sve - 2007-09-02 19:03:25

Ptaki krukowate należą do najbardziej ciekawych rodzin ptaków. Swoją pojętnością, zdolnością imitowania i ciekawym zachowaniem przyciągają ku sobie uwagę wielu ludzi. Ktoś je kocha i podziwia, ktoś ich nienawidzi, ale mało kto je pomija. W tej części forum chcemy państwu dać możliwości dowiedzenia się o tych ciekawych ptakach jak najwięcej.

Będziemy podawać informacje, dotyczące życia, zachowania, relacji itd. ptaków krukowatych, występujących koło nas.

magdag - 2007-09-10 17:15:32

To będzie o srokach, ale zacznę od moich kotów. Jeden jest czarny jak smoła i sroki nie zauważją go. Drugi umaszczony jest jak sroki i tu zaczyna sie opowieść. Jak tylko biało czarny ukaże się na balkonie, nie wiadomo skąd pojawiają się dwie sroki i obniżając maksymalnie nad nim lot z okropnym skrzekiem przelatują nad jego głową. Po czym odfrufają, żeby po chwili powtórzć manewr. Kot maksymalnie wkurzony, sroki chyba zachwycone. Zasadziłam się z aparatem, żeby zrobić zdjęcie.To jedna podleciała, huknęła dziobem w obiektyw, ja przerażona, sroka zachwycona. Fotki chyba nie zrobię.

sve - 2007-09-12 22:32:46

magdag napisał:

To będzie o srokach, ale zacznę od moich kotów. Jeden jest czarny jak smoła i sroki nie zauważją go. Drugi umaszczony jest jak sroki i tu zaczyna sie opowieść. Jak tylko biało czarny ukaże się na balkonie, nie wiadomo skąd pojawiają się dwie sroki i obniżając maksymalnie nad nim lot z okropnym skrzekiem przelatują nad jego głową. Po czym odfrufają, żeby po chwili powtórzć manewr. Kot maksymalnie wkurzony, sroki chyba zachwycone. Zasadziłam się z aparatem, żeby zrobić zdjęcie.To jedna podleciała, huknęła dziobem w obiektyw, ja przerażona, sroka zachwycona. Fotki chyba nie zrobię.

Fajne obserwacje :) Bardzo dobrze wiedzą, jak wysoko trzeba się trzymać, żeby kot nich nie mógł złapać, co?
Co do koloru kota - nie wiem, co na to powiedzieć. Nie mam takich doswiadczeń. Wiem, że w ten sam sposob zachowują się kawki wobec kotów. Albo latają nad nimi, albo usiądą na gałąź na takiej wysokości, żeby kot nie mógł do nich doskoczyć. Też wobec psów to robią - psy w ogóle nie mogą za nimi dostać się na drzewo, to one lubia siąść tak, żeby psa wkurzały - kawki się nad nim czyszczą i starają się wyglądać, że nijaki pies ich nie interesuje... :D Wspaniale ptaki, nieprawdaż?

belcia - 2007-09-13 13:04:53

To ja też pozwolę sobie przytoczyć fajną anegdotę. Otóż ubiegłego lata na moim balkonie (drugie piętro), miałam wsadzone w donice na patykach od waty cukrowej wydmuszki które przypominały koguciki. Robiliśmy to wspólnie z dzieckiem na Święta Wielkanocne. Mianowicie wygladało to tak: wydmuszki były owinięte całe naturalnym sznurkiem przyklejonym wokół jajka, przyklejone były oczka z papieru kolorowego, dziobek, kogucik na czubku "głowy" i ogonek z kolorowych piórek. Takie wydmuszki przypominające koguciki były zamocowane na patyczkach i wbite jako dekoracja w donice z kwiatami. Pewnego dnia będąc na spacerze z psem i spacerując tuż pod balkonem zauważyłam jednego kogucika na trawniku. Myślę że sprawcą tego czynu mogła być sroka, która goszcząc często na moim balkonie mogła pomyśleć że to żywe piskle. Po zorientowaniu się że to jednak nie do zjedzenia wypuściła to z dzioba i tyle. Co Wy na to?.

Eluna - 2007-09-13 13:19:25

Belciu chyba masz rację z tą sroką :lol:

To może i ja Wam coś opowiem. W ogródku znajdowałam co jakiś czas sadzonki orzecha włoskiego. Złościło mnie to i wciąż powtarzałam mężowi, że nie możemy mieć orzecha, bo zajmie nam z czasem za dużo miejsca. On patrzył dziwnie na mnie i uporczywie zaprzeczał jakoby on sadził te orzechy. Ja, jak każda mądra żona wiedziałam swoje :lol: Kłamie mi pewnie i tyle, bo orzechy uwielbia !
Jakież bylo moje zdziwienie gdy wreszcie zobaczyłam "ogrodnika " ! Wrona z orzechem w dziobie podfrunęła wysoko i wypuściła go aby rozbić skorupkę. Przyglądałam się dłuższą chwilę jej wyczynom i uświadomiłam sobie, że wypada mi przeprosić męża za to, że mu nie wierzyłam :)

A swoją drogą, to zdarza mi się często znajdywać orzechy w ogrodzie :D Tylko wronom nie mam jak podziękować za te prezenty :lol:

Zbychur - 2007-09-13 20:57:30

Co do "podejrzanych" siewek orzechów włoskich, czy zakopanych orzechów (Eluna :D ) to często się z tym spotykałem na działkach. Chociaż nigdy nie udało mi się ustalić sprawcy podejrzewałem gawrony. I właśnie dzisiaj miałem okazję obserwować takiego gawrona, jak z orzechem w dziobie długo szukał odpowiednigo miejsca. W końcu zakopał orzech na niewielkim trawniku i odleciał. Ciekawe jest to, że działo się to na terenie pętli tramwajowej, w pobliżu osiedli, w ruchliwym miejscu, z dala od jakichś zadrzewień.
Nie wiem czy jest to zjawisko typowe dla krukowatych, ale również sójki znane są z zakopywania "na zapas" żołędzi. Rozsiewają w ten sposób dęby wzbogacając nasze lasy.
A swoją drogą Eluna jesteś pewna, że to była wrona? A może jednak gawron?

Miałem też kiedyś okazję obserwować gawrona, który zrzucał orzech włoski z ulicznej latarni (podobnie jak pisze Sve). Po czym zlatywał i wydziobywał zawartość. Zainteresowała się nim jednak jakaś kawka, która najpierw z sąsiedniego dachu, potem z pobliskiego drzewa obserwowała go, dyskretnie przybliżając się... W pewnym momencie błyskawicznie zleciała na dół, jakby spadała równolegle z orzechem. Usiłowała dobrać się do orzecha ale niewiele jednak chyba skorzystała, bo gawron zaraz się zjawił i ją przegonił.

Paweł T. Dolata - 2007-09-14 08:56:17

Zgadza się, u gawronów takie zachowanie jest opisywane od kilkunastu lat. Sam widziałem coś takiego w Poznaniu.

Proste pytanie do Eluny - czy ptak, którego opisuje był cały czarny (czyli gawron), czy szaro-czarny (wrona).

pozdrawiam
Paweł T. Dolata

Eluna - 2007-09-14 10:51:36

Zbychur napisał : "A swoją drogą Eluna jesteś pewna, że to była wrona? A może jednak gawron? "

Paweł T. Dolata napisał: "Proste pytanie do Eluny - czy ptak, którego opisuje był cały czarny (czyli gawron), czy szaro-czarny (wrona)."

Oczywiście, że macie rację :) To był gawron. Ja gapa - jak ten gawron nazywany u nas inaczej. U nas tak pospolicie nazywamy gawrony, ale przepraszam, bo na ptasim forum nie przystoi używać nazw potocznych tylko właściwych .

Kilka moich fotek na przeprosiny :)
- wrona siwa - fotka zrobiona w Ustroniu Górskim (fot.1)
- myślę, że ładne ujęcie gawrona w locie :) (fot. 2)
- całe ich stado wysoko na niebie (fot. 3)
(zdjęcia gawronów zrobione w Rabce)

http://img509.imageshack.us/img509/8136/26112660d1js4.th.jpg   http://img509.imageshack.us/img509/7522/26112504d2mv3.th.jpg   http://img48.imageshack.us/img48/5359/26112506d3tl1.th.jpg

Miałam wtedy okazję dobrze im się przyjrzeć :) Mądre stworzenia wiedzą gdzie szukać jedzenia :) Pięknie prezentują swoje skrzydła podczas wznoszenia się w górę i gdy chwilami szybują :)

Kamikazi - 2007-09-26 11:33:37

Witajcie!

Parę lat nie byłam w polskich Tatrach i niedawno zdarzyła się okazja aby to nadrobić.
O ile wcześniej orzechówki spotykałam raczej sporadycznie to teraz ciężko się od nich opędzić.
Populacja z okolic Morskiego Oka rośnie, raczej niezbyt zdrowo, na frytkach i innych specjałach tamtejszej kuchni...

Pamiętajmy aby dokarmiać ptaki rozsądnie i aby uświadamiać o tym innych  :)

Pozdrawiam,
Kasia

fot. Katarzyna Goworek

http://img261.imageshack.us/img261/7786/foto3tb0.th.jpg  http://img341.imageshack.us/img341/6366/foto2yl6.th.jpg  http://img221.imageshack.us/img221/1893/foto1rz6.th.jpg  http://img341.imageshack.us/img341/8517/foto4rb6.th.jpg

Kamikazi - 2007-09-26 11:54:13

Bardzo lubię podglądać krukowate, sójka jest moim "avatarowym" ptakiem! ;)
Szponiaste nie mają łatwego życia z krukowatymi. Jak tylko pojawi się jakiś bielik czy myszołów to zaraz rozpoczyna się powszechna mobilizacja wronich sił i do biednego bielika dołącza się eskorta. ;) To jakie akrobacje potrafią wyczyniać przyprawia o zawroty głowy. Czasami wydaje mi się, że wrona trochę przesadziła i zaraz znajdzie się w szponach drapieżcy. Ale krukowate doskonale wiedzą co robią. Wystarczy fikołek w powietrzu, chwila lotu do góry nogami aby zmylić pościg i znów siedzieć bielikowi na ogonie. ;)

Mam klika zdjęć z takich podchodów. Na poniższych widać bielika i wronę (fot. 1) oraz krogulca i całą zgraję wron (fot. 2)

Fot. Katarzyna Goworek

http://img370.imageshack.us/img370/9459/bielikadcv0.th.jpg    http://img370.imageshack.us/img370/6750/kroguleciwrony100205as3.th.jpg


*Dodane:  Co do wątku z orzechami. Wrony też zakopują i zrzucają na asfalt orzechy :)

*głównie obserwuję to w Łazienkach Królewskich gdzie turyści karmią wiewiórki orzechami. Gdy ruda już zakopie swój łup, zgłasza się wrona, wykopuje orzech i ukrywa po swojemu.  ;)

sve - 2007-09-26 23:24:41

Kamikazi napisał:

Witajcie! Parę lat nie byłam w polskich Tatrach i niedawno zdarzyła się okazja aby to nadrobić. O ile wcześniej orzechówki spotykałam raczej sporadycznie to teraz
ciężko się od nich opędzić. Populacja z okolic Morskiego Oka rośnie, raczej
niezbyt zdrowo,....

Ale są niesamowicie piękne. ;) To niech populacje rosną :D Wciąż jeszcze są tylko w górach, na niziny tylko sporadycznie zlatują. Więc mogą się jeszcze mnożyć :D (są to moje ulubione ptaki; niestety, u nas w Nizinie Polabskiej ich nie ma; ale kawki też są  fajne :) )


Kamikazi napisał:

Szponiaste nie mają łatwego życia z krukowatymi. Jak tylko pojawi się jakiś bielik czy myszołów to zaraz rozpoczyna się powszechna mobilizacja wronich sił i do biednego bielika dołącza się eskorta. ;) To jakie akrobacje potrafią wyczyniać przyprawia o zawroty głowy. Czasami wydaje mi się, że wrona trochę przesadziła i zaraz znajdzie się w szponach drapieżcy. Ale krukowate doskonale wiedzą co robią. Wystarczy fikołek w powietrzu, chwila lotu do góry nogami aby zmylić pościg i znów siedzieć bielikowi na ogonie. ;)

Wielokrotnie obserwowałam w miastach pościgi kawek, srok albo gawronów z pustułkami. Widziałam np jak 4 kawki i 2 sroki, na przemian ścigały pustułkę – ona krzyczała, latała dookoła wysokiego domu, kawki za nią, potem kawki odpoczywały i ścigały ją sroki, i znowu kawki…
Żal było mi niebogiej pustułki – do momentu, kiedy zrozumiałam, że ona chyba się tym bawi! Bo po jakichś 15 min. (tak długo trwały pościgi!) chyba przestało ją to cieszyć. Nagle zmieniła kierunek i bez jakichkolwiek problemów uciekła swoim prześladowcom. Dlaczego nie odleciała wcześniej? Bardzo podobną sytuację obserwowałam w innym miejscu, też z pustułka i 2 gawronami. Robili taki teatr, jaki Kamikazi opisuje :) (świetne widowisko!!). Ale w pewnym momencie pustułka poprostu odlecieła – bardzo łatwo. Nie mam doświadczeń z dużymi drapieżnikami (bo u nas nie ma tyle wron, jak w Polsce :() . Ale pustułki z krukowatymi dają radę – jeżeli tylko chcą. Wygląda, że czasami „nie chcą“ i cieszy je zabawa z nimi…:D

sve - 2007-11-04 00:01:11

Nadeszła jesień i do naszych krajów przyleciały gawrony i kawki. U mnie w Pardubicach, jak co roku, znowu jest duże noclegowisko tych ptaków.
Pisaliśmy już tutaj, że na terenie naszych krajów zimują gawrony i kawki z północno-wschodnich krajów. Tak jak na przykład nasze jaskółki lecą na zimę do Afryki, północne gawrony lecą do Polski albo Czech.
Gawrony i kawki w ciągu dnia latają nawet bardzo daleko (50, 70 km…) za pokarmem, ale na noc zawsze się zlatują w jedno miejsce. Nie wiem, jak jest to w Polsce, ale w całych Czechach jest tylko 10-15 takich noclegowisk. U nas w mieście jest jest jedno z największych w Czechach (około 35.000 ptaków – ale w Polsce macie większe :) ) . Fascynujące widowisko pokazują codziennie wieczorem, kiedy zlatują się ze swoich dziennych żerowisk. Większe i mniejsze stada po kolei przylatują, siadają na drzewach i czekają. Czekają na kolegów, czekają na „właściwą godzinę“, czekają – kto wie na co :) . Kiedy nadejdzie owa „właściwa godzina“, tysiące i tysiące czarnych ptaków pokryją niebo i kilka minut nie widać nic innego, oprócz czarnych sylwetek. Po tych kilku minutach zasiadają na drzewach na noclegowisku i później już tylko można słyszeć kawki, jak jeszcze długo do czarnej nocy „gadają“ :) .

Noclegowiska krukowatych są bardzo ciekawe. Podobnie nocują też sroki, choć tych bywa mniej (ja widziałam najwięcej około 100 osobników). Kto ma okazję obserwować takie noclegowisko, to polecam bacznie obserwować. Jest to coś niesamowitego. Proszę też, żebyście tutaj pisali swoje doświadczenia i obserwacje.

sve - 2007-11-04 00:07:27

Tutaj możecie oglądać króciutką audycję o gawronach i ich noclegowisku w Pardubicach (oczywiście w języku czeskim ;) ). Film był nakręcony zeszlorocznej zimy.
http://www.ceskatelevize.cz/vysilani/10 … L&from=140

hana - 2007-11-10 09:28:29

Zdarzenie miało miejsce latem tego roku (2007) wieczorem i powtórzyło się następnego dnia. Miejsce jest odległe od mego domu około 300m. Rosną tam wysokie drzewa (między innymi topole), są łąki wzdłuż rzeki Nielby. Przez kilka minut unosiła się nad tym miejscem wielka czarna masa ptaków. Sądząc po odgłosach były to kawki, gawrony - z daleka je było słychać.  Zwróciłam uwagę na to zjawisko, bo było to niesamowite zobaczyć na raz stosunkowo tyle ptaków kołujących nad miastem.

sve - 2007-11-10 23:08:03

Ulubionym pokarmem krukowatych w okresie jesieni są orzechy włoskie. Mają one bardzo twardą skorupkę. Niektóre krukowate rozbijają je uderzeniami dzioba. Ale niektóre wymyśliły o wiele efektywniejszy sposób :D

http://wohba.com/pages/birdbrain0407.html

Takiego sposobu zdobywania pokarmu przez krukowate nie można zaobserwować wszędzie. Jednak w niektórych miastach jest to zjawisko pospolite. Chyba przypadkiem niektóre ptaki odkrywają, że rzucaniem orzechów z góry można łatwo je rozbić i dostać sie do ich wnętrza. A ponieważ są inteligentne i szybko się uczą, to jeden od drugiego nowość przejmują.

sve - 2007-11-10 23:54:31

hana napisał:

Zdarzenie miało miejsce latem tego roku (2007) wieczorem i powtórzyło się następnego dnia. Miejsce jest odległe od mego domu około 300m. Rosną tam wysokie drzewa (między innymi topole), są łąki wzdłuż rzeki Nielby. Przez kilka minut unosiła się nad tym miejscem wielka czarna masa ptaków. Sądząc po odgłosach były to kawki, gawrony - z daleka je było słychać. Zwróciłam uwagę na to zjawisko, bo było to niesamowite zobaczyć na raz stosunkowo tyle ptaków kołujących nad miastem.

Dobrze, że o tym napisałaś, Haniu. Ja pisałam o zimowych noclegowiskach. Ale krukowate nocują razem też latem, nawet i w porze lęgowej.

Na przykład kawki mają noclegowiska, na których w porze lęgowej nocują niegnieżdżące się ptaki i niektóre samce (bo na jajach i pisklętach siedzi cały czas tylko samica). To znaczy, że u mnie w Pardubicach np. w kwietniu czy maju na noclegowisku jest około 152-200 ptaków. Ale kiedy wylecą młode, to samice i młode też zaczną nocować w tym miejscu. W czerwcu więc nocuje już ponad 600 osobników.

W miejscach, gdzie kawki występują razem z gawronami (co jest w Czechach bardzo rzadko :(,  natomiast w Polsce często :) ), możemy całorocznie obserwować wspólne stada obu gatunków, tworzone chyba przez niegnieżdżące się ptaki. Nie wiem, czy czasami też razem nocują. U nas tego w porze lęgowej nie widziałam. Ale latają razem, żerują razem – można je więc obserwować podobnie, jak zimą. Później na początku jesieni już razem nocują.

Nie wiem więc, co obserwowałaś – czy był to powrót z żerowania i potem nocowały każdy gatunek osobno, albo czy razem przyleciały i też nocowały. Nie da się powiedzieć.

sve - 2007-11-11 00:01:22

belcia napisał:

Ja właśnie mieszkając na peryferiach miasta, mogę obserwować często te ptaki. W pobliżu są wsie i pola na których kawki i gawrony żerują. Dziesiątki czy setki ich wracające z pobliskich pól ,przelatujących tuż nad głowami są fajnym widokiem. Często widać jak lecą dużymi grupami po kilkadziesiąt ptaków, siadają na pobliskich słupach energetycznych i drzewach (tak jakby odpoczywały albo czekały na "kolegów" ), a później dopiero lecą dalej i obiadują dachy domów i pobliskie drzewa.

Bardzo się cieszę, że podobają się tobie moi ulubieńcy (bo niestety nie każdy się cieszy z widoku na tysięcznogłowe stado…).

Tak, gawrony (i kawki) naprawdę „czekają na kolegów“. Bo na jednym zimowym noclegowisku jest ich bardzo dużo (pisałam, że u nas ponad 30.000). Oczywiście, wszystkie te ptaki nie mogą żerować w jednym miejscu. Rano więc rozlecą się w grupach. Zwykle to robią w ten sposób, że większe albo mniejsze stada (to znaczy kilka ptaków – albo kilka dziesiątek ptaków) wyleci z noclegowiska i przemieszczą się gdzieś opodal (np. na drzewo przed moim oknem :) – każde rano tam chwilę siedzi około 40 tych ptaszków). Na tym miejscu jeszcze trochę „pogadają na pożegnanie“ i potem rozlecą się. Niektore zostaną w mieście albo tylko niedaleko odlecą, inne lecą do sąsiednich miast, niektóre lecą bardzo daleko (40, czasami nawet 70 km) od noclegowiska. Cały dzień są z dala od noclegowiska, możemy obserwować tylko nieduże grupy tych, które zostały. Ale po południu zaczynają wracać. Z wszystkich kierunków przylatują. Grupa, która przyleci wcześniej, siada gdzieś (ma „swoje“ regularne miejsca, ale często je zmienia) i czeka. Czasami się unoszą i znowu siadają… Przylatują kolejne grupy i dołączają… „Gadają“ – chyba dzielą się przeżyciami dnia… Pierwsze takie wracające grupy można zanotować już okołu godziny 14.

Eva Stets - 2007-11-29 21:32:28

Witam!
Po dłuższej nieobecności chciałabym podzielić się z Wami kilkoma krukowatymi, które udało mi się "upolować" moim aparatem :)

Wrona siwa Corvus c. cornix, Bydgoszcz 1 XI 2007 (fot. 1, 2), Warszawa 19 XI 2007 (fot. 3, 4)

http://img34.imageshack.us/img34/4032/polskaxxi2007064.th.jpg  http://img12.imageshack.us/img12/9129/polskaxxi2007057.th.jpg  http://img103.imageshack.us/img103/3885/polskaxxi2007213tf0.th.jpg  http://img103.imageshack.us/img103/2456/polskaxxi2007218rp7.th.jpg

Gawron Corvus frugilegus, Bydgoszcz 1 XI 2007 (fot. 5 razem z kawką), Warszawa 19 XI 2007 (fot. 6) i 22 XI 2007 (fot. 7, 8)

http://img35.imageshack.us/img35/8571/polskaxxi2007050.th.jpg  http://img112.imageshack.us/img112/231/polskaxxi2007287mp4.th.jpg  http://img249.imageshack.us/img249/5710/polska004ra4.th.jpg  http://img403.imageshack.us/img403/8541/polskaxxi2007294ld0.th.jpg

Zwróćcie uwagę na synchronizację wron (fot. 2, 4) i na gawrona na zdjęciu nr 6 :)

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Paweł T. Dolata - 2007-11-30 09:59:56

Fajne fotki wron z bliska :-)). Wrony dają się tak bardzo podejsć człowiekowi tylko w niektórych, raczej większych miastach, jak w Warszawie i Trójmiescie. W Poznaniu jeszcze są dość lękliwe, choć coraz mniej. W Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim wron w centrach miast wcale nie widuję.

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
PwG OTOP

Eva Stets - 2007-12-06 17:23:58

Witam!

Do pokazanego poniżej zdjęcia warto dodać mały opis.
Fotka została zrobiona na małej greckiej wyspie Antikythira, położonej niedaleko Krety, gdzie znajduje się terenowa stacja ornitologiczna. Każdego roku odbywają się tam akcje obrączkowania ptaków a także obserwacje ich przelotów (głównie ptaków szponiastych). W tym roku koordynatorem tej akcji był ornitolog, Theodoros Kominos, członek Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego (HOS) i za jego zgodą (i zgodą autora fotki) publikuję tutaj to zdjęcie, wykonane przez wolontariusza z Anglii.
Na zdjęciu jest orzełek południowy Hieraaetus fasciatus, który goni kruka... ale jego z kolei goni drugi kruk, starając się złapać go za ogon.
Z informacji, jakie przekazał mi Theodoros Kominos warto dodać, że na tej malutkiej wyspie są 2 -3 kruki (w tym na pewno para) i jedna para orzełka południowego. Samca nazwano Manolis, ale to już zupelnie inna historia...:)

Z miłym pozdrowieniem
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Fot. Colin Turvey, Antikythira 2007

http://img142.imageshack.us/img142/8415/manoliscopyadr8.th.jpg

Eva Stets - 2008-01-04 22:24:33

Witam!

Dzięki uprzejmości kolegi z Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego (HOS) chciałabym pokazać kilka ciekawych fotek. Autorem wszystkich zdjęć jest Odysseas Tsimoulis z Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego (HOS).
W pierwszej kolejności gawron, Corvus frugilegus. Zdjęcia zostały zrobione 6 XII 2007 niedaleko Salonik, w miejscowości Pilea (Pylaia) w pobliżu dzielnicy Kato-Ano Toumba.
Po gawronie, wrona siwa Corvus cornix, także w tej samej dzielnicy i tego samago dnia. Jedynie ostatnie (i bardzo ciekawe) zdjęcie wrony, zrobione było wczoraj tj 3 I 2008 roku.

fot. Odysseas Tsimoulis (HOS-Hellas)

http://img147.imageshack.us/img147/7352/gawron106xii08eg7.th.jpg  http://img144.imageshack.us/img144/2222/gawron2pb6.th.jpg  http://img147.imageshack.us/img147/5808/gawron3hi0.th.jpg  http://img181.imageshack.us/img181/4025/gawron4zk0.th.jpg

http://img147.imageshack.us/img147/6806/img0456lx9.th.jpg  http://img236.imageshack.us/img236/5131/img0529mk1.th.jpg  http://img181.imageshack.us/img181/3376/img0532zm5.th.jpg  http://img181.imageshack.us/img181/4936/corvuscornix30108zg4.th.jpg

Pozdrawiam wszystkich
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Eva Stets - 2008-01-05 17:29:17

Witam!

Kolejne zdjęcia, których autorem jest Odysseas Tsimoulis z Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego (HOS).
Tym razem sroka Pica pica, która jakby nie było, tak swoim wyglądem jak i zachowaniem potrafi przciągnąć wzrok.
Pierwsze zdjęcie było robione kolejno 5 XII 2007 w miejscowości Pilea (Pylaia) koło Salonik, podobnie jak poprzednie fotki (patrz post wyżej), trzecie zdjęcie jest z dnia 31 XII 2007 roku, z terenu Thermi (również niedaleko Salonik).

Ostatnia, czwarta fotka zasługuje na szczególną uwagę ze względu na bardzo ciekawe ujęcie.
Sroki potrafią być zaczepne, zdarza się także że atakują i inne ptaki. Tu jednak sytuacja była jedynie interesującą obserwacją. Pomimo zaczepek odważnej sroki, siedzący spokojnie myszołów Buteo buteo...nie drgnął nawet na chwilę a raczej przpatrywał się ciekawie i z...pewnym zdziwieniem.
Zdjęcie zrobiono 3 stycznia 2008 roku w Pilea, niedaleko Salonik.

Autor foto: Odysseas Tsimoulis, (HOS-Hellas)

http://img72.imageshack.us/img72/8691/5xiilc6.th.jpg  http://img72.imageshack.us/img72/2337/thermifragma31xiijc0.th.jpg  http://img169.imageshack.us/img169/3381/img4272vq4.th.jpg

Z pozdrowieniem dla wszystkich miłośników ptaków
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

sve - 2008-01-06 23:40:40

Bardzo ładne zdjęcia Evo, naprawdę (jakże by nie, skoro obiekty fotografowania są ładne ;) ).

Ja jestem zafascynowana widokiem naszego noclegowiska gawronów. Mogłabym je oglądać codziennie :D :tak:


fot. Helena Faltysová

http://img164.imageshack.us/img164/5937/211231gaw4.th.jpg   http://img21.imageshack.us/img21/2959/211255gaw5.th.jpg

ratujmyptaki - 2008-01-07 20:22:23

Witajcie.

Wiosną trafia pod moją opiekę dużo ptaków. Pewnego dnia przyniesiono mi "coś".
To "coś" było jeszcze golutkie, oczy miało ukryte pod cienką warstwą błony, ogromny jak na malucha dziób i okrutnie się darło.
Z tego powodu, że było wyziębione, zostało po nakarmieniu zamotane w ciepły kawałek polaru, włożone do starej malutkiej poszewki po jaśku i na sznurku zawieszone na mojej szyi aby miało ciepło i abym miała przez cały czas oko na niego.
To "coś" darło się bez przerwy upominając o pokarm i picie. Po jedzeniu na moment zamykało swój wielki dziób i przez chwilę dawało mi spokój i możliwość zrobienia czegoś ...co nie miało nic wspólnego z tym "czymś".
Mijały dni, ptaszysko rosło i wyrosło na pięknego kruka, który upodobał sobie towarzystwo mego kota Wasyla.
Wspólnie łazili też po mieszkaniu. Kruk prawie nie wypuszczał z dzioba kociego ogona.
Wielka miłość kruka do kota była dla mnie wybawieniem. Wreszcie ptak na dobre opuścił poszewkę jaśka i przestał zwisać całymi dniami z mojej biednej szyi.
Neon, tak miało na imię wielkie czarne ptaszysko całe swoje dorastanie oraz wiek kawalerski spędziło
później w gościnnych Teremiskach u Adama Wajraka, wielkiego miłośnika kruków.

Pozdrawiam
Zofia Brzozowska

Eva Stets - 2008-02-03 03:06:55

Witam!

Kilka sympatycznych zdjęć, których autorem jest tak jak poprzednio (patrz posty wyżej) Odysseas Tsimoulis z Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego (HOS).
Na pierwszej fotce gawrony, Corvus frugilegus a na następnych wrona siwa Corvus cornix.
   
Zdjęcia te zostały zrobione w grudniu ub. roku i tak, jak poprzednie, również niedaleko Salonik, w miejscowości Pilea (Pylaia) w pobliżu dzielnicy Kato-Ano Toumba.

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

fot. Odysseas Tsimoulis (HOS-Hellas)

http://img352.imageshack.us/img352/3920/img2715sy9.th.jpg  http://img139.imageshack.us/img139/8707/img0531nf0.th.jpg  http://img139.imageshack.us/img139/6178/img2803hq2.th.jpg  http://img352.imageshack.us/img352/9503/img0499do8.th.jpg

BABCIA Mariola - 2008-02-03 09:07:13

Kochani!
Wielką radość sprawiają mi zamieszczane fotki ptaków bo od lat nie wychodzę z domu.
Do mojego balkonu przylatują tylko wróble i gołębie i czasem w przelocie inne ptaki bo zawsze wystawiam wodę
a w czasie mrozów trochę jedzonka.
Pozdrawiam Was i dziękuję za fotki
BABCIA Mariola

Eva Stets - 2008-02-04 17:19:25

Witam!

Patrząc na fotki niżej można by się zastanowić kto kogo tutaj goni. Najczęściej to właśnie wrony dokuczają krogulcowi.
Tu jednak lot obu gatunków był spokojny i zgodny - po prostu ptaki leciały obok siebie, nie przeszkadzając sobie nawzajem.

Wronę siwą Corvus cornix i krogulca Accipiter nisus zaobserwował, sfotografował i informację przekazał do mnie i na greckie eoebirding kolega, Odysseas Tsimoulis z Greckiego Stowrzyszenia Ornitologicznego (HOS), który udostępnil te fotki na nasze forum.
Zdjęcia zostały zrobione  wczoraj tj 3.2.2008 r., w miejscowości Pilea (Pylaia) niedaleko Salonik.

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

fot. Odysseas Tsimoulis (HOS-Hellas)

http://img295.imageshack.us/img295/2636/img5697kf9.th.jpg  http://img514.imageshack.us/img514/3618/corvusaccipiternisusep9.th.jpg

ANNAEWA - 2008-02-06 00:59:59

Bardzo ładne zdjęcia , zwłaszcza sroki "dostojnie" wyglądają w swoich biało-czarnych piórkach. Do ogrodów koło mojego domu często przylatują ciekawskie sroki, wyglądają równie ładnie jak te na powyższych zdjęciach. Lubię je obserwować, chociaż jeszcze nie udało mi zrobić im zdjęcia.

Paweł T. Dolata - 2008-02-08 10:33:32

Witam!

Przedwczoraj tuż koło mojego domu w Ostrowie Wielkopolskim udało mi się sfotografować ciekawie ubarwionego gawrona. Ptak miał po parę środkowych lotek w każdym skrzydle białych (po lewej więcej), co było najlepiej widać w locie. Niestety, ten gawron i cała grupa były płochliwe, i udało mi się zrobić tylko jedno zdjęcie, niespecjalnej jakości.

http://img159.imageshack.us/img159/6123/gawronzbialymostrow6208.th.jpg

Bardzo ciekawe jest to, że dzięki tak specyficznemu upierzeniu mogłem tego ptaka identyfikować z daleka. Dokładnie w tym samym miejscu (w obrębie kilku metrów, trawniki między zabudową 4-piętrowych bloków), gawrona widziałem już czterokrotnie: ok. 20 stycznia oraz 5, 6 i 7 lutego. Przy innych gatunkach nie byłoby to nic dziwnego. Jednak gawrony co noc zlatują się na gromadne noclegowiska i co rano przelatują na żerowiska. A więc ptak ten nie tyle przebywał stale w jednym miejscu, co czyni także zimą wiele ptaków (np. na moim osiedlu sikory bogatki, kosy, sierpówki), ale musiał przylatywać tu z noclegowiska odległego o parę kilometrów.

Przy okazji zapraszam na sprawozdanie z czesko-polskiej akcji „Labute” w Hradcu Kralove i Pardubicach, organizowaną przez Svetlanę Vranovą, więc poza łabędziami nie zabrakło obserwacji jej ulubionych :-)) gawronów i kawek: http://www.pwg.otop.org.pl/obro20.php

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
PwG OTOP www.pwg.otop.org.pl

sve - 2008-02-08 22:23:00

Mam takie same doświadczenia z gawronami i kawkami. Tak jak i Paweł, obserwowałam podobnego gawrona z białymi pręgami na skrzydłach. Też bardzo łatwo było go zidentyfikować. Obserwowałam go dwa razy na prawie tym samym miejscu - ale w dwóch różnych zimach!

Obserwuję również dwa stada gawronów i kawek. Do jednego jest dołączona 1 wrona siwa. Regularnie spotykam je na tym samym miejscu. W styczniu 2007 po raz pierwszy. I podczas nastepnej zimy - w listopadzie 2007 po raz pierwszy i od tego czasu jeszcze 3x.

W drugim stadzie jest kawka, bardzo łatwa do identyfikacji, bo ma coś z skrzydłami - ciągnie je za soba po ziemi! Wygląda okropnie, ale aż dziwne - lata normalnie. Również i tę spotkałam kilkakrotnie w tym samym miejscu.

Więc Pawle - nie mówiłabym tylko, że wracają codziennie kilka kilometrów z noclegowiska, ale że nawet wracają corocznie z kilku setek kilometrów na te same zimowiska - i kolejno i na te same żerowiska.

Wspaniałe ptaki, czyż nie? :D :tak:


kaweczka z zwieszonymi skrzydłami - łatwa do identyfikacji.

http://img193.imageshack.us/img193/3730/43475025.th.jpg  http://img118.imageshack.us/img118/3741/68426863.th.jpg

sve - 2008-02-08 23:17:40

Dostałam wczoraj też inną fotkę ciekawego gawrona. Chodzi o młodego osobnika nietypowo ubarwionego. Na szyi ma szary kołnierz, prawie jak kawka :)
Ptaka fotografował kolega Gašpar Čamlík na Polsko-Bialoruskiej granicy w mieście Włodawa.


http://img193.imageshack.us/img193/2553/48636028.th.jpg  http://img195.imageshack.us/img195/4738/31310943.th.jpg  http://img160.imageshack.us/img160/8780/73510548.th.jpg  http://img160.imageshack.us/img160/9347/59242365.th.jpg

Eva Stets - 2008-03-11 18:39:51

Witam !

Do Grecji powoli zaczyna zagłądać wiosna. Jak widać na zdjęciach niżej, cieszą się wiosna także i sroki.
Fotografie zostały zrobione 10.3.2008 roku w Ag. Panteleimona, w pobliżu miasta Florina (Zachodnia Macedonia) niedaleko Jeziora Vegoritida.
Warto tu dodać, że okolice Florina należą do najzimniejszych terenów Grecji.

Autorem wiosennego zdjęcia jest Odyssaes Tsimoulis - Greckie Stowarzyszenie Ornitologiczne (HOS)

http://img201.imageshack.us/img201/6995/img7984ac9.th.jpg

Z pozdrowieniem
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Eluna - 2008-03-31 09:28:53

Niestety nie mam zdjęcia ale dziś rano jadąc do pracy zauważyłam coś ciekawego, co potwierdza inteligencję krukowatych :)
Siedział gawron  na gałęzi drzewa z długa gałązką - ok 30-35 cm. Chciał się wydostać, bo gałązka ta stanęła w poprzek innych. Ptak pomyślał i obszedł łapkami na drugą stronę nad przeszkadzającymi mu gałęziami nie wypuszczając patyka z dzioba.
W ten sposób uwolnił się i poleciał z budulcem do gniazda :)

2011482 - 2008-09-05 02:05:29

Obserwuję od jakiegoś czasu urocze urocze pogaduszki międzygatunkowe: małe osiedle niskich 4-piętrowych bloków leży na obrzeżu miasta, jest  dośc dużo drzew, topole, wierzby,lipy itd.Na topoli siedział gawron i paplał,po chwili na balkonie na 4 piętrze pojawiła się kobieta i zaczęła krakać,ptak jej wyrażnie odpowiadał, nie wiem o czym rozmawiali,ale rozmowa  sprawiala im przyjemność,niestety panią spłoszylo moje zainteresowanie .a chętnie poznalabym początki tej znajomości.

Zbychur - 2008-10-06 19:33:53

Dzisiaj, na moim osiedlu,  obserwowałem taką ciekawą sytuację. Na trawniku żerowała sobie sroka, drepcząc z miejsca na miejsce coś tam sobie w trawie wyszukiwała. Tak wędrując dotarła do ogrodzenia z siatki. Stojąc przy siatce z wyraźnym zainteresowaniem zaczęła przyglądać się czemuś po drugiej stronie płotu po czym... dosłownie rozpłaszczając się przecisnęła się pod siatką i zaczęła czegoś szukać wśród trawy. Z reguły w takiej sytuacji ptak po prostu przelatuje nad płotem czy inną przeszkodą, ewentualnie siada na płocie i zlatuje z niego w upatrzone miejsce. Takiego "pełzania" czy jak kto woli "czołgania" sroki jeszcze nigdy nie widziałem. Z pewnością świadczy to o dużej plastyczności i "przemyślności" srok, które widywałem już w różnych karkołomnych pozach podczas wyszukiwania pokarmu w trudnodostępnych miejscach jak np. w szczelinach między płytami budynków, pod rynnami, pod korą robinii itp.

sve - 2008-10-06 20:32:04

Zbychur napisał:

Dzisiaj, na moim osiedlu,  obserwowałem taką ciekawą sytuację.

Bardzo ciekawa obserwacja. Dzięki, że się podzieliłeś! Też coś takiego nigdy nie widziałam.

Damka_Pik - 2008-11-09 23:25:40

Wymiana informacji między Jackiem P. i Sve w wątku "Pytania-odpowiedzi dotyczące krukowatych" na temat orzechówki syberyjskiej zachęciła mnie do poszukiwania informacji na temat tego podgatunku. Przy okazji trafiłam na takie oto piękne zdjęcia ukryte pod poniższym linkiem (których aż szkoda nie pokazać): :)

http://www.naturspesialisten.no/article.php?id=468

sve - 2008-11-10 16:16:38

Damka_Pik napisał:

Wymiana informacji między Jackiem P. i Sve w wątku "Pytania-odpowiedzi dotyczące krukowatych" na temat orzechówki syberyjskiej zachęciła mnie do poszukiwania informacji na temat tego podgatunku. Przy okazji trafiłam na takie oto piękne zdjęcia ukryte pod poniższym linkiem (których aż szkoda nie pokazać): :)

Tak. Orzechówki są wg. mnie najładniejsze wśród krukowatych (kaweczki wybaczą). Ale u mnie ich niestety nie ma - i kawki są też baaaaaaaaaardzo ładne. :)

Eva Stets - 2008-11-29 21:50:15

Witam!

Dzisiejsza obserwacja (29 XI 2008) - na trasie miast Komotini i Xanthi (Grecja rejon Tracji), okolice Jeziora Vistonida (Porto Lagos). 
Na jednym z niewysokich drzew, późnym popołudniem - aż do zmierzchu - ok. 150 wron siwych i gawronów (fot. niżej). Inne, pobliskie drzewa nie były zajęte.
Obserwowałam je aż do ściemnienia, jednakże nie mogę powiedzieć, czy było to noclegowisko czy też ptaki nie przeleciały w inne miejsce, gdy było już zupełnie ciemno.
Tydzień wcześniej tj 21 i 22 XI 2008 (również po południu, pod wieczór) nie zaobserwowałam na tym terenie ani wron siwych ani gawronów.
Zdjęcia są słabej jakości nie tylko ze względu na niesprzyjające naświetlenie ale także z racji dosyć mocnego deszczu.

http://img240.imageshack.us/img240/2918/wronygawrony28xio8fe0.th.jpg  http://img114.imageshack.us/img114/7231/wronygawrony28xio81lx8.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Eva Stets - 2008-12-04 20:24:33

Witam!

Pojawienie się coraz większej ilości ptaków krukowatych na naszych terenach świadczy o prawdziwym nadejściu zimy.
Niżej dzisiejsza obserwacja, jaką przekazał mi kolega z Greckiego Towarzystwa Ornitologicznego (HOS-Hellas), p. Odyssaeas Tsimoulis (informacja jest także podana w Ornithotopos - grecki odpowiednik Avibazy):

4 XII 2008 - okolice Salonik, miejscowość Pylaia, na świeżo zaoranym polu spora grupa krukowatych w tym:
- 170  gawronów
- 125 wron siwych
- 16 kawek
(w tym towarzystwie było także 36 szpaków)

Obserwacja i foto: Odysseas Tsimoulis (HOS-Hellas):

http://img254.imageshack.us/img254/6749/korakoeidikb4.th.jpg

z pozdrowieniem
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Zbychur - 2009-01-20 17:18:06

Wczoraj czyli 19.01.09. na moim osiedlu z zaskoczeniem obserwowałem srokę, która na gnieździe intensywnie przekładała patyki, coś poprawiała, wchodziła i wychodziła... Gdy podszedłem bliżej zorientowała się że jest obserwowana, weszła do gniazda a po chwili dyskretnie je opuściła. Kawałek dalej w kolejnym gnieździe znów zobaczyłem srokę, która głośno wydzierając się swym charakterystycznym skrzekiem (w odróżnieniu od poprzedniej) również zawzięcie mocowała się z patykami, przekładała je, poprawiała dach. Wyglądało, jakby przyśpiewując przy pracy wykonywała jakieś bardzo ważne i terminowe zadanie ;) Taka była zaangażowana. Zatrzymałem się by zrobić zdjęcie, ale szybko się zorientowała i natychmiast odleciała.
Dzisiaj przed moim blokiem para srok od wczesnego rana, tzn. od godz. 8-ej czyli od wschodu słońca, znosiła patyki i budowała gniazdo. Gdy w pewnej chwili podleciały dwa gawrony (pewnie chciały usiąść na którejś gałęzi) jedna ze srok, będąca akurat w gnieździe, wystartowała w ich stronę i gwałtownie je odganiając przeleciała się za nimi jeszcze spory kawałek. Obie sroki intensywnie znosiły patyki i budowały co najmniej do 10-tej. Później musiałem wyjść, więc nie mogłem ich dalej obserwować. Idąc przez osiedle widziałem kawałek dalej parę srok obrywającą gałązki z drzewa, a na dachu pawilonu dwie inne sroki, zajęte... flirtowaniem :) Siedziały niemal przytulone do siebie, dotykały się dziobami, cicho przy tym gruchając, choć to chyba niezbyt precyzyjne określenie wydawanych przez nie odgłosów.
Wszystko byłoby fajnie, gdyby było to ze dwa miesiące później. Zaloty, budowa gniazda, w styczniu? Czy to normalne? Sve powiedz coś? ;)

Sroki niestety, nie dały się sfotografować. Załączam więc gawrona, który ze stoickim spokojem patrząc na to całe zamieszanie, cierpliwie czeka wiosny ;)
http://images33.fotosik.pl/446/447f4ba002a8e55dm.jpg

sve - 2009-01-20 22:04:48

Zbychur napisał:

Wszystko byłoby fajnie, gdyby było to ze dwa miesiące później. Zaloty, budowa gniazda, w styczniu? Czy to normalne? Sve powiedz coś? ;)

Nie jestem sroka, ale wrona, nie wiem, co sroki robią :D
Zdarzają się takie rzeczy. Także gawrony można w ciągu zimy obserwować przy przymilaniu się. Nie znam 100% odpowiedzi, ale są 2 rzeczy:

Po pierwsze krukowate należą do gatunków, u których pora lęgowa zaczyna się wcześnie. Zanim naprawdę zaczną się gnieździć (znosić jaja), zajmują miejsca do gnieżdżenia - o te najlepsze trzeba walczyć, zależy więc, kto pierwszy je zajme... Dlatego pary kawek często noszą na gniazdo całą zimę - żeby pokazać, że jest zajete i łatwiej je obronić przed intruzami. Może sroki robią coś podobnego.

Po drugie - dużo rzeczy w naturze działa tak, że jak się skończą mrozy, naturze się wydaje, że nadeszła wiosna - niektóre kwiaty rozkwitną, ptaki zaczną śpiewać... i to się dzieje prawie zawsze, kiedy są mrozy i po nich ocieplenie, nawet jeśli to się stanie w grudniu. Własnie tak stało się teraz - po dużych mrozach przyszło ocieplenie i ptaki śpiewają (sikory i kosy), dzięcioły bebnują - i sroki budują gniazda... Ale to nie znaczy, że też zaczną znosić jaja (choć myślę...).

Nie wiem, czy są poprawne odpowiedzi. Są to możliwe odpowiedzi. Najprawdziwsza odpowiedź jest taka, że natura sobie robi co chce, bez względu na to, co my o tym myślimy. Na szczęście. ;)

Zbychur - 2009-01-25 15:14:28

sve napisał:

natura sobie robi co chce, bez względu na to, co my o tym myślimy.

Dzięki Sve za obszerną odpowiedź :) Oczywiście masz rację, że przyroda robi co chce, czyli inaczej mówiąc - rządzi się swoimi prawami. I, na szczęście, niewiele możemy na to poradzić. Ale z drugiej strony taka już natura człowieka, że chciałby wszystko wiedzieć, rozumieć, wyjaśnić... No i dlatego naukowcy wciąż starają się, choć jak widać z różnym skutkiem, badać, poznawać i znajdować odpowiedzi na nurtujące ludzi pytania. Ciągle jednak wiele rzeczy, zjawisk, pozostaje niewyjaśnionych, ale dzięki pytaniom i próbom szukania na nie odpowiedzi rozwija się nauka i nasza wiedza.:)

sve napisał:

pary kawek często noszą na gniazdo całą zimę - żeby pokazać, że jest zajete i łatwiej je obronić przed intruzami. Może sroki robią coś podobnego.

Rzeczywiście, sam obserwowałem kawki jak zimą zaglądały do otworów wentylacyjnych i chowały się tam. Ale o ile wiem, zimujące u nas kawki (sroki chyba w mniejszym stopniu?) to osobniki, które przyleciały do nas z daleka, z innych terenów gdzie mają lęgowiska np. z Europy wschodniej. Nasze są w tym czasie daleko. Więc jaki sens miałoby zajmowanie miejsc lęgowych przez zimujące u nas, obce, niegnieżdżące się ptaki? Może korzystaja z tych miejsc, gniazd itp. np. dla ochrony przed zimnem?

sve napisał:

jak się skończą mrozy, naturze się wydaje, że nadeszła wiosna ... i to się dzieje prawie zawsze, kiedy są mrozy i po nich ocieplenie, nawet jeśli to się stanie w grudniu.

Właśnie tak bardzo często jest. Ale trzeba też pamiętać, ze oprócz temperatury, która ulega dużym niekiedy wahaniom i często wprowadza w błąd zwierzęta (rośliny pewnie też) duże znaczenie w życiu organizmów ma długość dnia i związana z nią ilość światła, która wpływa m.in. na gospodarkę hormonalną a więc na różne czynności życiowe m.in. rozród.

sve - 2009-01-26 18:27:09

Zbychur napisał:

Rzeczywiście, sam obserwowałem kawki jak zimą zaglądały do otworów wentylacyjnych i chowały się tam. Ale o ile wiem, zimujące u nas kawki (sroki chyba w mniejszym stopniu?) to osobniki, które przyleciały do nas z daleka, z innych terenów gdzie mają lęgowiska np. z Europy wschodniej. Nasze są w tym czasie daleko. Więc jaki sens miałoby zajmowanie miejsc lęgowych przez zimujące u nas, obce, niegnieżdżące się ptaki? Może korzystaja z tych miejsc, gniazd itp. np. dla ochrony przed zimnem?

Nie wiem, jak macie w Polsce, ile waszych kawek migruje (pewnie część waszych kawek jest teraz u nas :) ), ale w Czechach bardzo duża część naszych populacji nigdzie nie migruje. Mogę to widzieć także przez swoje kolorowo znakowane kawki - te same ptaki obserwuję na terenie miasta w ciągu całego roku. To znaczy kawki, które teraz siedzą w parach na kominach albo zamieszkują jakąś dziuplę, prawie 100% są naszymi miejscowymi kawkami, które pilnują swoich miejsc w ciągu zimy.
Svě

Paweł T. Dolata - 2009-01-27 10:48:41

A powinnaś Sve wiedzieć jak wygląda sytuacja w Polsce, masz to u siebie na półce i na stronie PwG OTOP.:)

W obu naszych artykułach o kawce w książce "Ptaki krukowate Polski" przytaczamy dane opracowane na podstawie obrączkowania w latach 1931-1964 w Polsce przez prof. Przemysława Bussego w Acta ornithologica z 1963 r., wg których już wtedy 30% naszych kawek było osiadłych. Obecnie jest to zapewne, szczególnie w miastach, znacznie większy procent.

Wspomniane arykuły są dostępne jako pdfy:

1. Dolata Paweł T., Ekiert Tomasz, Antczak Marcin, Rachel Marcin, Zduniak Piotr 2005. Kolorowe znakowanie kawki Corvus monedula w Polsce. W: Jerzak L., Kavanagh B.P., Tryjanowski P. (red.). Ptaki krukowate Polski. Bogucki Wyd. Nauk., Poznań, s. 313-318 - http://www.pwg.otop.org.pl/pdf/kolorowe … _kawki.pdf

2. Dolata Paweł T., Kamiński Piotr, Winiecki Aleksander 2005. Kawka Corvus monedula w Polsce - przegląd badań. W: Jerzak L., Kavanagh B.P., Tryjanowski P. (red.). Ptaki krukowate Polski. Bogucki Wyd. Nauk., Poznań, s. 65-88.
http://www.pwg.otop.org.pl/pdf/kawka_w_ … zeglad.pdf

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata

Paweł T. Dolata - 2009-02-18 13:51:34

W niedzielę 15 II obserowałem gromadne zlotowisko gawronów i kawek w Ostrowie Wielkopolskim. Pod wieczór zajmowały wielką, hałaśliwą gromadą topole przy cmentarzu. Oszacowałem ich ilość ok. godz. 17 na ok. 3000, w zdecydowanej większości gawronów.

Już ok. godz. 20 przejeżdżałem tam ponownie, i okazło się, że cmentarz jest pusty. Skontrolowaliśmy z Tomkiem Żukiem z PwG OTOP stary ogród bractwa strzeleckiego, znany też jako noclegowisko z poprzednich lat - znów pusto! Przypomniałem sobie informację od kolejnego członka PwG OTOP, Krzyśka Florczyka, że poprzedniej zimy miały nocować w zadrzewieniu pomiędzy szpitalem a cmentarzem. Więc pojechaliśmy i tam, no i wreszcie bingo - były!

Dwie ciekawe rzeczy: 1) w odróżnieniu od zwykłego zachowania siedziały zupełnie cicho, było tylko widać sylwetki; 2) siedziały na niskich drzewach, ok. 8-10 m nad ziemią, zasłonięte częściowo dużym budynkiem. Teren ten jest ogrodzony, należy do szpitala, i tu widać znalazły spokój (choć podobno ten na pobliskim cmentarzu byłby wieczny :-). Być może powodem wyboru tego miejsca było więc bezpieczeństwo (po cmentarzu do zmroku jest duży ruch, a i potem ktoś się pojawia). Miejsce bliżej od ziemi i zasłonięte budynkiem od zimnego wiatru, jest też na pewno wyraźnie cieplejsze.

O gawronach w Ostrowie czytaj na stronie PwG OTOP:
http://www.pwg.otop.org.pl/pdf/gawron_w … olskim.pdf

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
www.pwg.otop.org.pl

Eva Stets - 2009-03-06 03:39:31

Witam!

Otrzymałam ciekawą fotkę od kolegi, który pozwolił pokazać ją na naszym forum. Na zdjęciu możecie zobaczyć wrończyki Pyrrhocorax pyrrhocorax - ptaki z rodziny krukowatych, nie tak popularne ale można je spotkać w Europie środkowej i zachodniej.
Miejsce obserwacji - Kreta, wyspa, na której wrończyk występuje, data 22 luty 2009. Oprócz Krety w Grecji spotyka się go także (ale w mniejszej ilości) na niektórych wyspach Morza Egejskiego.

Obserwator i autor foto: Michalis Moschovis (HOS-Hellas)

http://img291.imageshack.us/img291/6294/kokinfotmm.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Eva Stets - 2009-03-15 19:23:49

15 marca 2009 - Przy małym porcie w Porto Lagos, niedaleko Jeziora Vistonida (północna Grecja). Obserwacja moja własna i nie taka nadzwyczajna, po prostu kilka os. wrony siwej ale w tym jedna, która zdecydowanie chciała się "wyróżniać". Ptak nie był płochliwy i wręcz wybitnie "pozował" do zdjęcia, stojąc na słupku ogrodzenia. "Pozowanie" trwało  kilka dobrych minut. Szkoda więc by tego nie pokazać  :)

http://img6.imageshack.us/img6/7462/wronasiwaw.th.jpg   http://img7.imageshack.us/img7/7419/wronasiwa2.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets

Eva Stets - 2009-03-16 22:59:00

16 marca 2009 - Dziś po południu, niedaleko wsi Vafejka (Tracja, północna Grecja) zaobserwowałam na świeżo zaoranym polu (po obu stronach drogi) spore stado gawronów. Nie udało mi się ich policzyć dokładnie, ale mniej więcej liczba ta wypadała na ok. 1000 os. (jest to duża liczba jak na greckie warunki). Wśród gawronów żerowały także nieliczne wrony siwe (ok. 50 os.).
Ptaki przebywały razem w mniejszych grupkach, przelatując również w tych "grupkach" na kolejne miejsce, nie przejmując się wcale traktorem, który w tym momencie pracował obok na polu.

Na fot. tylko mała część (i jedno zbliżenie) zaobserwowanych ptaków.

http://img5.imageshack.us/img5/9986/gawrony3.th.jpg  http://img5.imageshack.us/img5/5600/gawrony.th.jpg  http://img5.imageshack.us/img5/742/gawrony2.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Zbychur - 2009-03-17 14:24:54

Ciekawą sytuację zaobserwowałem ostatnio u gnieżdżących się koło mojego bloku srok. Otóż rozebrały one znajdujące się na brzozie gniazdo, z którego korzystały sroki w zeszłym roku (niestety, nie wiadomo czy to była ta sama para) i materiał wykorzystały do budowy nowego gniazda, tym razem na oddalonej o ok. 50 m wierzbie. Szczęśliwie, zdążyłem jeszcze sfotografować gniazdo przed rozbiórką, zimą,  zresztą liczyłem, że wiosną uda mi się przy nim obserwować i fotografować sroki.
Na zdjęciach widać brzozę z gniazdem (XII.2008) i bez gniazda (III.2009), oraz nowe gniazdo z krzątającymi się koło niego srokami :)
http://images43.fotosik.pl/85/a20607f129ec8294m.jpg  http://images45.fotosik.pl/85/db9a22cf2a5ad80cm.jpg  http://images41.fotosik.pl/82/746e05ac0dcadc51m.jpg   http://images42.fotosik.pl/82/66d0adb971c52bb6m.jpg   http://images42.fotosik.pl/82/bc16270a098da0e5m.jpg

sve - 2009-03-17 22:54:45

Zbychur napisał:

Ciekawą sytuację zaobserwowałem ostatnio u gnieżdżących się koło mojego bloku srok. Otóż rozebrały one znajdujące się na brzozie gniazdo, z którego korzystały sroki w zeszłym roku...

Zauważyłeś ciekawą sytuację, ale całkiem normalną :) Sroki tak normalnie robią, tylko rzadko się gnieżdżą znowu w tym samym gnieździe. Chyba zauważyłeś, że potrafią stare gniazdo rozebrać bardzo szybko.

Czasami z materiału ze starych gniazd korzystają także gawrony. Te co prawda się gnieżdą w tym samym gnieździe corocznie, ale każdego roku poprawiają gniazdo, dobudowują - i do tego często używają gałęzi albo z gniazd sąsiadów, albo z gniazd, których w tym roku nikt nie zajął.

Krukowate nie lubia za bardzo zbierać patyków na ziemi. Czasami tak robią, ale częściej odłamują gałezie z drzew. Potrafią to robić bardzo dobrze, ale mimo to chyba jest dla nich bardziej wygodne wziąć patyk ze starego gniazda, niż forsowaź się z świeżym.

Normalne też jest, że krukowate kradną sobie patyki nawzajem. Dlatego jeden z partnerów zwykle jest niedaleko gniazda, żeby mógł go bronić przed złodziejami z sąsiedztwa. Najbardziej możemy to obserwować w koloniach gawronów. Czasami to są naprawdę śmieszne sytuacje - para kradnie gałęzie sąsiadowi a w tym czasie ktoś inny kradnie ich gałęzie... Dużo jest przy tym krzyku i potyczek. Ciekawe to obserwować.
Svě

Zbychur - 2009-03-24 15:35:41

W moim poście z 17.03.br. opisałem historię pewnego sroczego gniazda. Niespodziewanie, historia ta znalazła ostatnio bardzo smutny finał. Wichury jakie w ostatnich dniach nawiedziły Poznań (zresztą nie tylko Poznań) spowodowały, że dopiero co zbudowane gniazdo zostało dosłownie zwiane z drzewa i spadło na ziemię :( Chyba nie było zbyt starannie zbudowane, bowiem wszystkie inne srocze gniazda w okolicy jednak ocalały. Obejrzałem dokładnie leżące na ziemi gniazdo - na szczęście nie było w nim jaj, a ponieważ nie często ma się okazję widzieć wnętrze sroczego gniazda zfotografowałem je również. Zwraca uwagę bardzo "przytulne" wnętrze, starannie wymoszczone grubą wrastwą delikatnych korzonków i suchych źdźbeł trawy.

Zdjęcia przedstawiają leżące na ziemi zrzucone przez wiatr srocze gniazdo (fot.1,2,3) oraz jego wnętrze (fot.4).
http://images49.fotosik.pl/90/d83656d8e531c55am.jpg  http://images41.fotosik.pl/86/1e7c8aff33d31ce2m.jpg  http://images40.fotosik.pl/86/e688b5284803386cm.jpg  http://images42.fotosik.pl/87/3cdefe58d07ce0dcm.jpg

Paweł T. Dolata - 2009-03-31 08:11:44

Ciekawa obserwacja pana Piotra Pfloegla ze Zdun, którego odwiedzała orzechówka – najrzadszy (po czarnowronie) ptak krukowaty w Polsce, a w Wielkopolsce duża rzadkość. I to jeszcze w balkonowym karmniku, do którego się ledwo mieściła:

http://www.pwg.otop.org.pl/index.php?fu … all&no=178

Pozdrawiam
Paweł T. Dolata
PwG OTOP

mamajka - 2009-04-02 19:36:04

2.04.09
Gawrony z Zakopanego.
Na Równi Krupowej stopniał snieg, odsłaniając ziemię, na której grasowało małe stadko. Ich gniazda są gdzieś dalej - nie na tych drzewach, ale odslonieta ziemia jest jeszcze w niewielu miejscach.
http://img135.imageshack.us/img135/217/bociany044a.th.jpg  http://img5.imageshack.us/img5/7590/bociany042fmx.th.jpg

Mateuszol - 2009-04-05 18:29:02

W mojej miejscowości gawrony na moim osiedlu robią gniazda, ale po kilku miesiącach gałęzie są ścinane wraz z gniazdami, bo mieszkańcom przeszkadzają odgłosy. Zauważyłem, że jeżeli już zetną gawrony przenoszą się na inne drzewa, więc dochodzę do wniosku że niedługo drzew nie bedzie na moim osiedlu :(.

mamajka - 2009-05-02 18:41:42

2.05.09
Ciekawostka o kruku w Zakopanem
http://www.toz.zakopane.pl/?strona,doc, … 3,ant.html

sve - 2009-05-02 22:30:42

mamajka napisał:

2.05.09
Ciekawostka o kruku w Zakopanem
http://www.toz.zakopane.pl/?strona,doc, … 3,ant.html

Na pewno frunął sokolnikowi. Takie rzeczy zdarzają się często.

mamajka - 2009-05-09 21:51:20

09.05.09  godz.16.05
Sroka w Ludźmierzu (Małopolska,powiat Nowotarski).
http://img410.imageshack.us/img410/1744/790509057a.th.jpg

Jacek P. - 2009-05-18 11:30:11

W tym roku po raz kolejny przeprowadziłem inwentaryzację gawronów na Ziemi Jarocińskiej (południowa Wielkopolska). Na obszarze ok. 700 km²  żyje niemal tysiąc par tych ptaków. Na szczęście na tym terenie podobne badania w 1972 roku przprowadził Wacław Adamiak, dlatego możemy porównać liczebnosć tego gatunku z danymi sprzed ponad trzydziestu lat. Okazuje się, że populacja gawrona na Ziemi Jarocińskiej jest stabilna. Wprawdzie w tym roku jego liczebność jest o kilka procent niższa niż w 1972 roku, ale w połowie dekady była wyższa niż tą którą wykazał Adamiak. W 2007 roku nastąpił 10% spadek jego liczebności na skutek różnych prac prowadzonych w parku w Żerkowie, w tym przycinania gałęzi w okresie lęgowym. W samym parku jego liczebność spadła z ponad 400 par do ok. 50 par. Ale w tym samym czasie nieco wzrosła w innych koloniach, w tym w drugiej kolonii w Żerkowie. W zeszłym roku ptaki zostały również z niej wypłoszone przez mieszkańca Żerkowa strzelającego do nich z wiatrówki. Tym sposobem opuszczona została kolonia licząca ponad 200 gniazd. O popełnionym przestępstwie powiadomiona została prokuratura w Jarocinie, jednak śledztwo w tej sprawie nie zostało wszczęte.
Szacuje się, że największą liczebność gawrony w Wielkopolsce osiągnęły w połowie lat 80. ubiegłego wieku - ok. 40-45 tys. par. Najbliżej Ziemi Jarocińskiej podobne badania prowadzone były na Ziemi Leszczyńskiej i w Ostrowie Wielkopolskim. W obu tych przypadkach wykazano ponad 50% spadek liczebności gawrona w porównaniu z latami 80.
W tym roku na Ziemi Jarocińskiej było 9 kolonii, czyli o ponad połowę mniej niz przed 30 laty. Podobną tendencję do opuszczania niewielkich, wiejskich kolonii zaobserwowano w innych regionach Polski. Ciekawostką jest jedna z kolonii, której liczebność waha się w różnych latach od 1 do 5 par (w tym roku 2 pary).
Na szczęście zmienia się stosunek ludzi do gawronów: z wrogiego do obojętnego. Na przestrzeni kilku lat prowadzenia badań z aktami wrogości wobec tych ptaków spotkałem sie sporadycznie. Oprócz opisanych z Żerkowa mogę jeszcze podać opuszczenie kolonii w Chociczy po strzelaniu do ptaków z bronii palnej czy opuszczenie nowopowstałej kolonii gawronów w Jaraczewie, w ubiegłym roku, po przycięciu gałezi. Adamiak w swojej pracy z jednego roku podaje takich przypadków znacznie wiecej- w tym w trzech koloniach wybierano młode do celów konsumpcyjnych.
Wysokość gniazd na Ziemi Jarocińskiej mieści się w przedziale od 4m na głogu (wyjatkowo niskie umiejscowienie nawet w skali kraju) do 33m na topoli białej. Niestety zarówno głóg jak i najwyższe topole w żerkowskim parku zostały ścięte.
Jacek Pietrowiak, PwG OTOP

Fot. 1 - gniazda gawronów w Skoraczewie, znajdujące się na trzech platach - pominkach przyrody
Fot. 2, 3 - gawrony w Skoreczewie
Fot. 4 - żerujące gawrony w towarzystwie kawek i szpaków (Nowe Miasto)

http://img413.imageshack.us/img413/8153/jacek1o.th.jpg   http://img413.imageshack.us/img413/1797/jacek2.th.jpg   http://img413.imageshack.us/img413/5088/jacekp.th.jpg   http://img413.imageshack.us/img413/8985/jacek3.th.jpg

Agata J. - 2009-06-18 09:02:39

Ptaki z rodziny krukowatych są bardzo inteligentne, seria badań przeprowadzona przez naukowców udowodniła że potrafią się bardzo dobrze posługiwać narzędziami.

Filmiki przedstawiają samicę wrony brodatej (Corvus moneduloides) z Nowej Kaledonii o imieniu Betty, o której po raz pierwszy w 2002 roku ukazał się artykuł w czasopiśmie  Science.

W prostym doświadczeniu - rurze wykonanej z przezroczystego tworzywa umieszczono pokarm - wrona posługując się patykiem wypycha pokarm tak, aby wypadł z drugiego końca rury, wyginając przy tym jeden koniec dziobem, aby dobrze mogła chwycić.
http://www.youtube.com/watch?v=Hf1BssuJ … re=related


Posługując się prostym  drutem wrona próbuje wyjąć wiaderko z pokarmem z tuby, po czym wygina drut używając do tego brzegu probówki robiąc z niego hak i bez trudu wyjmuje pożywienie.
http://www.youtube.com/watch?v=AeQppJmO … re=related

Alex Taylor z University of Auckland w Nowej Zelandii omawia eksperymenty  http://www.youtube.com/watch?v=M52ZVtmPE9g

magdag - 2009-06-18 15:37:26

JaAgata, dzieki za te filmiki. Powaliły mnie na kolana, a zwłaszcza ten hak, który wymyśliła wrona:)

Eva Stets - 2009-08-13 02:04:41

Witam!

Wrony siwe i gawrony z bliska pokazałam już kiedyś na foto (29 XI 2007, http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 5036#p5036). Jak napisał Paweł jest to możliwe (podejście wron z bliska) tylko w niektórych, raczej dużych miastach.
Tym razem, będąc w Warszawie udało mi się sfotografować jedną na kilka kroków ode mnie, pozostałe trzymały się trochę dalej. "Wybranka" jednak pokazała się w pełnej krasie, co widać na zdjęciu niżej :).

Warszawa-Mokotów, 9 VIII 2009

http://img11.imageshack.us/img11/2753/warszawa9viii2009.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP

sve - 2009-08-13 18:41:11

Eva Stets napisał:

Witam!

Wrony siwe i gawrony z bliska pokazałam już kiedyś na foto (29 XI 2007, http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 5036#p5036). Jak napisał Paweł jest to możliwe (podejście wron z bliska) tylko w niektórych, raczej dużych miastach.
Tym razem, będąc w Warszawie udało mi się sfotografować jedną na kilka kroków ode mnie, pozostałe trzymały się trochę dalej. "Wybranka" jednak pokazała się w pełnej krasie, co widać na zdjęciu niżej :).

Warszawa-Mokotów, 9 VIII 2009

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP

Ale ładniutka, co? "Pełna krasa" wron (wszystkich krukowatych), to naprawdę duża krasa :)
Pozdrawiam,
Wrona z Czech

Eva Stets - 2009-09-26 20:32:54

Ostatnie dwa tygodnie obserwuję czaple w Delcie Evros w północnej Grecji w trzech konkretnych miejscach (o tym napiszę innym razem i w innym wątku). W tym...białym towarzystwie udało mi się zobaczyć już kilka razy krukowate. Wg moich dotychczawych obserwacji nie jest to noclegowisko ani kawek ani wron siwych (ani czapel) - ptaki można tam obserwować po południu, jednakże z chwilą nadejścia pełnego zmroku odlatują.

Przykładowo na fotkach niżej:
16 IX 2009 - czaple nadobne, późnym popołuniem a  z nimi razem (nad nimi) wrona siwa (fot.1),
26 IX 2009 - również nadobne - tym razem w towarzystwie kawki (fot.2)
26 IX 2009 - także popołudnie, pokaźna ilość czapli (nadobne, białe, siwe) a z nimi razem żerujące wrony siwe i kawki (kilka os. na fot. 3)

Ogólnie w ostatnich dniach w Delcie Evros można zaobserwować coraz więcej kawek i wron siwych (o srokach nie wspomnę - one także często razem z czaplami).

http://img44.imageshack.us/img44/8628/deltaevros16ixczaplenad.th.jpg  http://img18.imageshack.us/img18/8797/deltaevros26ix2009q.th.jpg  http://img44.imageshack.us/img44/2904/deltaevros26ix2009056.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets

Eva Stets - 2009-10-05 23:30:57

Zdjęcie ciekawie ubarwionej sroki przesłał kolega z Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego. Zauważono ją 4 X 2009 roku, w Parku Antonis Tritsis w Ilion pod Atenami.

Obserwacja i foto: Louis Bitsikokos (HOS-Hellas)

http://img35.imageshack.us/img35/7998/srokapark2.th.jpg  http://img41.imageshack.us/img41/9134/srokapark.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets

Eluna - 2009-10-06 22:29:36

Witam.
Właśnie chciałam napisać o dziwnej kawce, a tu taka niespodzianka ! Piękna i wyjątkowa sroka. :)
Ale wracam do tego, co chciałam napisać.
Otóż dziś widziałam na własne oczy kawkę, która miała na skrzydłach i na  ogonie pojedyńcze białe pióra. I dziś po raz pierwszy cieszyłam się z korków na ulicy, bo mogłam się jej przyjrzeć. Poza tymi kilkoma piórami, wygladała całkiem normalnie.
Mam pytanie: czy ktoś spotkał się kiedyś z takim przypadkiem ? Mnie to bardzo intryguje.
Pozdrawiam.

Damka_Pik - 2009-10-07 01:04:23

Eluna napisał:

Witam.
Właśnie chciałam napisać o dziwnej kawce, a tu taka niespodzianka ! Piękna i wyjątkowa sroka. :)
Ale wracam do tego, co chciałam napisać.
Otóż dziś widziałam na własne oczy kawkę, która miała na skrzydłach i na  ogonie pojedyńcze białe pióra. I dziś po raz pierwszy cieszyłam się z korków na ulicy, bo mogłam się jej przyjrzeć. Poza tymi kilkoma piórami, wygladała całkiem normalnie.
Mam pytanie: czy ktoś spotkał się kiedyś z takim przypadkiem ? Mnie to bardzo intryguje.
Pozdrawiam.

Witaj Elunko :)

Znalazłam stronkę na portalu „Woliera” z krótkim opisem podobnych ciekawych anomalii w ubarwieniu krukowatych:

http://www.woliera.com/index.php?pid=877


W galerii strony PwG OTOP można obejrzeć sporo fotografii ptaków albinotycznych:

http://www.pwg.otop.org.pl/galeria/gale … ategoria=9

Eluna - 2009-10-09 13:50:09

Witaj Damko :)
Dzięki za linka. Ta kawka miała podobnie "dodane" białe pióra jak ten gawron:
http://www.woliera.com/cms/images/popup … Gawron.jpg
Obejrzałam też zdjęcia z następnej galerii. Teraz już wiem, że zdarzają się takie anomalie :)
Próbowałam się dowiedzieć czegoś więcej na temat tej, która widziałam. Znajomy mieszka w pobliżu i u niego zasięgnęłam języka. Okazuje się, że widział tam więcej takich okazów i przypuszcza, że mogą to być krzyżówki  z gołębiami, których jest wiele.
Może i tak jest. W każdym razie dzięki temu już nie zdziwię się gdy kiedyś jeszcze spotkam takie ubarwienie :)
Pozdrawiam.

sve - 2009-10-09 19:40:46

Witam.
Częściowy albinism jest dosyć często spotykany u krukowatych, głównie u kawek i gawronów i tutaj na forum poświęcono mu wcześniej już parę postów (Eva pewnie poda potrzebne linki ;) ). Wcześniej już dałam sporo fotek takich ptaków na forum, ale podobno się nie otwierają? Nie mam teraz możliwości dodać je znowu, ale najciekawsze przypadki kawek (wiekszość z Polski) dodałam kiedyś do galerii PwG OTOP i są pod powyżej podanym linkiem.

"Dziwne" kawki można spotkać naprawdę czesto, ale ta grecka sroka jest ciekawa, z takim przypadkiem się jeszcze nie spotkałam.

Jak ktoś będzie mieć fotki nietypowo ubarbwionnych krukowatych, to bardzo proszę je do mnie wysłać z opisem kto, gdzie i kiedy fotkę zrobił. Dzieki.
Svě

sve - 2009-10-09 22:31:04

Eluna napisał:

Znajomy mieszka w pobliżu i u niego zasięgnęłam języka. Okazuje się, że widział tam więcej takich okazów i przypuszcza, że mogą to być krzyżówki  z gołębiami, których jest wiele.
Może i tak jest.

Nie, zdecydowanie tak nie jest! Skrzyżowanie kawki z gołębiem jest niemożliwe. Są to całkiem inne ptaki, inna rodzina, inne zachowanie, inny sposób gnieżdżenia się... Twój znajomy się myli.

Proponuję bacznie oglądać kawki - według moich doświadczeń prawie w każdym stadzie można znaleźć przynajmniej jednego osobnika nietypowo ubarwionego. Chociaż takie całkiem cętkowane nie są za częste, to takie, które mają jedno czy parę białych piórek są wszędzie.
Svě

Eva Stets - 2009-10-10 10:46:37

Witam !

Przedewszystkim dziękuję Sve - specjalistce w gatunku krukowatych, za sprostowanie, że krukowate nie mogą krzyżować się z gołębiami (czyt. post wyżej i poprzednie posty).

O inaczej ubarwionych kawkach i gawronach, jak pisze Sve była mowa już kilka razy na naszym forum. Niektóre fotki można zobaczyć a inne (jak podały wyżej Damka_Pik i Sve) są także do wglądu w gelerii PwG OTOP a  na stronie "Woliery" (nota bene na tejże stronie oprócz inaczej ubarwionego gawrona są także fotki ciekawie ubarwionej wrony siwej).

Dla ułatwienia podaję linki ;) :

1 - nasze forum - temat o krukowatych, osobny wątek o kawkach:

- post Sve z 23 XII 2007:  http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 5102#p5102
- post Nupi z 26 III 2009:  http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 696#p12696

2 - nasze forum - temat pytań i odpowiedzi o krukowatych (posty Sve i 2011482 z dnia 4 II 2009):  http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 068#p12068

3 - nasze forum - temat o krukowatych, ogólny wątek:

- post Paweł T. Dolata z 8 II 2008: http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 5397#p5397
- zaraz pod postem Pawła dwa posty Sve z tą samą datą
- mój post z 5 X 2009: http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 348#p20348

4 - "Niecodziennik" Kasi Goworek na www "Woliery:  http://www.woliera.com/index.php?pid=877

5 - galeria foto na stronie PwG OTOP, gdzie (oprócz innych albinotycznych) znajdują się zdjęcia dodane m.in. przez Sve i Jerzego Bartuzi (ciekawy opis obserwacji gawrona) a niedawno album został uzupełniony fotkami kawki:  http://www.pwg.otop.org.pl/galeria/gale … =9&start=0

Pozdrawiam i również zachęcam do obserwacji i uwieczniania na zdjęciach inaczej ubarwionych ptaków
Eva Stets

P.S. Jeśli chodzi o wspomniane przez Sve fotografie, które się nie pokazują - niestety serwer pix.nofrag.com padł i zdjęcia się nie pokażą.
Niektóre z nich udało mi się odzyskać - jak na razie drogą, że kilka z nich miałam w swoim archiwum lub były one w galerii strony PwG OTOP - tak więc kilka z nich dodałam ponownie w niektórych postach.

Eva Stets - 2009-10-11 21:19:04

11 X 2009 - dziś popołudniu, w Delcie Evros (północna Grecja), w miejscach, w których do niedawna obserwowałam czaple (czyt. post wyżej z dnia 26 IX i post w "Innych ptakach" z 8 X 2009) udało mi się dostrzec jedynie ok. 30 srok na jednym drzewie (fot.1, część z nich) a na drugim kilkanaście kawek i jedną srokę (fot.2).

Z kolei (także data 11 X 2009) w rejonie Salonik w Pilea, kolega Odysseas Tsimoulis obserwował wrony siwe i sroki i udało mu się uchwycić je razem także w locie (fot.3).

http://img94.imageshack.us/img94/2154/deltaeva.th.jpg  http://img94.imageshack.us/img94/9601/deltaeva2.th.jpg  http://img94.imageshack.us/img94/5498/corvuscornixpicapica.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets

Jacek P. - 2009-10-12 13:56:02

Dnia 6 października w okolicy pomiędzy Kozubcem, a Bugajem w gm. Miłosław, pow. wrzesiński na terenie Żerkowsko-Czeszewskiego PK zaobserwowałem duże stado kruków- ok. 70-80 os. Kruki przebywały w lesie, zrywały się do lotu, często krążyły nad pobliskim polem kukurydzy i z powrotem wracały na skraj lasu.

http://img251.imageshack.us/img251/1052/kozubiec2.th.jpg  http://img50.imageshack.us/img50/4381/kozubiec3.th.jpg  http://img159.imageshack.us/img159/5101/kozubiec.th.jpg

Eva Stets - 2009-10-17 16:59:26

Witam!

Niżej fotka kolegi z Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego (HOS). Obserwacja z Grecji, dziś, 17 X 2009 niedaleko Salonik w dzielnicy Pilea (Macedonia).
W przewodnikach ptaków można przeczytać, że krukowate są wszystkożerne - na tym zdjęciu wrona siwa szykująca się do spożywania...żaby (może "myśli", że jest bocianem?) :).

Obserwacja i foto: Odysseas Tsimoulis (HOS-Hellas)

http://img11.imageshack.us/img11/7475/corvuscoronecornix.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Eva Stets - 2009-10-18 20:50:12

W dalszym ciągu wszystkożerności krukowatych (czyt. post wyżej) - dziś sroka, która próbowała poznać smak kości, wyjadając z niej szpik (na tyle na ile mogła sobie z tą kością poradzić).
Obserwacja w dniu 18 X 2009, w okolicach Salonik, w Pilea (jak obserwacja z poprzedniego postu).

Foto i informacja: Odysseas Tsimoulis (HOS-Hellas)

http://img195.imageshack.us/img195/2833/picapicam.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Zbychur - 2009-10-23 14:39:32

W moim poście w "Inne ptaki i my" http://www.bocianyzprzygodzic.pun.pl/vi … 470#p20470 pisałem o obserwacji pustułki. Dalsza jej obserwacja miała jednak związek z krukowatymi, a konkretnie ze srokami :) Otóż, po kolejnym polowaniu pustułka ze zdobyczą w szponach poleciała w stronę zabudowań a następnie usiadła na ulicznej latarni. Zapewne zamierzała spokojnie i wygodnie skonsumować swoją ofiarę. Niespodziewanie, nie wiadomo skąd, pojawiła się sroka, która głośno skrzecząc zaczęła atakować pustułkę. Po chwili pojawiła się kolejna sroka (fot.), po niej następna... Pustułka początkowo nie zwracała na nie uwagi. Sroki były jednak bardzo natarczywe, podlatywały do pustułki, z daleka wyglądało, że usiłują ją trafić dziobem. Pustułka kilka razy odlatywała na chwilę i zataczając małe kółko wracała na swoje miejsce. Jednak sroki były tak natrętne i hałaśliwe, w pobliżu pojawiła też się kolejna, więc pustułka w końcu odleciała, ścigana przez rozkrzyczne sroki.
http://images44.fotosik.pl/218/7ee2e8f14782f1e4m.jpg

sve - 2009-10-23 20:35:47

Zbychur napisał:

Jednak sroki były tak natrętne i hałaśliwe, w pobliżu pojawiła też się kolejna, więc pustułka w końcu odleciała, ścigana przez rozkrzyczne sroki.

Zbychu, a czy Ty zauważyleś, jak skończyła zdobycz pustułki? Czy ona ją zabrała ze sobą czy ją zostawiła srokom? Jak wiesz, to proszę uzupełnij.

Zbychur - 2009-10-26 14:50:35

sve napisał:

Zbychur napisał:

Jednak sroki były tak natrętne i hałaśliwe, w pobliżu pojawiła też się kolejna, więc pustułka w końcu odleciała, ścigana przez rozkrzyczne sroki.

Zbychu, a czy Ty zauważyleś, jak skończyła zdobycz pustułki? Czy ona ją zabrała ze sobą czy ją zostawiła srokom? Jak wiesz, to proszę uzupełnij.

Sve, niestety nie wiem. Nie mogłem zobaczyć wyraźnie gdy odlatywała z powodu zbyt dużej odległości i złej widoczności (pogoda). Sroki też zaraz odleciały za nią. Pod latarnią sprawdziłem na wszelki przypadek ale nic nie znalazłem. Chyba więc zabrała ze sobą. Pustułka pojawia się tam ostatnio częściej, jeśli znowu uda mi się coś podobnego zaobserwować to oczywiście napiszę. Pozdrawiam :)

Renia - 2009-10-31 06:24:02

31 października 2009

Jadąc wczoraj do pracy (Sosnowice, pow. wadowicki, Małopolska) zauważyłam tuż przy drodze spore stadko gawronów żerujących na polu oziminy. Na pewno było ich ponad sto. Niestety, kiedy zatrzymałam samochód, one oddaliły się od szosy. Było pochmurno, więc zdjęcia są średniej jakości.

http://images39.fotosik.pl/217/27ab4eb79604e577m.jpg  http://images48.fotosik.pl/221/790821a88f91a4d4m.jpg

Eva Stets - 2009-11-01 23:01:33

1 listopada 2009 w Bydgoszczy  poranno-południowe obserwacje w małym parku im. Jana Kochanowskiego zaowocowały czterema gatunkami krukowatych. Najwięcej gawronów (ok. 30 w konkretnym parku), których ogólnie widzę sporo w Bydgoszczy, mniej kawek (ok. 20), kilka wron siwych i dwie sójki. Gawrony przeszukiwały trawniki razem z kawkami, sójki były w tym samym rejonie, po przeciwnej stronie. Wrony siwe spotkałam w osobnym miejscu, a obok nich jedynie gołębie miejskie.
Na zdjęciach pojedyncze ptaki, które "wyraziły zgodę" na pozowanie do foto :)

http://img301.imageshack.us/img301/4766/bydgoszcz1xi2009054.th.jpg   http://img402.imageshack.us/img402/2779/bydgoszcz1xi2009077.th.jpg   http://img231.imageshack.us/img231/9059/bydgoszcz1xi20092.th.jpg   http://img249.imageshack.us/img249/2066/bydgoszcz1xi2009.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP

Damka_Pik - 2009-11-21 21:54:27

W „Dzienniku Łódzkim” z 7 listopada znalazłam ciekawą notatkę ze zdjęciem zupełnie niezwykłej młodej sroczki z Dover, która wzbudza ogromne zainteresowanie wśród ornitologów w Wielkiej Brytanii:

http://images40.fotosik.pl/225/cfc600f41614929cm.jpg

sve - 2009-11-22 14:33:29

Damka_Pik napisał:

W „Dzienniku Łódzkim” z 7 listopada znalazłam ciekawą notatkę ze zdjęciem zupełnie niezwykłej młodej sroczki z Dover, która wzbudza ogromne zainteresowanie wśród ornitologów w Wielkiej Brytanii:

Dzięki za tego posta, Damko :-) Właśnie dostałam fotki białej kawki, dam je do Ciekawostki... - Kawki.
Pozdrawiam
Svě

Eva Stets - 2009-12-03 18:33:42

Witam!

O tym, że ulubionym pokarmem krukowatych są orzechy włoskie była już mowa na naszym forum. Sve podała też link do ciekawego filmiku jak to wygląda ;) (czyt. posty na str.1 i post Sve z datą 10 XI 2007, str.1.).
O wszystkożerczości krukowatych pisaliśmy także, pokazując przykładowe zdjęcia, jakie przysłał Odysseas Tsimoulis: wrona z żabą i sroka z kością (czyt. moje posty na str. poprzedniej z datami 17 i 18 X 2009).
Dziś pokazuję zdjęcie robione 28 XI 2009, gdzie wrona siwa zadowala się robakiem.

Obserwacja w Grecji, niedaleko Salonik, autor fotki Odysseas Tsimoulis (Greckie Stowarzyszenie Ornitologiczne).

http://img11.imageshack.us/img11/1337/mg7279.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets

Eva Stets - 2009-12-05 23:41:42

5-6 XII 2009  - kolejne obserwacje (i fotki) wrony siwej z Grecji, jakie przekazał na nasze forum sympatyk tych ptaków, Odysseas Tsimoulis z Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego (HOS). Wrona tym razem widać szuka jedzenia (fot.1), a na drugim po prostu ładnie "pozuje" do zdjęcia (fot.2). Miejsce obserwacji to samo, co w poście wyżej - rejon niedaleko Salonik, dzielnica Pilea.
Jak poinformował mnie Odysseas, niedawno zaorano tam dwa pola, co od razu sprowadzilo sporo wron w poszukiwaniu pokarmu w ziemi. Nic tu dziwnego, tak właśnie się zdarza.
Ciekawe jednak jest, że teraz, podczas codziennych obserwacji Odysseas nie zauważył w tym miejscu ani kawek ani gawronów a niecały miesiąc temu były tam i wrony siwe i kawki i gawrony (w porównaniu z poprzednimi latami - kawki zawsze przebywały w konkretnym miejscu).

Fot. Odysseas Tsimoulis

http://img705.imageshack.us/img705/4201/mg8045.th.jpg   http://img37.imageshack.us/img37/3526/mg7870.th.jpg

Z kolei ja dziś (5 XII 2009) miałam możliwość zobaczyć spore stado gawronów i kawek i ani jednej wrony siwej, ale...niestety nie mogłam ani ich dobrye policzyć ani zrobić zdjęcia z miejsca obserwacji. Było to na moście rzeki Evros w Kipi (północna Grecja), dokładnie na przejściu granicznym Grecja-Turcja (robienie foto jest tam zabronione). Co ciekawe, ani przed granicą, ani po jej przekroczeniu nie zobaczyłam ani jednego gawrona i ani jednej kawki.

Pozdrawiam
Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas

Damka_Pik - 2009-12-14 23:57:45

Choć sroki nie są moim najbardziej ulubionym gatunkiem ptaków, muszę przyznać, że kiedy obserwuję, jak bawią się ze mną w „kotka i myszkę” próbując dobrać się do najsmaczniejszych ziarenek z małego karmnika przewidzianego dla ich mniejszych pobratymców, potrafią mnie czasem rozbroić. Oczywiście porcję z ziemi przeznaczoną m.in. dla nich „sprzątają” wcześniej błyskawicznie.

Są w tej zabawie ze mną niezłomne i nieustępliwe i nie ma takiej opcji, żeby nie dopięły swego. Na nic moje wysiłki niweczenia ich zapędów poprzez gwałtowne otwieranie okna - one wiedzą, że w końcu i tak okno zamknę i odejdę. Wtedy wracają i realizują swój chytry plan. Dostęp do karmnika nie jest dla nich zbyt wygodny, ale od czego wrodzone zdolności akrobatyczne?!

Ja też musiałam je przechytrzyć: żeby móc zrobić te zdjęcia, okno otworzyłam wcześniej i spod firanki, za którą się ukryłam, wysunęłam tylko obiektyw. Było tylko kwestią krótkiego czasu, kiedy pojawił się pierwszy rabuś. ;)

Trzeba jednak przyznać, że poza tym, że są to jedne z inteligentniejszych ptaków, są także bardzo ładne. :)

http://images44.fotosik.pl/238/5e030ebe324a6129m.jpg   http://images42.fotosik.pl/150/2903ce4cbde9b846m.jpg   http://images35.fotosik.pl/93/fbe798de5ea9b136m.jpg   http://images47.fotosik.pl/238/aac2b3745d423f8bm.jpg

Jacek P. - 2009-12-22 11:39:04

1. Pod koniec roku dzieci obdarowywano prezentami, w zależności od kraju, w różnych dniach. W Polsce tradycyjnie wręczano je na Świętych Młodzianków, gdzie indziej na św. Mikołaja, Wigilię, na św  Łucji jak we Włoszech (u nas od św. Łucji, rozpoczynano porządki i przygotowania do Świąt), na Trzech Króli, a w Sowietach Dziadek Mróz podarki przynosił na Nowy Rok. U naszych zachodnich, słowiańskich sąsiadów prezenty wręczano z okazji ptasiego kwasu.
2. Serbowie Łużyccy to wymierający naród. Jego liczebność szacuje się od 60-200 tys. Nigdzie nie stanowią zwartego skupiska i nawet w Chociebużu, gdzie napisy są dwujęzyczne: niemieckie i łużyckie, na ulicy nie słyszy się słowiańskiej mowy. W latach 1002-1018 Łużyce i Milsko na krótko znalazły się w granicach Polski. Na północnym Połabiu zamieszkiwali Obodrzyce, a na południu i wschodzie Wieleci (Lutycy). Jednak uparte trwanie przy pogaństwie, niechęć do tworzenia zwiąków państwowych i do współpracy z sąsiednimi plemionami słowiańskimi spowodowała ich stopniowe wyniszczenie i germanizację. Do dziś przetrwali tylko Serbowie posługujący się dwoma językami: dolno i górnołużyckim.
Po I wojnie światowej Serbowie Łużyccy stworzyli program niepodległościowy, ale brak międzynarodowego poparcia udaremnił te plany. Ich największa narodowa organizacja- Domowina- była pierwszą antyfaszystowską organizacją. Za swe niepodległościowe dążenia pod rządami NSDAP zapłaciło życiem około 20 tys. Łużyczan. Po II wojnie światowej powstały koncepcje zarówno niepodległościowe jak i stworzenia federacji z Polską lub z Czechami. Ostatecznie Łużyce pozostały w większości w państwie niemieckim. Tuż po wojnie osiedlono na terenach zamieszkałych przez Słowian pół miliona niemieckich przesiedleńców z Polski i Czech. Ostatecznie jednak, po tysiącu lat germanizacji, los Serbów Łużyckich przesądził chyba węgiel brunatny i rozwój przemysłu ciężkiego. Pod NRD-owskimi rządami zniszczono setki łużyckich wiosek, a ich mieszkańców przesiedlono do miast, gdzie rozpłynęli się w niemieckim morzu.
3. Łużyce rozciągają się na zachód od Kwisy i w granicach Polski jest ok. 20% terytorium łużyckiego z takimi miastami jak Zgorzelec, Lubań czy Żary. Ostatnio próbuje się nawiązywać do tradycji tych terenów i powstały np. w Lubaniu: „Hotel Łużycki” i szpital „Łużyckie Centrum Medyczne”. Jednak ludność łużycka w Polsce nie przetrwała.
Myślę, że warto było poświęcic parę słów temu małemu, słowiańskiemu narodowi, bo jego przyszłość rysuje się w ciemniejszych barwach niż przyszłość krukowatych w Polsce.
„Ptasi kwas” to inaczej ptasie wesele. „Wesele” w języku dolnołużyckim to „swajźba”, natomiast w górnołużyckim „kwas”. A wesele odbywa się z okazji ślubu sroki i kruka. Swoją drogą ciekawe jest takie ludowe, intuicyjne powiązanie tych ptaków w rodzinę, tak jak to robią systematycy. Więcej o tym zwyczaju w linku poniżej:

http://www.cottbus.de/gaeste/wissenswer … 45.pl.html

sve - 2009-12-22 22:21:14

Jacek P. napisał:

„Ptasi kwas” to inaczej ptasie wesele. „Wesele” w języku dolnołużyckim to „swajźba”, natomiast w górnołużyckim „kwas”. A wesele odbywa się z okazji ślubu sroki i kruka. Swoją drogą ciekawe jest takie ludowe, intuicyjne powiązanie tych ptaków w rodzinę, tak jak to robią systematycy. Więcej o tym zwyczaju w linku poniżej:

Ale ciekawe! Dzięki, że to napisałeś. Ciekawią mnie Serbowie Łużyccy (przeczytałam już książkę w ich języku i do drugiej się gotuję). I ślub sroki z krukiem - to jest fajne. :good:
Svě

Eva Stets - 2009-12-28 21:34:11

Dzisiejsza (28 XII 2009) obserwacja ptaków krukowatych z rejonu Jeziora Vegoritida, niedaleko miasta Florina (zachodnia Macedonia - Grecja).

W sporej grupie żerujących gawronów, kawek i wron siwych - jeden gawron Corvus frugilegus z jaśniejszym ubarwieniem kilku piór na klatce piersiowej i brzuchu (foto niżej).

Obserwację i foto, przekazał na nasze forum Odysseas Tsimoulis (Greckie Stowarzyszenie Ornitologiczne - HOS)

http://img51.imageshack.us/img51/3875/corfru.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets

Eva Stets - 2009-12-30 05:23:55

Trochę wcześniejsza obserwacja, ale ponieważ fotka ładna, to warto ją tutaj pokazać :)

26 XII 2009 - wieś Megaro w woj. Grevena (Grecja- zachodnia Macedonia), ten sam obserwator, co w poście wyżej, sfotografował jedną, która "wyróżniła" się od pozostałych. Wrona siedziała (jak inne) na drucie i krakała a przy każdym kraknięciu rozkładała ogon w wachlarzyk jak na foto niżej.

Obserwacja i foto: Odysseas Tsimoulis (Greckie Stowarzyszenie Ornitologiczne-HOS)

http://img51.imageshack.us/img51/5789/corvuscornix.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets

sve - 2009-12-30 11:43:08

Eva Stets napisał:

Wrona siedziała (jak inne) na drucie i krakała a przy każdym kraknięciu rozkładała ogon w wachlarzyk jak na foto niżej.
niżej.

To jest typowa poza przy krakaniu. Fajnie to można obserwować np. u gawrona, który się zawsze skłoni (wyciągnie) do przodu, rozszerzy ogon, kraknie i wróci do normalnego postoju. Jeśli kracze dłużej, to przy tym ładnie ćwiczy :)
Svě

Damka_Pik - 2010-01-06 16:59:27

Ilekroć przyglądam się gawronom, przypomina mi się piosenka Wojciecha Młynarskiego - „Lubię wrony”  http://www.youtube.com/watch?v=KYnH9w1DqJE – może dlatego, że podzielam jego upodobanie. :)

Jak każdej zimy, staram się nie zapominać o tych ciekawych ptakach, zresztą one także nie dają o sobie zapominać, bo z nastaniem mrozów, a zwłaszcza po większych opadach śniegu, kiedy mają nikłe szanse na znalezienie czegoś do jedzenia na polach czy łąkach za miastem, zaczynają gromadzić się w pobliżu mojego ogrodu – i chyba nie do końca przypadkowo (też chyba mają dobrą pamięć).

Podobnie jak innym ptakom, podrzucam im w te niełatwe dla nich dni jakąś stosowną porcyjkę. Niestety, nie zawsze mogę zrobić to odpowiednio wcześnie i jeśli zdarza mi się poważniejsze opóźnienie, bo jestem zajęta, lub muszę dopiero spreparować dla nich jakieś danie – lepiej żebym wtedy nie spoglądała przez okno, bo one zawsze są punktualne i kłują w oczy, niczym „czarne wyrzuty sumienia”. ;) Już od rana czekają wytrwale na okolicznych drzewach i pobliskich drutach linii elektrycznej, a ich pozorny spokój zdaje się mówić, że liczą na mnie (fot.1-4). Jeśli jednak czasem zaczynają tracić cierpliwość i wiarę, że dostawa nastąpi, przystępują do przekopywania śniegu w miejscu, gdzie zwykle pojawiało się śniadanie. Kiedy już nareszcie doczekają się wyczekiwanego posiłku, rzadko od razu większą grupką przystępują do jedzenia, na ogół po pewnym wahaniu startuje pierwszy śmiałek ze swego punktu obserwacyjnego, a kolejne osobniki idą w jego ślady dopiero wtedy, gdy przekonają się, że żadne niebezpieczeństwo tam na nie czyha - i robi się prawdziwy tłok.

http://images47.fotosik.pl/244/e08ed37d3a5d48bfm.jpg   http://images46.fotosik.pl/244/360d9132de0a8968m.jpg   http://images45.fotosik.pl/245/d3562c8c5f10b292m.jpg   http://images46.fotosik.pl/244/860e8f741854660em.jpg

Trzeba jednak przyznać, że gawrony nie nadużywają gościnności bez potrzeby – jak tylko mróz puszcza, a śnieg topnieje, wolą zdobywać (z pewnością odpowiedniejszy) pokarm „na własną rękę”, a raczej „na własny dziób”, z dala od ludzkich osiedli. A kiedy zima jest w odwrocie, nawet nie zajrzą do swej zimowej stołówki – i całe szczęście dla mnie (!). ;)  Widuję je wtedy tylko późnymi popołudniami, kiedy mniejsze stada wracające z pól za miastem łączą się w jedno wielkie, które kieruje się na nocleg do niezbyt odległego ode mnie bardzo dużego parku.

W ubiegłych latach gawronom towarzyszyła zwykle spora grupka kawek, tej zimy jakoś niewiele ich widuję, zaledwie pojedyncze osobniki – dwa, trzy dziennie. Być może pewniejsze i zasobniejsze miejsca znajdują gdzieś między blokami na dużych osiedlach mieszkaniowych, a być może jest jakaś inna przyczyna.

Eva Stets - 2010-01-10 02:26:25

Dwie obserwacje z Grecji, niedaleko Salonik w dzielnicy Pilea (Macedonia).

Pierwsza z dnia 7 stycznia 2009 i 55 gawronów na drzewach (fot.1). Wśród nich jeden z mocno przerośniętym dziobem (fot.2).
Druga fotka (trochę rozjaśniona) z dnia 9 stycznia 2009 i wrona siwa lecąca z "zapasem jedzenia" w dziobie (fot.3)

Obserwacje i foto: Odysseas Tsimoulis - Greckie Stowarzyszenie Ornitologiczne (HOS)

http://img686.imageshack.us/img686/9918/pylaia.th.jpg   http://img684.imageshack.us/img684/1017/corfruramfos2.th.jpg   http://img69.imageshack.us/img69/9411/corcorcornix.th.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets

Damka_Pik - 2010-01-27 23:20:56

Poniższa obserwacja jest skutkiem zaplanowanego i przeprowadzonego z całą premedytacją eksperymentu. ;)

Od czasu do czasu moje ogródkowe gawrony dostają bonus w postaci kilkunastu orzechów włoskich. Jak widać na fot.1 i 2, nie potrzebują dziadka do orzechów. Jednak z powodu rosnącej wciąż warstwy śniegu, ostatnio próby rozbicia twardej skorupy orzechów dziobem kończyły się wbijaniem ich w śnieg. Dlatego teraz gawrony nie tracą energii na próżno i po prostu zabierają smakołyki (fot.3,4), by zapewne dokończyć dzieło gdzieś na twardszym podłożu. :)

http://images41.fotosik.pl/249/0c45102001005b6fm.jpg   http://images48.fotosik.pl/253/6d4b96b9e2b1dbfdm.jpg   http://images35.fotosik.pl/108/d9582e821f2fa580m.jpg   http://images36.fotosik.pl/140/d73b83faa7e9583cm.jpg

sve - 2010-01-29 03:14:33

Damka_Pik napisał:

Poniższa obserwacja jest skutkiem zaplanowanego i przeprowadzonego z całą premedytacją eksperymentu. ;)

Od czasu do czasu moje ogródkowe gawrony dostają bonus w postaci kilkunastu orzechów włoskich. Jak widać na fot.1 i 2, nie potrzebują dziadka do orzechów. Jednak z powodu rosnącej wciąż warstwy śniegu, ostatnio próby rozbicia twardej skorupy orzechów dziobem kończyły się wbijaniem ich w śnieg. Dlatego teraz gawrony nie tracą energii na próżno i po prostu zabierają smakołyki (fot.3,4), by zapewne dokończyć dzieło gdzieś na twardszym podłożu. :)

Bardzo fajnie, Damko! Mi sie jeszcze nigdy nie udalo widziec, jak sie gawron dostanie do orzechu. Widze, ze ich nosza, widze ich do nich tluc..., ale jeszcze nigdy nie widzialam rezultat tego. Zawsze sie zastanawiam, jak one to robia, czy potrafia celowo znajsc to miejsce, gdzie my umiemy wlozyc noz i przepolowic orzech - czy pracuja metoda ¨"proba - pomylka" tak dlugo, az sie przypadkiem uda...
Na twojim zdjeciu nr. 1 wyglada, ze tlucze do "poprawnego" miejsca. Widocznie mu sie udalo, bo orzech nie jest rozbity, ale naprawde pieknie przepolowiony.
Bardzo ucieszylas mnie tymi zdjeciami! :good:
Svě

Damka_Pik - 2010-01-30 02:29:48

Cała przyjemność po mojej stronie Sve. :)

Szkoda tylko, że nie daję rady poeksperymentować w ten sposób na wszystkich członkach mojego gawroniego stada (na fotce niżej widać tylko ok. 70% osobników uporczywie przeszukujących teren po skończonym posiłku, reszta siedziała już na okolicznych drzewach). Co kilka dni tylko najszybsze gawrony wygrywają więc „orzechową loterię” – kto pierwszy, ten lepszy – samo życie! ;)

http://images37.fotosik.pl/249/2ee727b36c8c7ea2m.jpg

Damka_Pik - 2010-02-09 17:46:05

Karnawał w pełni, nic więc dziwnego, że niektóre sikorki stroją się w cudze piórka - ta przebrała się za gawrona. ;)

http://images37.fotosik.pl/254/7fe9a212342ffd12m.jpg   http://images36.fotosik.pl/145/29e4d3c4c94ad903m.jpg   http://images48.fotosik.pl/258/a61a51c3ac377e23m.jpg   http://images35.fotosik.pl/113/8a74ada1d25b8ad9m.jpg

sve - 2010-02-09 22:08:52

Damka_Pik napisał:

Karnawał w pełni, nic więc dziwnego, że niektóre sikorki stroją się w cudze piórka - ta przebrała się za gawrona. ;)

Ale fajne fotki :)
Tak, gawrony potrafią te kule dla sikor bardzo sprytnie wyjadać. Potrafią kulę pazurami i dziobem za sznurek wyciągnąć na gałąź, gdzie ją uchwycą i w ciągu paru minut mogą ją całą zeżreć. Widziałam to wielokrotnie u siebie w pracy (koleżanki rozwieszają kule przed oknami), ale innego krukowatego nie widziałam, żeby to robił, chociaż tam mamy dużo sójek, parę srok i czasami kawkę.
Svě

Zbychur - 2010-02-10 14:32:26

sve napisał:

Damka_Pik napisał:

Karnawał w pełni, nic więc dziwnego, że niektóre sikorki stroją się w cudze piórka - ta przebrała się za gawrona. ;)

Ale fajne fotki :)
Tak, gawrony potrafią te kule dla sikor bardzo sprytnie wyjadać. Potrafią kulę pazurami i dziobem za sznurek wyciągnąć na gałąź, gdzie ją uchwycą i w ciągu paru minut mogą ją całą zeżreć. Widziałam to wielokrotnie u siebie w pracy (koleżanki rozwieszają kule przed oknami), ale innego krukowatego nie widziałam, żeby to robił, chociaż tam mamy dużo sójek, parę srok i czasami kawkę.
Svě

Zgadza się. Przed laty bardzo byłem zdziwiony, że wywieszane przeze mnie słoninki dla sikor giną, a zostają tylko sznurki zaplątane w gałęziach, czasem razem z plastikowymi kubeczkami, do których wkładałem pokarm. Zacząłem podejrzewać koty. Tymczasem okazało się, że to zdolne gawrony siadały na gałęzi, wciągały sznurek i zjadały słoninę lub zawartość kubka. Zdolne ptaki :)

Damka_Pik - 2010-03-10 00:25:52

Zbychur napisał:

sve napisał:

Damka_Pik napisał:

Karnawał w pełni, nic więc dziwnego, że niektóre sikorki stroją się w cudze piórka - ta przebrała się za gawrona. ;)

Ale fajne fotki :)
Tak, gawrony potrafią te kule dla sikor bardzo sprytnie wyjadać. Potrafią kulę pazurami i dziobem za sznurek wyciągnąć na gałąź, gdzie ją uchwycą i w ciągu paru minut mogą ją całą zeżreć. Widziałam to wielokrotnie u siebie w pracy (koleżanki rozwieszają kule przed oknami), ale innego krukowatego nie widziałam, żeby to robił, chociaż tam mamy dużo sójek, parę srok i czasami kawkę.
Svě

Zgadza się. Przed laty bardzo byłem zdziwiony, że wywieszane przeze mnie słoninki dla sikor giną, a zostają tylko sznurki zaplątane w gałęziach, czasem razem z plastikowymi kubeczkami, do których wkładałem pokarm. Zacząłem podejrzewać koty. Tymczasem okazało się, że to zdolne gawrony siadały na gałęzi, wciągały sznurek i zjadały słoninę lub zawartość kubka. Zdolne ptaki :)

Muszę powiedzieć, że „moje” sroki i sójki wcale nie ustępują gawronom pod względem zdolności i nie mają żadnych zahamowań w wyjadaniu kul dla sikorek (a nawet robią to znacznie częściej niż gawrony). Takie obrazki jak niżej widuję niemal codziennie, dlatego na wszelki wypadek wieszam zazwyczaj dwie kule. ;)

http://images35.fotosik.pl/124/6497a10cf88e123em.jpg   http://images40.fotosik.pl/266/a09eb50999080e93m.jpg   http://images39.fotosik.pl/266/2320c5b1641eb10fm.jpg   http://images44.fotosik.pl/270/2cd6615ec8989614m.jpg

Zbychur - 2010-03-10 22:25:10

Damka_Pik napisał:

Muszę powiedzieć, że „moje” sroki i sójki wcale nie ustępują gawronom pod względem zdolności i nie mają żadnych zahamowań w wyjadaniu kul dla sikorek (a nawet robią to znacznie częściej niż gawrony). Takie obrazki jak niżej widuję niemal codziennie, dlatego na wszelki wypadek wieszam zazwyczaj dwie kule. ;)

Dobrym rozwiązaniem jest zawieszenie kuli/słoninki na dłuższym sznurku i w miejscu gdzie gawron/sroka/sójka nie będzie mógł swobodnie usiąść i manipulować sznurkiem np. na cienkiej gałązce, która nie utrzyma ptaka. To powinno utrudnić wyjadanie a na pewno dostarczy też ciekawych obserwacji gdy ptaki będą usiłowały sobie poradzić. Obserwowałem gawrona, który siadał na ziemi pod wiszącą słoninką i podlatywał do góry usiłując złapać ją dziobem. Coś tam sobie skubnął w ten sposób ale pewnie gdyby była słabiej przywiązana to by ją w końcu urwał i zabrał. Ciekawe jak poradzą sobie Twoje sroki i sójki Damko :)

Zbychur - 2010-06-08 19:10:27

Życie na około bujnie się rozwija, wiosna w pełni więc i obserwacji ciekawych przybywa. Zacznę od krukowatych, a dokładnie od największego i najrzadszego ich przedstawiciela - kruka (Corvus corax).
Spotkać kruka ostatnio nie sztuka, możnaby powiedziec :) , bo w ostatnich latach jego liczebność znacznie wzrasta i zobaczyć, a zwłaszcza usłyszeć, można go nawet w niewielkich, komunalnych lasach np. w Poznaniu. Mnie udało się jednak obserwowac kruki w zupełnie niezwykłym miejscu, bo niemal w centrum Berlina, a przy okazji dowiedziałem się zupełnie zaskakującej rzeczy, która na pewno zainteresuje wszystkich.
Spacerujac sobie w niedzielne popołudnie w okolicach starego cmentarza w centrum Berlina, na Kreuzbergu, w pewnym momencie zaskoczył nas głos kruka. Odzywał się gdzies blisko, a po chwili przeleciał tuż nad nami i ulicą kierując się w stronę cmentarza. Trzeba tu dodać, że ten cmentarz bardziej przypomina stary park albo wręcz las, ze starymi drzewami, wielkimi kępami dużych krzewów i zaroślami. Weszliśmy na jego teren i po chwili usłyszeliśmy znowu głośne krakanie, wręcz wydzieranie się kruka. Miedzy drzewami przeleciał jeden kruk, po chwili drugi. Kawałek dalej zobaczyliśmy znowu kruka - siedział nisko na gałęzi i głośno krakał. W pobliżu na alejce stała jakaś kobieta, obserwowała go przez lornetkę i coś notowała. Po chwili na gałęzi usiadł drugi kruk, rozkrakały się oba ale zanim zdążyliśmy podejść bliżej odleciały. Niestety, o zrobieniu zdjęcia nie było mowy :( Pani okazała się ornitologiem-amatorem. Obserwowanie ptaków w tej okolicy to jej hobby. Oczywiście zapytałem ją o kruki. Okazało się, że obserwowane przez nas ptaki była to dwójka młodych, które niedawno opuściły swoje gniazdo znajdujące się w pobliżu. Ale co ciekawe, gniazdo znajdowało się na... wieży pobliskiego kościoła. Niesamowite! Kruki budują gniazda na starych drzewach, ostatnio znane są też przypadki gnieżdzenia na wysokich słupach linii energetycznych. Ale na wieży kościoła, w centrum miasta? Oczywiście obejrzeliśmy kościół z bliska, sfotografowałem go, a po powrocie poszperałem po internecie i znalazłem więcej informacji na ten temat oraz zdjęcia.
Na stronie Niemieckiego Związku Ochrony Przyrody (NABU) http://lebensraumhaus.nabu-berlin.de/ak … elles.html opublikowana została informacja o gnieżdżeniu kruków na wieży koscioła. Okazuje się, że kruki zbudowały swoje gniazdo na znajdującej się na wysokości 80 m (!) galeryjce biegnącej wokół szczytu wieży kościoła Kirche am Südstern w samym centrum Kreuzbergu (fot.1). Poinformowani przez obserwującego kruki mieszkańca ornitolodzy przeprowadzili 25.04.br. kontrolę i stwierdzili w gnieździe 3 jaja (fot. 3). Jak na kruki był to bardzo spóźniony lęg. Okazuje się jednak, że para szczęśliwie wyprowadziła 2 młode, które w tak niezwykłych okolicznościach mogliśmy oglądać.
Kruk jest więc kolejnym gatunkiem ptaka, obok wróbli, jerzyków, szpaków, kawek, pustułek i płomykówek, który przystosowując się do życia w zurbanizowanym środowisku zaczął gnieździć się na budynkach wielkich miast.

Na zdjęciach można zobaczyć:
fot.1. Kościół Kirche am Südstern (niestety, nie udało mi sie objąć całej wieży ze względu na jej wysokość).
fot.2. Galeryjka na szczycie i siedzący na niej kruk - źródło zdjęcia: http://lebensraumhaus.nabu-berlin.de/ak … elles.html
fot.3. Gniazdo kruków na szczycie wieży - źródło zdjęcia: http://lebensraumhaus.nabu-berlin.de/ak … elles.html

http://www.allegaleria.pl/images/4llg4syew76nmg9malie_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/wzxhqboy6eg74snvgo41_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/tthdasm3qg17g5dis3_thumb.jpg

sve - 2010-06-08 21:47:29

Tak, w niektórych miastach na zachodzie kruki wystepują. Myślę, że po kolei wszystkie krukowate przemieszczą się do miast. :) Właśnie dzisiaj z zadowoleniem chodziłam po jednym osiedlu u nas w mieście (szukałam małych kaweczek) - w tej części miasta się gnieżdżą cztery gatunki krukowatych (kawki, gawrony, sroki i sójki) a właśnie tam można widzieć ich wszystkich młode. Wspaniały widok dla "krukologa". Jeszcze 30 lat temu nie było u nas ani jednego z tych gatunków... W Czechach na razie nigdzie nie mamy w miastach wrony.

Chyba są w tym dwa momenty - wszystkie krukowate są wszystkożerne i w miastach znajdują dużo pokarmu na śmietniskach, popielnicach itp. Druga rzecz jest, że w miastach jest dla nich bezpieczniej - nikt nie może do nich strzelać...

Co dotyczy kruków na wieżach - Zbychur pisze, że zwykle się gniezdza na drzewach. Ale one jak mają możliwość, to dużo par się gnieździ na skałach. Wg mnie to jest podobna sytuacja, jak u sokoła (i jerzyka), który ze skał przyszedł do miast na wieże.

Polecam pogląd do gniazda wrony z Pensylvanii http://www.isitedesign.com/crow - są cztery pisklaki, ale już duże, chyba już niedługo wylecą.
Svě

Eva Stets - 2010-07-11 16:36:07

Już kilkakrotnie w tym wątku były pokazane zdjęcia krukowatych goniących inne ptaki. Kolejna taka obserwacja pochodzi z ponad 6-milionowych Aten, stolicy Grecji.
Kolega z Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego (HOS) - Lefteris Stavrakas zauważył srokę goniącą pustułkę (fot. niżej).
Obserwacja w centrum miasta, na wzgórzu Lykavittos (note bene, mojej dawnej dzielnicy). Warto tu dodać, że wzgórze Lykavittos jest ciekawym miejscem do obserwacji ptaków (nie tylko krukowatych), gnieżdżą się tam także pustułki (podobnie jak w skałach pod Akropolem).

Fot. Lefteris Stavrakas
http://www.allegaleria.pl/images/h9khhxbpxon3jy9gp5z_thumb.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets

Angelika - 2010-08-31 23:54:19

Pawle D. specjalnie dla Ciebie zdjęcia orzechówki Nucifraga caryocatactes znad Morskiego Oka. Mówiłeś, aby na nie uważać w Tatrach, ale nie wiedziałam, że są aż tak oswojone.

http://www.allegaleria.pl/images/xmc0s672mug554mrik4w_thumb.jpg

Chciałam napisać, że orzechówki nad Morskim Okiem są atrakcją turystyczną z powodu swojego zachowania. Nauczyły się, że tam gdzie ludzie to i jedzenie. Byłam świadkiem, jak jedna z nich siedziała na stole i wybierała jedzenie z talerza przy turystach. Kompletnie się ich nie bała. Frytki połykają w całości, chlebem gardzą, ale nie odmawiają szarlotki serwowanej w schronisku. Jedzą z talerza, wybierając to co lepsze. Mnóstwo turystów robi im zdjęcia. Jedynie brakuje tam tablicy informacyjnej z opisem tego gatunku ptaka, gdyż większość amatorów gór nie ma pojęcia, jak się nazywa ten śliczny ptak. Oto kilka zdjęć orzechówki z bliska, na stole nie mogłam się oprzeć umieszczenia zdjęcia naddziobanej szarlotki. :)

http://www.allegaleria.pl/images/kw9gp2x7r2riuoq3rwq_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/ssudeext4fea6guiytm7_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/8ed7qiff5d6ul2heblge_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/6geaej8a07hicp5r4xzy_thumb.jpg

sve - 2010-09-01 23:45:25

Angelika napisał:

Pawle D. specjalnie dla Ciebie zdjęcia orzechówki Nucifraga caryocatactes znad Morskiego Oka. Mówiłeś, aby na nie uważać w Tatrach, ale nie wiedziałam, że są aż tak oswojone.

Tak, tatrzańskie orzechówki są naprawdę bardzo "oswojone", nawet zuchwałe :) To jest taka tatrzańska tradycja, już dziesiątki lat. Widocznie na polskiej stronie Tatr tak samo, jak na słowackej.

Jak wszystkie krukowate, są sprytne, zręczne i szybko się uczą. Uczą się jedna od drugiej, dzieci od rodziców... Już całe generacje orzechówek bawią turystów (ale niektórych denerwują). Dla nich to jednak bardzo łatwy sposób zdobywania obfitej karmy w warunkach nie całkiem gościnnych gór.

Gratuluję ładnych fotek najpięknieszego chyba ptaka krukowatego.

Eva Stets - 2010-09-13 18:58:17

Kruki w Parku Narodowym w Dadia (Tracja - Evros, północna Grecja)

Z zasady ktoś, kto wybierze się w północnej Grecji do Parku Narodowego w Dadia nastawia się na obserwacje ptaków szponiastych - mnie, w dniu 10 września 2010, razem z sępami kasztanowatymi i płowymi (fot.1) udało się zaobserwować kilkanaście (policzyłam 14 os.) kruków. Nie jest to nic dziwnego - kruki są stałymi gośćmi karmidła dla sępów i pożywiają się wykładaną tam padliną (fot.2). Ciekawe jest tu tylko to, jak małe wydają się te duże ptaki krukowate przy olbrzymich sępach kaszatanowatych (np fot.1).
Trochę później widzieliśmy również 14 kruków w locie, krążących nad lasem w Dadia, niedaleko karmidła (fot. 3, 4) (niewykluczone, że były to te same ptaki, które obserwowaliśmy wcześniej).

Obserwacje: Eva Stets, Samuel Odrzykoski i grupa Klubu Horyzonty

http://www.allegaleria.pl/images/tbqnszhyx2xnqbi65n_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/0weqqhsvbwcwlrgp9a5r_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/rssrat6njyhwj75h8kl8_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/wwaoogix8ptt2rh6nfj_thumb.jpg

Pozdrawiam
Eva Stets

Angelika - 2010-10-10 23:09:36

Dzisiaj, korzystając z pięknej pogody, za namową Evy, na niedzielny spacer na działkę wzięłam ze sobą aparat. Dotarłam do celu, a mąż mój stwierdził, że powinnam się zainteresować złodziejem orzechów laskowych, który od czasu do czasu odlatuje z leszczyny ze smacznym orzechem w dziobie. Widok przypominał mu do złudzenia szpaki, które kradły wcześniej wiśnie, tyle że tu ptak był samotny i większy. Od czasu do czasu, w trakcie podziwiania i fotografowania flory i fauny ogrodowej słyszałam sporadyczny głos  ptaka (znany mi z tegorocznej wyprawy w Tatry) dochodzący z pobliskich drzewek owocowych. Takiego odgłosu jeszcze nie słyszałam na naszej działce. No ale ptaka słychać, ale nie widać. W końcu wzięłam aparat i podążyłam w kierunku, skąd wcześniej dochodziły odgłosy. Na jednym z drzew owocowych zobaczyłam dość dużego ptaka, który stukał jakby w konar drzewa. Podeszłam bliżej i oczom nie uwierzyłam. Wśród gałęzi zobaczyłam ptaka znanego mi znad Morskiego Oka – orzechówkę. Tłukła ona dziobem o gałąź. Nie dała się podejść tak blisko jak w Tatrach, gdzie można je było karmić prawie z ręki, ale udało mi się podejść dość blisko, aby zrobić kilka zdjęć.

http://www.allegaleria.pl/images/l0iuo1li92uzpv96y8v_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/pbo6oj8v60dw4q5ah66_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/io2k1wx5slylqiexlrbk_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/zl82o4y20si3q5et0g0a_thumb.jpg
http://www.allegaleria.pl/images/r5awpy6ftkzcrqy9opke_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/smz8v9ksvgofj73ibl1e_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/urna2dan6iihea8zcpbj_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/e9y1wotmgyrdlzb5c23_thumb.jpg

Dzień uważam za udany, gdyż udało mi się zobaczyć tak rzadkiego ptaka na Pomorzu. A dzięki temu, że posłuchałam Evy, mam jego zdjęcia i dowód na to, że można go spotkać również w okolicach Darłowa.

Eva Stets - 2010-10-11 07:06:56

Gratuluję Angeliko fajnej obserwacji i udanych fotek orzechówki! (czyt. poprzedni post). Przyznam, że nie wiem w jakie jest występowanie orzechówek w Polsce (?). Jak na razie czytaliśmy (na forum) o obserwacjach tych ptaków właśnie w Tatrach (np posty Kamikazi, wladek12, Angelika, Sve). W Grecji z kolei orzechówki można spotkać tylko w górach Rodopy (niedaleko mnie), ale ja ich tu jeszcze nie widziałam (pewnie dlatego, że nie chodzę w góry ;) ).

Osobiście uznałabym za "ciekawostkę", że ostatnia (podana tutaj), obserwacja orzechówek była też Angeliki i była z Tatr (czyt. kilka postów wyżej), a ta obserwacja jest tej samej autorki i pochodzi z drugiego krańca Polski. :)

Gwoli ścisłości "moja zasługa" w tym żadna, bo to nie moje motto, żeby chodzić wszędzie z aparatem foto (sama "straciłam" sporo zdjęć, gdy wyszłam z domu bez sprzętu). Jest to "dewiza życiowa", jaką powiedział mi kiedyś Christos Vlachos (znany w Grecji fotograf przyrody): "Nawet jeśli idziesz ......., bierz ze sobą aparat, bo nigdy nie wiesz jaki ptaszek zjawi się na Twojej drodze" (gorzej , gdy taki aparat waży z obiektywem 5-7 kg)...
Tak więc zachęcam wszystkich: jeśli wychodzicie z domu - bierzcie ze sobą zawsze aparat. Jak widać po obserwacjach Angeliki - naprawdę warto!

Pozdrawiam serdecznie i życzę Forumowiczom udanych obserwacji i udanych fotek :)
Eva Stets
członek greckiego FAF (ΦΑΦ) - Φωτογράφος Άγριας Φύσης (Fotograf Dzikiej Przyrody)

Angelika napisał:

Dzień uważam za udany, gdyż udało mi się zobaczyć tak rzadkiego ptaka na Pomorzu. A dzięki temu, że posłuchałam Evy, mam jego zdjęcia i dowód na to, że można go spotkać również w okolicach Darłowa.

Angelika - 2010-10-15 21:35:24

Na dzisiejszym spacerze udało mi się zrobić zdjęcie wronie siwej Corvus corone cornix, których u nas w Darłowie jest naprawdę niewiele. Udało mi się spotkać ją przy awanporcie w Darłówku. Siedziała sobie na betonowym falochronie. Oto fotki:

http://www.allegaleria.pl/images/m9l5wg2pdhygd96uk3w0_thumb.jpg http://www.allegaleria.pl/images/krr143bx6hdzauadkyd_thumb.jpg

Eva Stets - 2010-11-09 01:48:43

Za każdym razem, gdy jestem w Polsce zachwyca mnie, że w większych miastach można podpatrywać (i fotografować) z bardzo bliskiej odległości ptaki krukowate.
To jedynie moje spostrzeżenia, z tego, co udało mi się zauważyć - najłatwiej jest „podejść” wrony siwe i kawki. Trzecie, które dają możliwość zbliżenia się do nich, to gawrony. Z kolei sroki, których wszędzie dużo, wybitnie „boją się” mojego obiektywu :) a sójki wydały mi się najbardziej płochliwe. To oczywiście może być tylko przypadek i tylko to, jak ja to odebrałam.

Niżej zdjęcia robione w dniach 29 X – 1 XI 2010, w Warszawie i w Bydgoszczy (kolejno: wrony siwe, kawka i gawron ).

Copyright Eva Stets

http://www.allegaleria.pl/images/89ocsaet7c04pxsrzms_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/mv3x3ypoaymlik9rtyk_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/2lspetyro6pn4muqz0u_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/omoaln6ctsd22zsx2za_thumb.jpg

Zbychur - 2010-11-20 22:44:00

Kilkakrotnie była już mowa w tym wątku o niezwykłej sprawności srok, które m.in. potrafią dobrać się do kul zawieszanych dla sikorek. Mnie udało się zaobserwować srokę, która dobrała się do słoninki. A było to tak...
Kilka dni temu wywiesiłem na balkonie słoninkę dla sikorek (fot.1). Zawiesiłem ją na długim sznurku, na zewnątrz balkonu, żeby zapewnić sikorkom swobodny dostęp i uniknąć płoszenia przy wchodzeniu na balkon. Sikorki zaczęły się pojawiać (fot.2). Słoninka jednak zbyt szybko  zniknęła. Został tylko sznurek owinięty na poręczy balkonu. Założyłem nową słoninkę i sytuacja się powtórzyła. Z pewnością nie była to sprawka sikorek. Podejrzenie moje padło na sroki. Trudno jednak było je przyłapać na gorącym uczynku. Dzisiaj dopisało mi szczęście. Na stojącej niedaleko bloku latarni zauważyłem siedzącą srokę (fot.3). Długi czas obserwowała okolicę (i jak się okazuje mój balkon) (fot.4) po czym odleciała w stronę mojego bloku. Na chwilę zniknęła mi z oczu po czym nagle pojawiła się na poręczy balkonu przy słonince. Coś ją jednak spłoszyło, być może zauważyła mnie w głębi pokoju, bo szybko odleciała. Ale ja już wiedziałem! Wziąłem aparat i zaczaiłem się w głębi balkonu. Po chwili przyleciała sroka. Siadła na sąsiednim balkonie (fot.5) i zaczęła obserwować mój balkon. Widocznie jednak moja obecność nie spodobała się jej bo po chwili odleciała. Wycofałem się więc do pokoju i zza szyby kontynuowałem obserwacje. Po kilku minutach sroka znów się pojawiła (fot.6). Sprawnie podciągnęła sznurek, słoninę położyła na metalowej ramce od kwietnika i przytrzymując ją pazurami zaczęła ucztę (fot. 7, 8). Świetnie sobie poradziła :) Moje pole widzenia było niestety dość ograniczone ale i tak udało mi się zarejestrować to co najważniejsze. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze zaczaić na balkonie i zrobić lepsze ujęcia.

http://www.allegaleria.pl/images/jhog6r2ggg78qyj3frzg_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/2dhg0w8qukrgnb1sau_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/8fx9wqcasv5x9y2wp7nb_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/dpart1emy6r3z9nczq6_thumb.jpg

http://www.allegaleria.pl/images/zcpt1qabbsernoemqik3_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/d6g6cr60dcec6b5pw0_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/s8cxsqle78k28yf5xfp_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/83c84quibnj0ln0dbz_thumb.jpg

Piotr J. - 2010-11-21 11:48:35

Kawki wcale nie są gorsze od srok. Wczoraj powiesiliśmy na drzewie drugą kulę dla sikorek. Pierwszą bardzo szybko skonsumowały właśnie kawki.
Powiesiliśmy, troszkę w innym miejscu niż poprzednią. Nam się wydawało że będzie bezpieczna. Niestety. Dziś rano córka do pokoju wbiega i krzyczy: "kawki kulę pałaszują!". Kawka poradziła sobie siadając poniżej zawieszenia kuli, na tej samej gałęzi, dziobem łapała drut na którym wisi i przyciągała do siebie. Teraz przydeptując drut, kule miała koło dzioba, tzn kula była podana na tacy.
Jedynym wyjściem było obcięcie gałązki. Po kilku minutach ponownie wracały kawki, ale już nic nie mogły wskórać.
Na kuli zaczęły siadać sikorki.

http://img195.imageshack.us/img195/4834/dsc6970g.th.jpg http://img253.imageshack.us/img253/9487/dsc6971.th.jpg http://img26.imageshack.us/img26/800/dsc6975.th.jpg http://img25.imageshack.us/img25/2281/dsc6976.th.jpg

sve - 2010-11-21 16:32:06

piotrek94b napisał:

Kawki wcale nie są gorsze od srok.

Piotrek, a czy ty w ogóle zauważyłeś, że kawka po prawej na zdjęciu nr 3 jest ładnie wybarwiona? Ma białe pióra! Ładnie ci się udało :)

sve - 2010-11-21 16:54:52

Fajne oba reportaże, dzięki, że opisaliście, w jaki sposób to ptaki robią. Cieszę się, Zbychu, że masz tyle cierpliwości z tymi srokami :)  Szkoda, że na moje okno nijakie krukowate nie latają.

Piotrek znalazł rozwiązanie. Myślę, że innym rozwiązaniem byłoby dać słoninę (czy gulke) na sztywny drut czy patyk, który nie można nagiąć.

Przy okazji - polecam popróbować jeszcze inną atrakcję dla obserwatorów i dla ptaków. Spróbujcie nawlec na sznurek orzeszki ziemne (w skorupkach), zrobić z tego taki jakiś "łańcuch" i powiesić. Chwile trwa, nim się sikory przyzwyczają i przestanie im przeszkadzać, że się sznurek z orzeszkami kreci. Ale później pokazują świetny teatr - dyndają na kręcącym się sznurku, rozbijają skorupki i wydziobują jądra. Świetne widowisko, polecam! Zaleta tego sposobu jest, że inny ptak, oprócz sikory, takie orzeszki nie może jeść (jeżeli owszem nie postarają się o nie znowu kaweczki czy sroki).

Jacek P. - 2010-11-27 21:24:53

Filmik znaleziony w Sieci (o agresywnych i ... złośliwych wronach) ;)

http://www.youtube.com/watch?v=rCH9WFSf-Rc

sve - 2010-11-27 23:09:02

Jacek P. napisał:

Filmik znaleziony w Sieci (o agresywnych i ... złośliwych wronach) ;)

http://www.youtube.com/watch?v=rCH9WFSf-Rc

Niesamowite! Szkoda, że nie ma tam naturalnego dźwięku :) Nie wiem, o co tym wronom chodziło, koty w ogóle się nimi nie interesowały. Może było to gdzieś w pobliżu gniazda i one w ten sposób prewencyjnie chroniły gniazdo? Ale raczej to wygląda na adrenalinową zabawę :)
Fajne wideo!

Eva Stets - 2010-12-25 09:22:11

Wrona siwa - grecki ptak patriota

Podczas okupacji w Grecji jedną z zajętych przez Niemców wysp była Limnos, gdzie na ruinach zamku, w stolicy Myrina wywieszono flagę okupanta. Złość i oburzenie Niemców były bardzo duże, gdy kilka razy znaleziono faszystowską flagę poszarpaną na kawałki. Niemcy postanowili znaleźć i ukarać winnego. Wzmożono straż, lecz wielkim zdziwieniem było, gdy okazało się, że "winnymi" podarcia flagi ze swastyką były wrony siwe, spotykane wówczas w dużej ilości na wyspie Limnos (inaczej: Lemnos). Od tego czasu mieszkańcy wyspy nazwają wronę siwą "ptakiem - partiotą".
Historia ta przetrwała do dziś dzięki malarzowi i pisarzowi z Limnos, jakim był Rallis Kopsidis (1929-2010).

Informacja: John Cazolis (grecki fotograf i dziennikarz)
Tłumaczenie z języka greckiego Eva Stets

sve - 2010-12-25 13:26:50

Eva Stets napisał:

Od tego czasu mieszkańcy wyspy nazwają wronę siwą "ptakiem - partiotą".
Historia ta przetrwała do dziś dzięki malarzowi i pisarzowi z Limnos, jakim był Rallis Kopsidis (1929-2010).

Informacja: John Cazolis (grecki fotograf i dziennikarz)

Ciekawa historia. Może możesz znaleźć jakiś rysunek czy fotografię?

Eva Stets - 2010-12-25 16:10:49

Sve, zdjęcia na pewno nie znajdę. Jeśli takie by były, to zapewne pozostały w rękach Niemców. Wspomniany grecki malarz i pisarz (Rallis Kopsidis) w okresie okupacji miał nie więcej jak 11-15 lat. Nie powiem w 100% czy nie pozostawił w swojej kolekcji jakiegoś szkicu, ale historia ta została przez niego opisana wiele lat później. Znają ją (i pamiętają) także starsi ludzie z wyspy Limnos, którzy przeżyli okupację w Grecji (1940-1944).

Mnie przekazał tę wiadomość kolega z HOS (wspomniany wyżej John Cazolis, po grecku: Giannis Kazolis) przy okazji jego tekstu o wronach siwych, na jego blogu:
http://apo8iki.blogspot.com/2010/10/blo … .html#more  (jest to fragment pt "Το πατριωτικό πουλί", który przetłumaczyłam wyżej).

sve napisał:

Eva Stets napisał:

Od tego czasu mieszkańcy wyspy nazwają wronę siwą "ptakiem - partiotą".
Historia ta przetrwała do dziś dzięki malarzowi i pisarzowi z Limnos, jakim był Rallis Kopsidis (1929-2010).

Informacja: John Cazolis (grecki fotograf i dziennikarz)

Ciekawa historia. Może możesz znaleźć jakiś rysunek czy fotografię?

Eva Stets - 2010-12-30 17:57:38

Bajka Ezopa o wronie i dzbanie (1) i badania naukowców (2)

1. O bajkach Ezopa (VI p.n.e) wspomniałam już w temacie "Bociany: ciekawostki"(http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 232#p29232). W temacie o krukowatych przypomnę bajkę  "Wrona i dzban":

"Wrona latała bezradnie, szukając czegoś do picia. Wiedziała dobrze, że jeśli nie znajdzie wody, zginie z pragnienia .
Usiadła na rozgrzanym kamieniu. "To coś" stało nieopodal na suchym żwirze. Kiedy wrona zobaczyła stary dzbanek na wodę, podeszła do niego zrezygnowana. Zerknęła do środka i co się okazało? Na dnie była woda!
Wrona próbowała wsadzić głowę do dzbanka. Niestety, jej szyja była zbyt krótka, aby dosięgnąć płynu. Wiedziała, że jeśli przechyli dzban, woda wyleje się i wsiąknie w wysuszony grunt.
Nagle przyszła jej do głowy pewna myśl. Pozbierała kamyki leżące obok i zaczęła jeden po drugim wrzucać do środka. W miarę jak przybywało kamieni, poziom wody podnosił się, aż wreszcie wrona mogła jej dosięgnąć.
MORAŁ : DOBRY POMYSŁ DA SIE ZREALIZOWAĆ."


źródło w jęz. polskim: http://bajkiezopa.blox.pl/strony/wronaidzban.html


2. Czy Ezop znał się na ptakach i czy uważnie obserwował ptaki już  ok.2,5 tysiąca lat temu? Nad tym pytaniem zastanawiali się naukowcy, tym bardziej, że mądrość i spryt krukowatych są znane (wspominano o tym kilkakrotnie także na forum).
Doświadczenie z czterema krukowatymi (gawrony i wrony siwe) pokazało, że Ezop nie mógł konkretnej bajki stworzyć przez przypadek. Przed ptakami postawiono plastikowe naczynie wysokości 15 cm, napełnione do połowy wodą a w nim umieszczono robaka, którego ptaki nie mogły dosięgnąć. Obok ułożono kilka kamieni. Po chwili ptaki zaczęły wrzucać kamienie do naczynia, podnosząc w ten sposób poziom wody, by dosięgnąć robaka. Doświadczenie powtarzano, reakcja była ta sama. Co ciekawe, za każdym razem krukowate wrzucały do naczynia tylko tyle kamieni, ile wystarczyło, by podnieść poziom wody, aby złapać robaka. Nie próbowały łapać robaka wcześniej, ale dopiero wówczas, gdy woda w naczyniu była na tyle wyżej i mogły swobodnie go złapać dziobem. Warto dodać, że ptaki wybierały tylko większe kamienie, nie zwracając uwagi na mniejsze i w ten sposób szybciej udawało im się podnieść poziom wody w naczyniu.

Opisane doświadczenie przeprowadził zoolog David Bird z Uniwersytetu Cambridge w Wielkiej Brytanii przy współpracy z biologiem Nathan John Emery z Uniwersytetu Queen Mary w Londynie. Eksperyment został opublikowany w "Current Biology".

źródło - na podstawie tekstu Elizabeth Papanikolaou na stronie: http://www.trikalanews.gr/article/3109/
tłumaczenie z języka greckiego: Eva Stets

Skrót prototypu w języku angielskim, w opracowaniu wspomnianych naukowców na stronie Current Biology (sierpień 2009):
http://www.cell.com/current-biology/abs … 09)01455-9

Eksperyment z jednym gawronen można także zobaczyć na filmiku:
http://www.youtube.com/watch?v=rTuOlC-wBKs

sve - 2011-01-01 02:54:37

Życzę wam wszystkim wszystkiego najlepszego w nowym roku. Niech przeżyjecie wiele takich pięknych chwil, jakie przeżywałam ja, oglądając spektakl, jaki udalo mi się utrwalić na tych filmkach.
Svě

część 1 http://www.youtube.com/watch?v=dLa6QxpHwq8
część 2 http://www.youtube.com/watch?v=cjcFHIgSJ1M

Eva Stets - 2011-01-01 20:29:17

Niesamowite widowisko! Gratuluję Sve obserwacji i dokumentacji na filmikach. :)
Zastanawiam się, na ile można oszacować liczbę ptaków, które "wzięły udział" w tym fantastycznym przedstawieniu?

sve napisał:

Życzę wam wszystkim wszystkiego najlepszego w nowym roku. Niech przeżyjecie wiele takich pięknych chwil, jakie przeżywałam ja, oglądając spektakl, jaki udalo mi się utrwalić na tych filmkach.
Svě

część 1 http://www.youtube.com/watch?v=dLa6QxpHwq8
część 2 http://www.youtube.com/watch?v=cjcFHIgSJ1M

sve - 2011-01-01 21:14:21

Eva Stets napisał:

Zastanawiam się, na ile można oszacować liczbę ptaków, które "wzięły udział" w tym fantastycznym przedstawieniu?

Szczerze mówiąc, ja ich policzyć nie umiem. Ale kolega, który się noclegowiskami gawronów i kawek zajmuje już wiele lat twierdzi, że noclegowisko w Pardubicach wykorzystuje około 40 000 tych ptaków.

Na filmikach zanotowano w przybliżeniu 1/3 obecnych ptaków.

To nie są filmiki z noclegowiska, to jest dopiero miejsce zgromadzenia, z jakiego później (po zachodzie słońca) wszystkie ptaki razem przelecą na noclegowisko.

Piotr J. - 2011-01-06 21:10:17

sve napisał:

... to jest dopiero miejsce zgromadzenia, z jakiego później (po zachodzie słońca) wszystkie ptaki razem przelecą na noclegowisko.

Jedno z takich miejsc (niestety mniejszych) jest z 300 metrów od mojego bloku. Polecam wszystkim odszukać takie miejsca i poczekać na odlot ptaków. Gdy wszystkie startują... wrażenie niesamowite.

http://img684.imageshack.us/img684/3842/kru1r.th.jpg http://img814.imageshack.us/img814/9992/kru2.th.jpg http://img254.imageshack.us/img254/8971/kru3.th.jpg

Zbychur - 2011-01-07 19:52:15

Wczoraj po południu dość gwałtownie zmieniła się pogoda. Silny wiatr i zawieja zdawały się jednak nie przeszkadzać gawronom, które jakby nigdy nic chodziły nadal po zaśnieżonym trawniku szukając pożywienia (fot. 1, 2). W pewnym momencie wśród zawiei pojawiła się lecąca sroka. Doleciała do znajdującego się na pobliskiej robinii sroczego gniazda (fot. 3) i szybko schroniła się w nim. Po chwili na gnieździe pojawiła się druga sroka. Przez chwilę oba ptaki pozostawały na gnieździe, mimo zacinającego śniegu i wiatru (fot. 4), po czy odleciały między bloki osiedla, zapewne szukając lepszego schronienia. Nie widziałem jeszcze, żeby sroki, czy jakies inne ptaki, szukały schronienia w gniazdach zimą czy w czasie złej pogody.

http://www.allegaleria.pl/images/wwcqzsn3w5n0janr958_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/mhfo3ehduzebousfp3n_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/m75eztwub6z98x9zi5cl_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/fa5hce7hclsd63dq3edx_thumb.jpg

Piotr Majewski - 2011-01-07 22:06:00

Zbychur napisał:

Wczoraj po południu dość gwałtownie zmieniła się pogoda. Silny wiatr i zawieja zdawały się jednak nie przeszkadzać gawronom, które jakby nigdy nic chodziły nadal po zaśnieżonym trawniku szukając pożywienia (fot. 1, 2). W pewnym momencie wśród zawiei pojawiła się lecąca sroka. Doleciała do znajdującego się na pobliskiej robinii sroczego gniazda (fot. 3) i szybko schroniła się w nim. Po chwili na gnieździe pojawiła się druga sroka. Przez chwilę oba ptaki pozostawały na gnieździe, mimo zacinającego śniegu i wiatru (fot. 4), po czy odleciały między bloki osiedla, zapewne szukając lepszego schronienia. Nie widziałem jeszcze, żeby sroki, czy jakies inne ptaki, szukały schronienia w gniazdach zimą czy w czasie złej pogody.

Witam
Miałem podobna obserwacje, równiez dotyczącą srok.
Niedziela 02-01-2011 silny wiatr potęgował uczucie zimna, mimo iż na termometrze było zero stopni.
Dwie sroki schowane w gnieździe przed wiatrem  i zimnem .

Piotr Majewski  PwG OTOP

Kamila Walczak - 2011-01-10 14:37:46

Wczoraj, 09.01.11 r. obserwowałam we Wrocławiu wronę siwą niosącą w dziobie dużą, pustą paczkę po chipsach. Pewnie miała ochotę na okruchy, nie mając pojęcia jakie to niezdrowe. W każdym razie wyglądało to przekomicznie :D Niestety nie wiem, co zrobiła potem, bo widziałam tę scenę z tramwaju - dlatego też nie mam fotki.

Eva Stets - 2011-01-15 15:09:19

Osoby, które lubią ptaki krukowate być może zainteresuje informacja o planowanym w dniu 22 stycznia 2011 liczeniu ptaków krukowatych nocujących w Warszawie. Jak można przeczytać w informującym tekście: "Krukowate tworzą skupiska noclegowe w wielu miastach Polski i Europy. We Wrocławiu w 1996 roku stwierdzono aż 350-400 tysięcy osobników! W tym samym czasie w Warszawie stwierdzono 130 tysięcy ptaków korzystających z noclegowisk. Od 15 lat nie były przeprowadzone tego typu badania na terenie stolicy. Dokładne policzenie zimujących ptaków jest tym ważniejsze, że na zachodzie Europy notuje się duży spadek liczebności zimujących krukowatych."
Koordynatorem akcji jest Marek Elas a całą wiadomość można przeczytać na stronie Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków (STOP) pod linkiem niżej:
http://stop.eko.org.pl/portal/index.php … icle&id=67

Eva Stets - 2011-01-29 19:21:48

Krótki filmik z National Geographic, pokazujący ciekawy eksperyment z krukiem (i jak zwykle - krukowaty wykazał się, że jest mądry) ;)

http://www.youtube.com/watch?v=F8L4KNrP … re=related

Eva Stets - 2011-02-02 16:04:41

Krukowate - podsumowanie po pierwszym liczeniu

Zgodnie z zapowiedzią - w dniu 22 stycznia odbyło się liczenie ptaków krukowatych nocujących w Warszawie. W akcji wzięło udział 38 osób i policzono prawie 74 tysiące ptaków. Wynik ten wskazuje na duży spadek liczebności - z danych sprzed 15 lat wynika, że wtedy nocowało ich w Warszawie ok. 125-130 tysięcy.

Pełna informacja, tabelka i parę zdjęć są dostępne na stronie Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków, które podjęło się wspomnianej akcji.

Link bezpośredni do podsumowania: http://stop.eko.org.pl/portal/index.php … icle&id=69

Eva Stets napisał:

Osoby, które lubią ptaki krukowate być może zainteresuje informacja o planowanym w dniu 22 stycznia 2011 liczeniu ptaków krukowatych nocujących w Warszawie. Jak można przeczytać w informującym tekście: "Krukowate tworzą skupiska noclegowe w wielu miastach Polski i Europy. We Wrocławiu w 1996 roku stwierdzono aż 350-400 tysięcy osobników! W tym samym czasie w Warszawie stwierdzono 130 tysięcy ptaków korzystających z noclegowisk. Od 15 lat nie były przeprowadzone tego typu badania na terenie stolicy. Dokładne policzenie zimujących ptaków jest tym ważniejsze, że na zachodzie Europy notuje się duży spadek liczebności zimujących krukowatych."
Koordynatorem akcji jest Marek Elas a całą wiadomość można przeczytać na stronie Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków (STOP) pod linkiem niżej:
http://stop.eko.org.pl/portal/index.php … icle&id=67

magdag - 2011-02-05 13:18:02

Eva Stets napisał:

Krukowate - podsumowanie po pierwszym liczeniu

Zgodnie z zapowiedzią - w dniu 22 stycznia odbyło się liczenie ptaków krukowatych nocujących w Warszawie. W akcji wzięło udział 38 osób i policzono prawie 74 tysiące ptaków. Wynik ten wskazuje na duży spadek liczebności - z danych sprzed 15 lat wynika, że wtedy nocowało ich w Warszawie ok. 125-130 tysięcy.

Pełna informacja, tabelka i parę zdjęć są dostępne na stronie Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków, które podjęło się wspomnianej akcji.

Link bezpośredni do podsumowania: http://stop.eko.org.pl/portal/index.php … icle&id=69

Eva Stets napisał:

Osoby, które lubią ptaki krukowate być może zainteresuje informacja o planowanym w dniu 22 stycznia 2011 liczeniu ptaków krukowatych nocujących w Warszawie. Jak można przeczytać w informującym tekście: "Krukowate tworzą skupiska noclegowe w wielu miastach Polski i Europy. We Wrocławiu w 1996 roku stwierdzono aż 350-400 tysięcy osobników! W tym samym czasie w Warszawie stwierdzono 130 tysięcy ptaków korzystających z noclegowisk. Od 15 lat nie były przeprowadzone tego typu badania na terenie stolicy. Dokładne policzenie zimujących ptaków jest tym ważniejsze, że na zachodzie Europy notuje się duży spadek liczebności zimujących krukowatych."
Koordynatorem akcji jest Marek Elas a całą wiadomość można przeczytać na stronie Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków (STOP) pod linkiem niżej:
http://stop.eko.org.pl/portal/index.php … icle&id=67

Mysle, ze moża policzyc krukowate w lesie Kabackim, a nie w parku, który znajduje się w środku miasta. W tym lesie akurat obserwuję corocznie wiekszą liczbe krukowatych. Chodzę tam co dzień na spacery z psem i widzę  głównie gawrony i kawki, moze trochę mniej wron siwych i czarnowronów, a tych ostatnich to własciwie nie spotkałam ale kawek i gawronów widzę całe ogromne stada lecące do swoich miejsc noclegowych, no i widzimy je jeszcze z balkonu. Ciagle mam wrazenie, bo nigdy nie liczyłam, ze jest ich coraz wiecej.

Eva Stets - 2011-02-06 20:26:30

Przyznam szczerze, że trudno mi było powiedzieć coś więcej, gdyż nie jestem na tyle zorientowana w jakich miejscach w Warszawie liczono krukowate (w poście wyżej podałam jedynie info i link do wiadomości). Tak więc zwróciłam się do Marka (Marek Elas - koordynator akcji liczenia) z prośbą o więcej informacji. Niżej cytuję jego odpowiedź, napisaną do przekazania na forum:

Drodzy,

Zapraszam jeszcze raz do dokładnego przeczytania materiałów na stronie STOPu. Krukowate liczyliśmy na 13 punktach, aby objąć wszystkie główne trasy przelotu popołudniowego z peryferii miasta. Głównie liczeniem objęliśmy ptaki nocujące w śródmieściu, tj. w chyba największym pasie zieleni: Pola Mokotowskie- Łazienki-Torwar, fragment Żoliborza oraz ptaki nocujące na Pradze na prawym brzegu rzeki.

Dodam, że liczeniem objęliśmy wszystkie trasy przelotu o których wiedzieliśmy. Jeśli jakieś miejsca ominęliśmy, postaramy się objąć je liczeniem w lutym (jeżeli liczenie dojdzie do skutku - wszystko zależy od warunków atmosferycznych). W dalszym ciągu prosimy o podawanie miejsc nocowania ptaków - bez tej wiedzy, siłą rzeczy, nie będziemy mogli ich policzyć.

Zapraszamy też do wspólnego liczenia, każda pomoc jest mile widziana!

Pozdrawiam,
Marek Elas
Stołeczne Towarzystwo Ochrony Ptaków


magdag napisał:

Mysle, ze moża policzyc krukowate w lesie Kabackim, a nie w parku, który znajduje się w środku miasta. W tym lesie akurat obserwuję corocznie wiekszą liczbe krukowatych. Chodzę tam co dzień na spacery z psem i widzę  głównie gawrony i kawki, moze trochę mniej wron siwych i czarnowronów, a tych ostatnich to własciwie nie spotkałam ale kawek i gawronów widzę całe ogromne stada lecące do swoich miejsc noclegowych, no i widzimy je jeszcze z balkonu. Ciagle mam wrazenie, bo nigdy nie liczyłam, ze jest ich coraz wiecej.

Eva Stets - 2011-03-29 18:52:16

Tureckie wrony siwe

Wron siwych w Turcji jak widać nie przeraża 18-milionowy Istambuł a w tym jego centrum, gdzie dzień i noc na każdym kroku jest pełno ludzi. Wystraczy kilka drzew i można je zobaczyć prawie na każdym kroku. Nie powiem, że było ich dużo (stad nie zauważyłam), ale widziałam je po kilka osobników w wielu (nawet bardzo ruchliwych) miejscach. Te na zdjęciach niżej (jak widać na fot. 1, 2) mają swoje gniazdo przy wejściu do Błękitnego Meczetu (Sultan Ahmet Camii) - miejsca, które codziennie odwiedza tysiące turystów. Fot. 3 to to samo miejsce - po prostu jedna z wron sfrunęła na drzewo obok i usiadła kilka gałęzi niżej.

http://www.allegaleria.pl/images/i4lyyqp1iqkn20vwrla_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/w4imdcw5zg6lxa1fpnfo_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/hsprhx0zsdt8cnh03xq_thumb.jpg

sve - 2011-03-29 22:58:23

Eva Stets napisał:

Tureckie wrony siwe

Wron siwych w Turcji jak widać nie przeraża 18-milionowy Istambuł

Bardzo ładne i ciekawe fotki! Dzięki :)

Jacek P. - 2011-06-06 22:26:59

W Kiejdanach po raz kolejny wspólnie degustowano wrony. Ten dawny, a odradzający się po sowieckiej okupacji zwyczaj, uświetniła w tym roku swoją obecnością wicemarszałek litewskiego Sejmasu Wirginia Baltrajtiene. Pani Baltrajtiene stwierdziła, że danie z wron jest pyszne i łatwe do przyrządzenia jak kurczaki. Potrawy z ptaków krukowatych były popularne na Litwie zwłaszcza w okresach głodu.
www.delfi.lt/news/daily/lithuania/kedai … d=46311473

Angelika - 2011-07-23 11:56:18

Witam!
Dzisiaj, tj. 23.07.2011 r. o godzinie 13:40 na programie Planete obejrzeć będzie można program pt.: Saga prastarej puszczy. W odcinku tym będzie mowa o kruku uratowanym za młodu przez człowieka. Polecam.
Pozdrawiam Angelika

KrystynaB - 2011-08-08 00:38:26

Pani Eva Stets pisała wyżej o wronach siwych w Istambule. Wrocław co prawda nie ma tylu mieszkańców, co Istambuł, ale wrony zadomowiły się tutaj znakomicie. Spotkać je można wszędzie: w parkach i ogrodach, jak i w centrum miasta. Radzą sobie doskonale. Ładne, dorodne ptaki.
1. ZOO. Po niedźwiedzim obiedzie została kość z pysznym szpikiem.
2. Na wybiegu dla żyraf też znajdzie się coś interesującego.
3. Również ZOO. Zezuje na mnie, bo ją spłoszyłam od jakiegoś przysmaku.
4. Fosa Miejska. Dostała obiad od rybaka.
5. Ogród Botaniczny. Wyszła sobie na spacerek.

http://img832.imageshack.us/img832/5366/1037crop.th.jpg   http://img33.imageshack.us/img33/2518/1118aw.th.jpg   http://img59.imageshack.us/img59/7073/1124crop.th.jpg   http://img641.imageshack.us/img641/8963/10393crop.th.jpg   http://img600.imageshack.us/img600/766/ob2b.th.jpg

KrystynaB - 2011-08-17 22:04:46

Poniedziałek (15.08.2011). Moją uwagę zwrócił spacerujący po trawniku, kulejący gawron. Ptak pomimo widocznego kalectwa (dużo krótszej i pogrubiałej prawej nogi), poruszał się dosyć sprawnie, trochę kiwając się na prawy bok podczas chodzenia. Miałam nadzieję, że uda mi się zrobić zdjęcie całej stopy; gawron był w dość wysokiej trawie, ale pomału zbliżał się w moim kierunku. Niestety ktoś mi go spłoszył. Ptak odleciał w stronę stadka innych gawronów.

http://img69.imageshack.us/img69/8233/1030crop.th.jpg   http://img98.imageshack.us/img98/6427/1030cropcrop.th.jpg

Piotr J. - 2011-08-17 22:52:22

KrystynaB napisał:

Pani Eva Stets pisała wyżej o wronach siwych w Istambule. Wrocław co prawda nie ma tylu mieszkańców, co Istambuł, ale wrony zadomowiły się tutaj znakomicie. Spotkać je można wszędzie: w parkach i ogrodach, jak i w centrum miasta. Radzą sobie doskonale. Ładne, dorodne ptaki.
...

A i na naszym zachodnim wybrzeżu też można je spotkać. Chyba coraz mniej boją się ludzi.

http://img685.imageshack.us/img685/6218/dsc8333d.th.jpg http://img853.imageshack.us/img853/3946/dsc8335.th.jpg http://img716.imageshack.us/img716/8751/dsc8337d.th.jpg http://img713.imageshack.us/img713/5550/dsc8338.th.jpg http://img820.imageshack.us/img820/7346/dsc8340.th.jpg

Eva Stets - 2011-09-05 20:26:08

5 września 2011 - Delta Evros (północna Grecja) - wschodnia część, blisko granicy z Turcją.

Te drzewa, a właściwie ich suche gałęzie mają wśród różnych ptaków niesamowite "powodzenie" :D

Kiedyś udało mi się na nich uchwycić (tzn sfotografować) bociany białe (czyt. np post:  http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 317#p10317), innym razem "złapałam na nich" czaple i ślepowrony (czyt. np. post: http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 373#p20373), jeszcze innym razem trafiłam tam na kawki i sroki (post pod linkiem: http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 401#p20401).

Z zasady przez cały rok siedzą na nich kormorany i kormorany małe, ostatnio (dla odmiany) ;) przesiadywały tam kanie czarne (post: http://bocianyzprzygodzic.pun.pl/viewto … 519#p34519).

Dziś miałam okazję zobaczyć w tym samym miejscu wrony siwe (policzyłam 36 os.) - część na foto niżej.
Nie sądzę, żeby to było noclegowisko wron siwych, z racji, że było to wczesne popołudnie, a jak tłumaczyła kiedyś Sve - krukowate na nolegowisko przemieszczają się w późniejszych godzinach, gdy robi się już ciemno.

Z pozdrowieniem dla Sve i wszystkich, którzy lubią krukowate :)

Obserwacje i foto: Eva Stets
http://www.allegaleria.pl/images/094ikjjht4ttf9nmi98l_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/hg0xi72voetigjtwdcg_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/avo3oeu9mrka6xo7e2la_thumb.jpg

KrystynaB - 2011-10-18 22:30:08

Dwa dni temu nagrałam dwa filmiki, jak gawrony "organizują" sobie orzechy włoskie prosto z drzewa. Robione z daleka, nie są najlepszej jakości. Naiwnie myślałam, że może dzisiaj uda mi się nagrać coś ciekawszego, ale ptaki jak to ptaki; dziś ani jeden gawron nawet nie usiadł na orzechu.
http://youtu.be/F22F1fXK89Y
http://youtu.be/pMwf81x7Cf8

ornitolog92 - 2011-10-30 23:32:29

Krukowate Warszawy :)

Pochodzę z Ostrowa Wielkopolskiego, w okolicach którego obserwacje wrony siwej były przyrodniczą ciekawostką - parę razy widziałem na stawach rybnych i to z dużej odległości. Natomiast od kiedy mieszkam w Warszawie widzę je codziennie z odległości kilku metrów, gdy buszują pomiędzy samochodami. Co bardziej interesujące, prawie nie widzę gawronów - są to jakieś pojedyncze osobniki, ale znaczna większość krukowatych to właśnie wrony, a nie jak w Ostrowie gawrony.

Ciekawym zachowaniem jest to, jak gawrony próbują dostać się do środka orzechów:) Polega to na tym, że siadają na jakiejś wysokiej gałęzi i zrzucają na ulice, czy betonowe chodniki, trzymane w dziobie orzechy. Gdy nie uda się za pierwszym razem, to próbują następny raz. Wiedzą, że w końcu dostaną się do smakowitej zawartości ;)

pozdrawiam
Wojtek Kaźmierczak
PwG OTOP

Kamila Walczak - 2011-11-03 23:01:44

W okolicach Ostrowa Wielkopolskiego wrony siwe są rzeczywiście rzadkością. Ja pierwszą wronę w życiu widziałam we Wrocławiu i stamtąd pochodzi większość moich obserwacji tych ptaków, również ta z 9 stycznia, o której pisałam wcześniej. Przy tym wrocławskie są dość mało płochliwe, podobnie jak te warszawskie :) Może coś w tym jest, że wrony dobrze czują się w dużych miastach, a gawrony w mniejszych? Ciekawe tylko, z czego mogłoby to wynikać.

Pozdrawiam
Kamila Walczak
PwG OTOP

Zbychur - 2011-11-04 16:58:11

Nawiązując do powyższych wpisów Kamili i Wojtka chciałbym dodać, że również w Berlinie najczęściej spotykanymi krukowatymi są wrony siwe. Spotkać je można wszędzie, nie tylko w parkach i terenach zielonych, ale nawet w centrum, na ulicach, przesiadujące na blokach, antenach, parapetach czy przelatujące nad domami. Właściwie jedynym głosem ptasim, jaki ewentualnie można usłyszeć na ulicy, to krakanie wrony. Kilkakrotnie udało mi się też zobaczyć srokę wśród zadrzewień, natomiast w ogóle nie widać gawronów. Dla odmiany, w Poznaniu gawrony są bardzo pospolite, widać je wszędzie, z pewnością są najczęściej spotykanymi krukowatymi. Wrony siwe owszem, też się spotyka, ale raczej sporadycznie. Bardzo liczne są też w Poznaniu sroki i kawki. Ostatnio coraz częściej widuję też na osiedlach północnej części Poznania sójki.

kamelek - 2011-11-05 02:27:12

Zbychur napisał:

Dla odmiany, w Poznaniu gawrony są bardzo pospolite, widać je wszędzie, z pewnością są najczęściej spotykanymi krukowatymi. Wrony siwe owszem, też się spotyka, ale raczej sporadycznie. Bardzo liczne są też w Poznaniu sroki i kawki. Ostatnio coraz częściej widuję też na osiedlach północnej części Poznania sójki.

Tak, to prawda- najczęściej w Poznaniu widuje się gawrony i kawki oraz sroki. Jeśli chodzi o wrony siwe, to najwięcej widziałam ich w Parku Sołackim, w którym i tak królują gawrony. ;-)

Swego czasu na osiedlu Kopernika, w okolicach mojego bloku mieszkało bardzo dużo bezpańskich kotów, głównie dlatego, że znalazły schronienie w niedokończonym i nieużywanym budynku przychodni oraz były dokarmiane przez niektórych lokatorów z bloku. Praktycznie codziennie można było być świadkiem niesamowitego przedstawienia, w czasie którego sroki droczyły się z kotami. Zbliżały się do nich na niebezpiecznie krótką odległość i czekały aż koty zwrócą na nie uwagę i zaczną się skradać w ich stronę, po czym nic sobie z tego nie robiąc odlatywały kawałeczek dalej bądź też siadały na nisko położonych gałęziach drzew lub krzewów i czekały aż kot zacznie się wspinać a następnie odlatywały, siadały na ziemi. Zabawa zaczynała się od początku. :D

W czasie ostatnich kilku lat, praktycznie co roku mam okazję spędzić kilka dni na Płw. Helskim, głównie w Juracie. Kiedy byłam tam po raz pierwszy zaskoczyło mnie to, że najczęściej widzianymi przez nas ptakami z krukowatych są własnie wrony siwe. Nie udało mi się tam zaobserwować ani kawek ani sójek.

KrystynaB - 2011-11-08 03:02:15

Orzechy dla nich o tej porze roku to prawie norma. Gawroni przysmak (zdj.1). Ale że gustują również w ziemniakach...Najpierw przyglądał się przez dłuższą chwilę z góry, z drzewa. Potem sfrunął na ziemię i czegoś szukał. W końcu odleciał ze znalezionym ziemniakiem (zdj.2). Najciekawsze jest to, że na naszej działce, ani na sąsiednich, nikt nie sadzi ziemniaków. Pozostanie zagadką, jak się tam znalazł.

http://img715.imageshack.us/img715/362/1005a.th.jpg   http://img40.imageshack.us/img40/2016/001bdc.th.jpg

KrystynaB - 2011-11-11 19:36:59

Jeszcze raz gawrony i orzechy. Jedna z metod łupania orzechów. Umieszczają go w zagłębieniu konara i uderzają dziobem.

http://img651.imageshack.us/img651/7139/1004a.th.jpg   http://img850.imageshack.us/img850/9404/1012a.th.jpg   http://img836.imageshack.us/img836/1173/1023aa.th.jpg

Dzisiaj widziałam ciekawą scenkę w wykonaniu gawronów. Na miejskim trawniku dwa gawrony. Jeden z nich pozwalał się karmić. Wyciagał szeroko otwarty dziób, do którego drugi wkładał znalezione w trawie kąski. Odpędzał trzeciego, gdy ten próbował podejść za blisko.
Tak się zapatrzyłam, że zapomniałam o aparacie. Gdy go wyciągnęłam, było po karmieniu.
Już ktoś opisywał na tym forum podobną scenkę, ale to ciekawe zobaczyć samej coś takiego.

ornitolog92 - 2011-11-13 22:13:23

Wczoraj 13.11.2011r. udało mi się zobaczyć w Warszawie ciekawą, częściowo albinotyczną kawkę:) Była bardzo niepłochliwa, dawała się podejść na 2-3 metry. Niestety miałem ze sobą tylko telefon komórkowy, ale coś widać;) Co ciekawe skrzydła i sterówki miała całe czarne (widziałem także w locie), ale częściowo biały był dziób i mnóstwo białych piór okrywowych. Obserwowałem ją podczas żerowania przy pętli tramwajowej na ul. Banacha
pozdrawiam
Wojtek Kaźmierczak
PwG OTOP

http://img37.imageshack.us/img37/2034/dsc01143eb.th.jpg http://img683.imageshack.us/img683/8537/dsc01147iw.th.jpg http://img502.imageshack.us/img502/166/dsc01148kh.th.jpg http://img713.imageshack.us/img713/2472/dsc01149i.th.jpg

sve - 2011-11-13 22:45:56

ornitolog92 napisał:

Wczoraj 13.11.2011r. udało mi się zobaczyć w Warszawie ciekawą, częściowo albinotyczną kawkę:)

Bardzo ładna :)
Jeżeli pójdziesz tam znowu o tej samej porze, masz dużą szansę ją zobaczyć znowu. Możesz iść z aparatem...

Renia - 2011-11-27 19:45:10

27 listopada 2011

Podczas dzisiejszych obserwacji ptaków na bulwarach wiślanych w Krakowie widziałam miedzy innymi sporo krukowatych. Najliczniejsze były gawrony (jeden z nich na zdjęciu nr 1). Latały nisko nad ziemią albo chodziły po trawie, szukając pożywienia. Dokładnie penetrowały teren pod starą jabłonią, na której było jeszcze trochę owoców.
Zdecydowanie mniej było kawek. Kawki chętnie jadły pokarm rzucany na ścieżki przez ludzi, walczyły przy tym o każdy kęs z licznymi grupami gołębi miejskich i mew śmieszek. Jedna z kawek poczuła pragnienie, zeskoczyła nad wodę, kilkakrotnie zanurzała dziób, a między jednym a drugim łykiem pięknie pozowała mi do zdjęć (2) :).
Widziałam też dzisiaj jedną wronę siwą (3). Tylko jedną, ale mimo to się cieszę, bo ten gatunek ptaka widuję naprawdę rzadko.

http://images37.fotosik.pl/1198/d1e3b4fb87f46894m.jpg  http://images35.fotosik.pl/1049/6e214ee581e55c82m.jpg  http://images38.fotosik.pl/1226/da49eb3d97517fa1m.jpg

grafika - 2012-02-05 19:45:59

Od 19 stycznia tego roku zaobserwowałam żerującego gawrona z obrączką na lewej łapie. Pożywiał się słonecznikowymi resztkami, które wypadały z dziobów pożywiających się wyżej mazurków i dzwońców. Zrobiłam troszkę fotek i w ten sposób udało mi się odczytać numer obrączki. Później pomógł mi Paweł Dolata, aby jak najszybciej informacja trafiła do Czech. Dlaczego tam? Otóż gawron ten przeleciał 498 km właśnie stamtąd do Poznania. Pawle dziękuję za Twój czas. :)

http://images10.fotosik.pl/689/f2507c8de439d2f2m.jpg http://images10.fotosik.pl/689/9e816b6b49b605c7m.jpg http://images10.fotosik.pl/689/171d004531727361m.jpg 

Odpowiedź z czeskiej centrali obrączkowania ptaków była błyskawiczna - pół doby:
http://images10.fotosik.pl/718/f8af8dea833c11d4m.jpg

sve - 2012-02-06 01:32:26

grafika napisał:

Od 19 stycznia tego roku zaobserwowałam żerującego gawrona z obrączką na lewej łapie. Zrobiłam troszkę fotek i w ten sposób udało mi się odczytać numer obrączki. Później pomógł mi Paweł Dolata, aby jak najszybciej informacja trafiła do Czech. Dlaczego tam? Otóż gawron ten przeleciał 498 km właśnie stamtąd do Poznania.

Bardzo się cieszymy z tej obserwacji, choć, niestety, gawron nie został zaobrączkowany koło Pardubic, ale kolo Pragi. Dzięki za twoją czujność, Grafika!
Obrączki gawronów i kawek często jest możliwe przeczytać przez lornetkę albo właśnie jak Grafika, z pomocą aparatu. Pilnujcie obrączek! Jest ich dosyć sporo.

Zbychur - 2012-03-13 21:20:25

Kilka dni temu jadąc w mieście samochodem zauważyłem z daleka, że blisko skrzyżowania, na pasie zieleni między jezdniami, kawki znalazły coś do jedzenia. Niestety, po chwili przyleciał gawron i jako silniejszy bezceremnonialnie zaczął się przymierzać do zdobyczy. Kawki smętnie stały obok i przyglądały się bezradnie mając tylko nadzieję, że coś im może z uczty zostanie. Nie chciałem tego przegapić, ale ze względu na samochody za mną nie mogłem się zatrzymać i jedyne co mogłem zrobić aby sfotografować tą scenę to musiałem tak jechać, żeby nie zdążyć na zielone (!). Udało się (ku frustracji tych co za mną ;) ) Jeszcze na zółtym zatrzymałem się, złapałem aparat, otworzyłem okno i zdążyłem zrobić serię zdjęć :) .
Niestety, kawki jako najmniejsze z krukowatych są zawsze ostatnie w kolejce, zdominowane przez większe i silniejsze od nich gawrony czy wrony. Często obserwuję, że pierwsze znajdują pokarm ale nie zawsze uda im się ze zdobyczy skorzystać bo z reguły zaraz pojawia się jakiś gawron i zjada lub zabiera to co one znalazły.

http://www.allegaleria.pl/images/xdjtg1kbz99iklds8pfj_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/suwntuak7m7nacsg2tl7_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/3r5g3sva51vi925j9o_thumb.jpg

sve - 2012-05-23 02:30:36

Zapraszam do artykułu na www.vcpcso.czo naszym obrączkowaniu młodych gawronów na gniazdach i młodych kawek w budkach. Artykuł jest po czesku i też w skróconej formie po angielsku.

żuczek - 2012-08-25 18:22:17

25 sierpnia Poznań

Dzisiaj siedzieliśmy w "areszcie domowym"; Adam zajmował się sprawami służbowymi, a ja zapędziłam się do kuchni na ciąg dalszy smażenia konfitur, tym razem z jeżyn.
Ale te monotonne czynności nie przeszkodziły Adamowi w poszukiwaniu "miejskich gangów", jak trafnie określił je Adam Wajrak :), ja tylko od czasu do czasu błyskałam refleksem spostrzegawczości.
Wszystkie portrety ptaków zostały uwiecznione z ... okna naszego mieszkania na parterze.

Poniższe fotografie prezentują najpospolitsze chyba w miejskim środowisku kawki i nieco rzadsze wrony siwe. Te ostatnie obserwujemy nieprzerwanie od 2-3 lat, jak chętnie korzystają ze specjalnie dla ptaków przygotowanego poidełka, w którym właśnie wrony siwe namaczają czerstwe pieczywo, aby zmiękło i nadawało się do konsumpcji. Bardzo często podczas wymiany wody znajdujemy takie ... niespodzianki.
Zauważyliśmy, że o ile kawki bez problemu "dogadują się" z gołębiami, wróblami, nawet w ostateczności ze srokami, to z wroną siwą nie ma układu - albo jedni, albo drudzy.
A'propos sroczek - jeszcze parę lat temu było ich naprawdę zatrzęsienie ( mam na myśli nasz kompleks kilku kamienic i roślinności ), podczas gdy obecnie są zaledwie zauważalne; jeszcze "gorszy" los spotkał sierpówki - tych skromnych i delikatnych ptaków nie ma tu w ogóle.

A oto nasi dzisiejsi "goście" :) - kawki
Warto zwrócić uwagę na ostatnie kawkowe zdjęcie - widać wyraźnie, że ta kawka różni się ubarwieniem od powszechnie przyjętego.

http://www.allegaleria.pl/images/hthikmuuorh9wpctaxng_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/fqrpp6nugl44u0a4g62k_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/1ku2rt32aj2t93hgtfol_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/phx36s1lewx60btt0zx_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/vrugj9glr2a0pd2khz2a_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/23gf483lirc1nu9nleqj_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/m0r5ufeya34vas2g436o_thumb.jpg 

Dostojne, eleganckie i budzące respekt - wrony siwe

http://www.allegaleria.pl/images/9qhkl9scpdvumciiy8dp_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/ujvthwt0h993hcuahdqc_thumb.jpg  http://www.allegaleria.pl/images/jy28ym2iny48dx4u50_thumb.jpg 

Pozdrowienia z "aresztu" :)
Ania i Adam

sve - 2012-08-29 00:49:13

żuczek napisał:

25 sierpnia Poznań

Poniższe fotografie prezentują najpospolitsze chyba w miejskim środowisku kawki i nieco rzadsze wrony siwe. Te ostatnie obserwujemy nieprzerwanie od 2-3 lat, jak chętnie korzystają ze specjalnie dla ptaków przygotowanego poidełka, w którym właśnie wrony siwe namaczają czerstwe pieczywo, aby zmiękło i nadawało się do konsumpcji. Bardzo często podczas wymiany wody znajdujemy takie ... niespodzianki.
Zauważyliśmy, że o ile kawki bez problemu "dogadują się" z gołębiami, wróblami, nawet w ostateczności ze srokami, to z wroną siwą nie ma układu - albo jedni, albo drudzy.
A'propos sroczek - jeszcze parę lat temu było ich naprawdę zatrzęsienie ( mam na myśli nasz kompleks kilku kamienic i roślinności ), podczas gdy obecnie są zaledwie zauważalne; jeszcze "gorszy" los spotkał sierpówki - tych skromnych i delikatnych ptaków nie ma tu w ogóle.
Warto zwrócić uwagę na ostatnie kawkowe zdjęcie - widać wyraźnie, że ta kawka różni się ubarwieniem od powszechnie przyjętego.

Dzięki, Żuczek, za fotki i ciekawe obserwacje! "Kolorowa" kawka jest ciekawa. Może uda wam się czasem zrobić jej lepsze zdjęcie?
Fajne są też obserwacje wron przy poidełku i notatki dotyczące liczebności ptaków. Dzięki, tak trzymać!

Eva Stets - 2012-10-22 22:32:42

Wrona siwa Corvus corone  - w oczach mojego kolegi witrażysty i artysty hagiografa ikon bizantyjskich - świeżutka akwarela (październik 2012) pt. "Wrona mojej sąsiadki". Autor: Kotzapanagiotis Yiannis.
Na forum za zgodą artysty - z jego pozdrowieniem dla Sve. ;)

http://www.allegaleria.pl/images/t7094az4tp5oencb0o_thumb.jpg

żuczek - 2013-03-24 15:51:58

24 marca Poznań - Sierosław Wielkopolski

Krukowate są na ogół bardzo wdzięcznym obiektem obserwacji - zarówno ze względu na wielkość, a co za tym idzie łatwość spostrzeżenia ptaków, a także pod względem niemal całorocznej ich bytności w Polsce.
Przez całą tegoroczną zimę ( która trwa nadal :( ) mogliśmy podglądać zachowania przy wykładanej karmie gawronów ( 10 osobników ) i kawek, w tym jedna leucystyczna, marmurkowa, która dotrwała do dnia dzisiejszego, sporadycznie pojawiała się wrona siwa, a od czasu do czasu na pożywienie kusiły się nieliczne sroki.
Obecnie - jeśli mam szczęście - widuję pod oknem 1-2 gawrony; jest ich także coraz mniej na pobliskim noclegowisku.

Na wsi miejsce srok zajmują sójki - na obszarze naszego sektora rezyduje parka tych ptaków, a w przydziałkowym lesie od lat występuje stado około 10 kruków.

O ile przez całą zimę kruki latały zwartą, silną grupą, o tyle od lutego zaobserwowaliśmy przeloty po dwa osobniki, bez wcześniejszych , bardzo głośnych krakań, co mogłoby wskazywać na podjęcie lęgów.
Sójki dopiero teraz zabrały się za inspekcję gniazda umieszczonego na samym szczycie wysokiej brzozy.
Natomiast wiele poznańskich gniazd srok jest już zajętych przez prawowitych właścicieli.

Wiele wskazuje więc na to, że idzie wiosna, chociaż pogoda za oknem stanowczo temu zaprzecza :) Ptaki jednak wiedzą swoje!
Pozdrawiam cieplutko,
Ania

Eva Stets - 2013-05-06 23:57:09

Miejskie gangi ... czyli wrony siwe i inne krukowate przedstawia Adam Wajrak

Od niedawda są dostępne w internecie odcinki znanego programu TVP pt "Wajrak na tropie" (http://www.edu4u.tvp.pl/9980067/wajrak-na-tropie).

Jednym z najpopularniejszch z tego cyklu jest odcinek pt "Miejskie gangi", w którym Adam Wajrak pokazuje życie ptaków krukowatych w Warszawie (głównie wron siwych).

Odcinek  o krukowatych można zobaczyć pod linkiem tutaj: http://www.edu4u.tvp.pl/9980154/miejskie-gangi

Eva Stets - 2013-12-28 18:50:32

Z wyrzucanego przez ludzi jedzenia korzystają nieraz ptaki (na ile im to służy zapewne one same „wiedzą”)... Na foto niżej – wrona siwa pożywiająca się kawałkiem bułki z sezamem, którą na parkingowy trawnik wyrzucił ktoś nasycony. M-ce obserwacji: centralna Grecja, niedaleko miasta Lamia, luty 2013 (fot.Eva Stets).

http://www.allegaleria.pl/images/uyd4mza1155fqotx2xsd_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/dernrp4i9tv3uu0kop_thumb.jpg   http://www.allegaleria.pl/images/zm66f7s1bjlp04oz5axq_thumb.jpg

sve - 2014-12-08 01:04:41

Witam po dłuższym czasie. Chciałabym zachęcić kolegów z Polski do obserwacji gawronów i kawek i do odczytywania (najlepiej do fotografowania) obrączek.

Jak już tutaj wcześniej wspominaliśmy, w Rabach niedaleko Pardubic kolega Jiří Česák od 1982 roku prowadzi projekt znakowania zimujących gawronów i kawek (szczegóły patrz naprz. tutaj http://mostedu.org/tag/ornitologia/). W tym roku dzieje się coś bardzo ciekawego. W ciągu jednego miesiąca otrzymaliśmy zgłoszenia już od czterech ptaków (dwie kawki i dwa gawrony), zaobrączkowanych w poprzednich latach zimą w Rabach, którzy w tym roku zimują w Polsce, a mianowicie w Częstochowie i Opolu.

Z wyników obrączkowania wynika, że właśnie przez Częstochowę i Opole prowadzi trasa przelotów gawronów i kawek od północnego wschodu na miejsca zimowania w Czechach. Wszystko wygląda na to, że z powodu łagodnej zimy w tym roku sporo ptaków zatrzymało się w Polsce. Ze względu na to, że w ramach projektu zostało zaobrączkowanych już koło 20 000 gawronów i kilka setek kawek (oraz kolejne setki gawronów zaobrączkował jeszcze inny kolega niedaleko Pragi), prawdopodobieństwo spotkania zaobrączkowanego ptaka z Czech nie jest taka mała, jak mogłoby się wydawać.

Bardzo więc prosimy zwracać uwagi na nogi tych ciekawych ptaków. Będziemy wdzięczni za każdą obserwację.

ręcznik z haftem pokoje w Jastarni geodeta kurów tablety