:34:30

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1826

Re: Dokarmianie ptaków

Z moim dokarmianiem ptaków na X piętrze jest duzy kłopot. Dzisiaj rano przyleciały jednak dwie kawki i troche sobie podjadały z tych kul. Zamiast robic zdjecia to siedziałam i sie gapiłam. Później przyleciały gawrony, które zabrały te orzechy, które połozyłam dwa dni temu. Nie mam dużego szczęścia, tak jak inni ale cos mi sie wydaje, ze ptaki zaczynają na mój balkon przylatywać. Zobaczymy

Offline

 

#54 2010-02-05 13:47:27

 Magdalena Zamielska

Użytkownik

4712994
Skąd: Legionowo
Zarejestrowany: 2008-05-02
Posty: 583

Re: Dokarmianie ptaków

U mnie także sezon karmnikowy w pełni. Grono odwiedzających mnie sikorek stale się powiększa Często żartuje w domu, że odwiedza mnie pół legionowskiej populacji tych ptaków Prócz sikorek (przylatują bogatki, modraszki), niemal codziennie odwiedzają mnie 4 sierpówki, sójki,  a ku mojemu zaskoczeniu od wczoraj pojawia się też grubodziób Ptaki jedzą:
- zmielone ziarno kukurydzy
- ziarna słonecznika
- otręby zbożowe
- suchy chleb
- kule tłuszczowe (kupiłam gotowe)
Karmnik sprzątam dość często, na balkonie jeszcze częściej bo moi goście czasami trochę nabrudzą J Karmię ptaki czasem dwa razy dziennie (jak np. dziś bo ruch jest jak na autostradzie). Zazwyczaj gdy zapada zmrok karma jest całkowicie wydziobana i wtedy mogę wysprzątać to co zostało nie zjedzone. Ptaki na początku były dość płochliwe o fotografowaniu nie było mowy, teraz chyba już się przyzwyczaiły i mogę spokojnie uwiecznić ich obecność. Sikory nie lubią przesiadywania w karmniku, biorą do dzióbków po ziarenku i odlatują na pobliską śliwkę (po prawo) bądż sosnę po lewo. Gdy w karmniku pojawia się sójka, wszystkie sikorki pokornie czekaja na drzewach, aż ona się zje. Sierpówka + sikora to w karmniku już raczej standardowy zestaw J. Próbowałam karmić ptaki płatkami ryżowymi, ale chyba nie przypadły im do gustu J Sikory dla ziaren słonecznika porzucają nawet kule tłuszczowe do których na początku była można by rzec kolejka chętnych. Karmnik pierwszy rok, ale już wiem że pojawi się on także w kolejnych latach. Ale póki co zima w pełni J Cieszmy się naszymi zimowymi gośćmi J


http://images44.fotosik.pl/256/9973b14f43e0e1c4m.jpg  http://images36.fotosik.pl/143/21fcc577c2edde3bm.jpg  http://images45.fotosik.pl/257/40e6be01da25b922m.jpg  http://images45.fotosik.pl/257/e31d69bc255987a5m.jpg  http://images40.fotosik.pl/252/e1684b20e95d9af3m.jpg  http://images41.fotosik.pl/252/79e4e65676d3dc4am.jpg

Ostatnio edytowany przez Magdalena Zamielska (2010-02-05 13:48:27)

Offline

 

#55 2010-02-05 15:52:16

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1826

Re: Dokarmianie ptaków

Magda, dość dokładnie powiedziałas mi czym karmisz i bardzo za to dziękuje. Przeczytałam skład tych kul, co to je kupiłam w sklepie zoologicznym i jest tam bardzo podobny skład. Są tam i kukurydza, ziarna słonecznika, otreby, które jeszcze dodatkowo dodawałam, no i nie ma ptaków. Są wróble, sikorki bogatki i raz były trznadle. Przylatują sroki, ale nie są zainteresowane jedzeniem lecz raczej moimi kotami, siedzacymi na parapecie. Koty nie są wypuszczane, więc to jest takie kłócenie się przez szybę. Teraz będę kilka dni w domu, to od rana poobserwuje sobie i cos może wymyśle.

Offline

 

#56 2010-02-05 19:27:00

Renia

Moderator

Skąd: Małopolska
Zarejestrowany: 2008-05-23
Posty: 3915
WWW

Re: Dokarmianie ptaków

Od kilku dni bezskutecznie próbowałam sfotografować przylatującego do mojego karmnika kowalika. Był niezwykle szybki, płochliwy, unikał słońca. Zatrzymywał się w zacienionej części karmnika, albo przylatywał dopiero wtedy, gdy słońce już go nie oświetlało. Dopiero dzisiaj kowalik został uwieczniony na zdjęciu, naturalnie dokonała tego osoba cierpliwsza ode mnie .

http://images48.fotosik.pl/257/363d08e816e8713cm.jpg


* * *

Offline

 

#57 2010-02-06 16:51:46

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1826

Re: Dokarmianie ptaków

Dzisiaj juz osiagnęłam pewien sukces, bo mój mąż wymyślił taki karmnik, zeby uniknąć tego wiatru, który jest zawsze na X piętrze i już go robi. A w ogóle jest już dokarmiony, bo wzorem Seby_archeologa  topiłam taką niesoloną słoninkę, a mój Małżonek co chwila brał sobie chlebek i maczał w owej słonince. Ptaków jak na razie nie umiem dokarmić ale mojego Małżonka tak.

Offline

 

#58 2010-02-08 13:08:54

 magdag

Użytkownik

Skąd: warszawa
Zarejestrowany: 2007-04-07
Posty: 1826

Re: Dokarmianie ptaków

No, i dzisiaj sukces. Nareszcie. Karmnik został wystawiony o 4:15 z jedzonkiem, chyba bardzo prawidłowym. Zasiadłam z aparatem. Ptaki były różne. Robiłam zdjęcia, ale fotosik nie chce ze mną wspóldziałac, bo coś im muszę zapłacić. No koniec, fotki fajne (bo nawet umyłam okno), ale nie umiem przesłać. Pamiętałam, ze Damka_Pik pokazała nam kilka alternatywnych możliwosci przesyłania zdjęć. Poszukam lub zapłacę fotosikowi. Ważne jest to, że było dużo ptaków.

Offline

 

#59 2010-02-13 00:55:38

sve

Użytkownik

Skąd: Pardubice - Czechy
Zarejestrowany: 2007-04-04
Posty: 810
WWW

Re: Dokarmianie ptaków

Zapraszam na web naszej grupy ornitologicznej , gdzie pojawił się artykuł o bardzo niezwykłym gościu w "karmniku" http://www.vcpcso.cz

Myszołów zaczął latać na słoninę do ogrodu na początku lutego i od tego czasu lata codziennie. Coraz mniej się boi. Co ciekawe - małe ptaki się go nie boją i spokojnie latają na niżej zawieszone karmniki ze słonecznikiem i wtedy, kiedy myszołów żeruje na górze. Do ogrodu też przylatuje krogulec, którego oczywiście się małe ptaki boją. Autor artykułu uważa, że może nawet ptaki pod myszołowem czują się bezpieczniej, bo podobnie podczas jego obecności krogulec nie przyleci.

Zapraszam popatrzyć na fotki na naszej stronie i również nad fotkami znajdziecie link do krótkiego filmiku z żerującym myszołowem (link jest ukryty pod słowem Zde = tutaj).
Svě


Popatrzcie na kruki: nie sieją ani nie zbierają czasu żniwa; nie mają piwnic ani spichlerzy, a jednak Bóg je żywi.
(Lk 12,24)

Offline

 

#60 2010-02-17 18:28:38

 Natura

Użytkownik

Skąd: Warmia i Mazury
Zarejestrowany: 2009-06-23
Posty: 141

Re: Dokarmianie ptaków

Od lat dokarmiam ptaki. Im tezszy mróz lub wiecej sniegu, liczba stołowników wzrasta. Poniewaz mieszkam tuz przy lesie, zawsze mam mnóstwo głodnych dziobków. Za balkonem mam wywieszone karmniki z otworami dla ptaszków mniejszych (do grubodzioba wł.), koszyk (otwarty) dla wiekszych, słoninka - a jakże, kule i kolby tłuszczowo-ziarnowe dyndaja w gaszczu okolicznych krzewów i drzewek. W karmnikach wysypuję głównie słonecznik w łupinach i słonecznik łuskany (na tydzien idzie po 1 worku - razem ~6 kg ), troche kaszy, płatków owsianych, siemienia, kupuję mieszanki ziaren w zoologu.
Mieszkam na parterze, łupiny nie leca sasiadom, wiec panuje zgoda. Gołebie maja swoje stołówki w innych miejscach, wiec nam nie wyjadają z karmników.  Sąsiedzi również dokarmiaja ptactwo. Miło popatrzeć.
A jest na co.
Co roku najwięcej było bogatek, dzwońców, następnie modraszek, szarytek, wróbli i mazurków mniej, ponadto czyżyki, kowaliki, zieby, grubodzioby.
Od switu do zmroku.  Jesli karmników nie napełnie wieczorem to rano mam ostrą pobudkę. Świergot jest taki, ze nie ma mowy o śnie- muszę zadać paszy. Tej zimy liczba ptaków jest ogromna.
Po raz pierwszy widzę stada grubodziobów od 10 do nawet 20 sztuk ! Niesamowite ! Nadlatują całym szwadronem, odpędzajac wszystkie inne ptaki. Hałasuja, bija sie między sobą - sa mocno kłótliwe. Ale jakiez piekne ! Sikorki - szczególnie modre (nazywam je "paniusie w niebieskich kapelusikach") sprytnie lawirujac dostaja sie do karmników. Czasem wpadnie dzięcioł. Drapiezniki - krogulec - pojawiaja sie u sasiadów na 4 pietrze, na parterze nie widziałam. W tym roku jest mało dzwonców a inne - jak zawsze. Czasem przylatuja jakieś, których nie ma w mojej ksiażce, wiec nie wiem co to. Np. od poczatku zimy przylatuje ptak wielkosci kosa - mógłby to być on, gdyby nie to, ze ma czarny dziób. Tupta sobie pod krzaczkami i zbiera głównie to co spadnie innym. Czasem dziobnie kulę, posiaduje na gałązkach, do karmników nie przylatuje. Moze uda mi sie mu zrobic foto.
Wszystkie ptaki sa cudne.

Jestem niedouczona: to coś wielkości kosa to PANI KOSOWA. Wypisz wymaluj jak na foto Reni. Dzis rano jej nie widziałam - pewnie sie obraziła - i ma racje.

Ostatnio edytowany przez Natura (2010-02-18 17:20:20)

Offline

 
Ostatnio chory jestem na Przygodę i Dziedzica. Choróbsko toczy mnie totalnie, ale jest na tyle fajne, że polecam zachorowanie wszystkim dookoła. (marmarecki)

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
żółw stepowy sprzedam Pustkowo sklep armatura wrocław gaj kartki-recznie-robione-na-slub.eu tresc-zaproszenia-na-komunie.eu